70 obserwujących
441 notek
554k odsłony
  6324   0

USA, pucz przeciwko republice…

Okazuje się, że listopad to istotnie (nie tylko piękna!) niebezpieczna pora dla marzycieli o wolności i to nie tylko w polskiej historii. Wychodzi na to, że po słowiańsku leniwy okrywający się rumieńcem wstydu Putin tym razem przespał nie wspomagając Trumpa (russian collusion), ale jednak swoje zrobili przebiegli czerwoni Chińczycy (krwią milionów swoich ofiar), wykorzystując swoje (bodaj 75% własności) systemu Dominion częściowo zabezpieczającego liczenie głosów w prezydenckich wyborach w US. Wydaje się, że doświadczamy globalnego blitzkriegu, przeciwko ludowemu trybunowi Trumpowi. Generalnie na amerykańskim podwórku doszło do wielu zmian. Partia Demokratyczna dotąd reprezentująca mniejszości etniczne i “klasę robotniczą”, dziś jest partią bogaczy z Hollywood, miliarderów z Wall Street i super-duper miliarderów z mediów i korporacji HI TECH. Przy bliższym spojrzeniu korporacyjny zamach stanu na ustrój republikański i prezydenturę w US przypomina wprost operację wojskową, swoisty blitzkrieg planowany i egzekwowany przy wojennym stole. image

https://republicaninformer.com/wp-content/uploads/sites/28/2020/10/shutterstock_353116961-696x464.jpg  

Rządzący tracą już cierpliwość, ludzie są wiecznie niezadowoleni, teraz już nawet nie pasują im maski! A przecież to tylko próbka z prze bogatego repertuaru, rząd dla naszego dobra może jeszcze zrobić dużo więcej. Na przykład mamy zimę, rząd specjalną uchwałą może zarządzić turban dla każdego mężczyzny i czador dla kobiet, aby nie czuły się dyskryminowane. Nie chcecie masek, będziecie chodzić w turbanie i hidżabie, a dla tych co podskakują zamówimy od Putina rosyjskie onuce. Chwilowo nic nie ma na rządowej rozpisce dla dzieci nawet szkoły, a niech siedzą w domu, już dosyć tego narażenia biednych nauczycieli. telewizor, komputer, ciepłe mleczko i łóżeczko... 

Naprawdę nadchodzą nowe czasy, nowy świat. Zdradzę tajemnicę. Politycy jeśli chcecie wygrać wybory powinniście naśladować Joe Bidena! Siedzieć cicho w “piwnicznej izbie”, broń Boże żadnych wieców, żadnych spotkań z wyborcami. Chyba, że że to ludzie z obsługi i ochroniarze. Jeśli już musicie wypowiedzieć się w mediach to postraszcie wyborców jakąś zarazą, jak nic nie przychodzi Wam do głowy, może być nawet COVID. Za moją radę nie trzeba płacić, a zwycięstwo w nowej rzeczywistości macie w kieszeni! Dziś trzeba być nowoczesnym politykiem i liczyć tylko na maszyny liczące głosy, to one zapewnią Wam zwycięstwo...

Jakie szanse ma Trump na ukazanie kreatywnych zawiłości wyborczego oszustwa w prezydenckich wyborach? Jak zatańczy na wątłej linie praworządności w niezmierzonym morzu rekinów skorumpowanego systemy wyborczego w poszczególnych stanach, wśród głodnych pełnej niekontrolowanej władzy pożądanej przez lewicowe elity, których ikony otwarcie pachną komuną? Biedny, bogaty Trump, który zuchwale desantował się w nieobliczalny sposób w polityczny fotel supermocarstwa. Przypomina nieco trybuna ludowego z okresu rzymskiej republiki dążącego do reform i uderzającego w stan posiadania zorganizowanej oligarchii (np. reformy braci Grakchów,133-121 p.n.e., które niestety źle dla nich się skończyły). Trump jest na pewno kanarkiem w przysłowiowej kopalni, ale i szansą na wybudzenie legionów konserwatywnych Amerykanów, którzy jeszcze są obeznani ze zdrowym rozsądkiem i którzy globalnej lewicy mogą powiedzieć: NIE! 

Jeśli Trump przegra (wskutek wyborczego oszustwa), wtedy słynna amerykańska wolność i suwerenność obywatelska dostanie się pod cepy i zasady krwawych (historycznie sprawdzonych) idiotów od sierpa i młota. Kto dziś, przy ciągle jeszcze dostępnej literaturze referującej rozwój tyranii komunizmu i nazizmu tego nie rozumie, jest dowodem na zaskakujący upadek rodzaju ludzkiego w totalitarną nicość. Musimy zadać sobie pytanie kim są przeciwnicy, wrogowie Trumpa, faceta, który chce ocalić, zachować świat starych ukształtowanych przez tysiące lat wartości, którymi jeszcze dziś żyjemy. Jakie niosą wartości i do czego doprowadziłoby ich zwycięstwo? Przecież oni na swoich sztandarach niosą zagładę wszystkiego co znamy, co kochamy, czego pragniemy i za co oddawali często życie nasi ojcowie i podziwiani bohaterowie. Czyżby bezmyślną refleksją znudziłby nam się ten świat i chcemy otworzyć się na radość i miłosierdzie sierpa i młota? Wiem, idiotów nie sieją, jednak rodzą się i następnie popierają aborcję i eutanazję (samo nienawidzący się człowiek)... 

Według globalnej ewangelii wyniesionego na ołtarze banków centralnych i organizacji pozarządowych Sorosa wygłoszonej w Davos, w 2020 r. ma zniknąć jedna ze znacznych przeszkód na świetlistej drodze do nowego pięknego świata. Tą przeszkodą jest rebeliant prezydent Trump w nieodpowiedzialny sposób próbujący zatrzymać chiński komunistyczny system globalizacji naiwnie przeciwstawiając mu jakieś zużyte, obciachowe, skompromitowane, żenujące rzekome wartości rodziny, własności, religii i narodu, czy podobne temu bełkotu badziewie... 

Lubię to! Skomentuj95 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka