FRD FRD
856
BLOG

48

FRD FRD Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 2

 

Co się dzieje w Centralnym Archiwum Wojskowym?

Właściwie należałoby napisać: co się wyrabia?, i dodać dowolną liczbę wyrazów niecenzuralnych.

Otóż od 1 września zeszłego roku (tak, zeszłego roku), archiwum zamknięto bez uprzedzenia i poważniejszych wyjaśnień (dyrektor tłumaczył się zmianą harmonogramu prac remontowych) i, co gorsza, bez wskazania przypuszczalnego terminu jego ponownego otwarcia. Dopiero po kilku miesiącach na stronie internetowej CAW pojawiło się nadal tam obecne lakoniczne stwierdzenie: W związku z licznymi pytaniami kierowanymi do resortu obrony narodowej uprzejmie informuję, że zgodnie z harmonogramem prac budowlanych główny inwestor - Stołeczny Zarząd Infrastruktury - przewiduje zakończenie prac do końca 2014 r.Już od siebie dyrektor CAW, dr Andrzej Cz. Żak, dodaje: serdecznie przepraszam za utrudnienia.

Do końca 2014 r. !?

Utrudnienia !?

Niezadowoleni mogą sobie co najwyżej obejrzeć fotki z prac budowlanych (!).

O tym, co owe „utrudnienia” naprawdę znaczą, już tu pisałem. Faktycznie jest to zablokowanie wielu prac badawczych (nie mówiąc o innych kwestiach, ważnych choćby dla celów prywatnych) na niespotykaną dotąd skalę. Gdyby podobną decyzję w podobny sposób ogłosił dyrektor Archiwum Akt Nowych lub dyrektor archiwum Instytutu Pamięci Narodowej, zapewne szybko, a najpewniej bardzo szybko pożegnałby się ze swoim stanowiskiem, w zamian otrzymując wilczy bilet.

Dodać należy, że Ministerstwo Obrony Narodowej, siły zbrojne a także państwowa sieć archiwalna dysponują możliwościami umieszczenia CAW w innych budynkach – niezrozumiałe jest, dlaczego nie można przemieścić choćby części (tej opracowanej) zasobu archiwum do Archiwum Instytucji Centralnych MON w twierdzy Modlin lub do budynku zajmowanego przez Ekspozyturę Archiwum Państwowego m. st. Warszawy i Archiwum Państwowe Dokumentacji Osobowej i Płacowej w Milanówku, i zorganizować udostępniania właśnie tam.

Obecną sytuację w CAW można nazwać bez zbędnych słów skandalem czy erupcją indolencji, pytanie jednak, kto za to odpowiada (a raczej nie odpowiada)?

Głównym nieodpowiedzialnym jest pełniący tę funkcję od 26 VI 2007 r. dyrektor doktor Andrzej Czesław Żak (w bazie danych ‘Nauka Polska’ imiona są w odwrotnej kolejności: Czesław Andrzej), autor pracy magisterskiej o generale Sowińskim i doktoratu o dziejach Poczty Polskiej w latach międzywojennych, napisanego na Uniwersytecie Warszawskim pod kierunkiem prof. Szaflika (działacza ZSL i wybitnego badacza dziejów Ochotniczej Straży Pożarnej), wieloletni pracownik CAW. Poza wąsami i wydrukowaną w 1993 r. pracą o poczcie, dyr. dr A.Cz./Cz.A. Żak wykazał się niemal wyłącznie publikacjami popularnonaukowymi. Skąd zatem jego tak świetna, niezachwiana katastrofalnym kryzysem w podległym mu archiwum, pozycja? Otóż pan dyrektor doktor był szefem gabinetu politycznego ministra obrony narodowej Bogdana Klicha, a jak rzecze fama, ma jakoby również być osobistym kolegą obecnie urzędującego prezydenta. No tak, to oznacza, że może sobie po prostu zamknąć Centralne Archiwum Wojskowe jak jakiś sklepik.

FRD
O mnie FRD

felis domesticus, a czasem silvestris

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Kultura