67 obserwujących
396 notek
512k odsłon
  981   1

Barack H. Obama, cz.3. (Młodość i Polityka)

W III części cyklu chciałbym przybliżyć sylwetkę dorastającego chłopca, porzuconego przez rodziców i wychowanego przez dziadków ze strony matki, uwzględniając wpływy jego bezpośredniego środowiska uczelni, na których krystalizowały się ultra lewicowe poglądy późniejszego prezydenta supermocarstwa.

imagehttp://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/3/33/Ann_Dunham_with_father_and_children.jpg 

Obama z dziadkiem, mamą i przyrodnią siostrą 

Trzeba przyznać, że życiorys Baraka Husseina Obamy jest chyba bardziej skomplikowany niż historia Ameryki, której został prezydentem. Zwolennicy (głównie ateiści, podupadli marksiści, globalni uszczęśliwiacze świata i wszelkiej maści lewacy), widzą w nim drugie przyjście Chrystusa.

Jego przeciwnicy widzą w nim diabła, skrytego antychrysta i lewackiego Wallenroda, który wyselekcjonowany przez ciemne siły, przechytrzył i przeniknął stary system supermocarstwa, aby rozłożyć go finansowo na łopatki umożliwiając jego wrogom i antagonistom uzyskanie własnej siły i poszerzenia pola w wiecznym zmaganiu potęg o pozycję na tym świecie.

Wśród lewackich komentatorów ma opinię mesjańskiego wyrównywacza, antykolonialnego archanioła socjalistycznej sprawiedliwości, który natchniony ideami swojego wielkiego ojca wyprostuje niesprawiedliwe ścieżki narodowych i regionalnych doświadczeń. Dokona aktu społecznej sprawiedliwości zabierając społeczeństwom bogatym i transferując bogactwo biednym i pokrzywdzonym przez tenże rabunkowy imperialistyczny system zwany kapitalizmem (Robin Hood).

Przypomnijmy ideowy koloryt wpływów, jakie oddziaływały na młodego Barry’ego. Z jednej strony matka, w młodości oczytana ateistka, hipiska potępiająca rodziców, chrześcijaństwo i własny kraj, oddana duszą i sercem ideom socjalistycznym i wszystkiemu , co przeczyło amerykańskiemu doświadczeniu. Jej nauczyciel ze szkoły średniej, Jim Wichterman określa ją, jako zainteresowaną obcymi filmami, jazzem i Karolem Marksem. Zadawała pytania typu: A co dobrego jest w demokracji? Co dobrego jest w kapitalizmie? Co złego jest w komunizmie?

Dojrzewała na boskiej wyspie, na Hawajach w ideowych (i nie tylko) objęciach czarnego przyjaciela rodziny, członka Komunistycznej Partii USA, wolnomyśliciela, pisarza, poety zakochanego w Stalinie i pornografa nie stroniącego od wyuzdanej fotografii i narkotyków, Franka Marshalla Davisa, którego niektórzy posądzają o ojcostwo Baracka.

http://www.wnd.com/2012/06/was-communist-mentor-intimate-with-obamas-mother/

(link is external)

Jako nastolatka i studentka nie była zainteresowana randkami z „białymi” kolegami, kiedy poznała „Africana” (tak nazwała Baracka Obamę Sr) oddała temu komunistycznemu aktywiście, nie tylko siebie, ale cały swój świat. Obama Sr ukończył uniwersytet hawajski w 1962 r. w wywiadzie do „Star Bulletin” z Honolulu wyznał, że jedyny rasizm, jaki widział na Hawajach to ten skierowany w stosunku do białych ludzi...

Alice Dewey z uniwersytetu na Hawajach, znająca oboje, Ann i Baracka Sr potwierdza, że między nimi był daleko głębszy ideologiczny fundamentalny związek, który przetrwał ich rozwód i który został zaabsorbowany przez ich syna Baracka. Łączyła ich anty amerykańskość, walka z imperializmem, wiara i nadzieja, że tylko socjalizm może uratować świat i być panaceum na kwitnący wpierw kolonializm, a następnie jego złodziejską kontynuację zwana szumnie niepodległością, a faktycznie będąca neokolonializmem.

Kontynuując ten wątek, przypomnijmy, że Ann (zabrała do Indonezji młodego Barry na 4 lata w 1967 r.) była kompletnie rozczarowana kontaktami swojego drugiego męża Lolo Soetoro z amerykańskimi „kapitalistami” w Indonezji i jego udziałem w zwalczaniu komunistycznych partyzantów odsuniętego od władzy lewicowego Sukarno. Wpompowując w umysł syna obraz ojca, antykolonialnego bohatera, większego niż życie i chcąc uchronić syna od zgubnych „imperialistycznych” wpływów, wysłała go do swoich lewicowych rodziców na Hawaje. W skrócie, romans z Obamą Sr i jego ideami rozpoczęty jesienią 1960 r. dla Ann trwał przez całe jej życie.

Davis był w awangardzie czarnych aktywistów walczących o równe prawa obywatelskie w USA. Uważali oni, że dyskryminacja czarnych w Afryce i w Ameryce to jedno i to samo. Znacznie później pastor Jesse Jackson wystąpi nawet do ONZ, aby ta przyznała mu fundusze do jego operacji PUSH, tak jak przyznawała ruchom walczących o swoje prawa w Afryce. Wkrótce młody Obama przyjął, że walka czarnoskórych o równouprawnienie w Ameryce jest częścią frontu walki w Afryce, walki antykolonialnej...

W Indonezji matka rozczarowana zmieniającymi się poglądami męża Lolo, ostro zajęła się badaniami antropologicznymi, a będąc kobietą wyzwoloną, licznymi romansami z tubylcami i podróżami. Nie mając osobiście czasu aby opiekować się synem znalazła mu bardzo osobliwą nianię, geja o imieniu Turdi, który ubierał się jak kobieta i miał otwarty i głośny romans z miejscowym rzeźnikiem. Opiekun małego Baracka następnie zmienił swoje imię na Evi i dołączył do grupy transwestytów zwanej Fantastic Dolls (Fantastyczne Lalki), zarabiającej tańcem i ulicznymi grami. Taką opiekę zapewniła matka swojemu nieletniemu synowi...

Lubię to! Skomentuj4 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka