6 obserwujących
113 notek
30k odsłon
  157   0

Biden zabezpieczył nasze polskie interesy.

Administracja Bidena przewidująco zorganizowała wieloletnią pomoc dla Ukrainy, z której trudno będzie się wycofać nawet po zmianie ekipy  w Kongresie. Na szczęście!

Wybory to zawsze loteria a Republikanie nie kryją swoich sympatii. W końcu nie tak dawno temu fetowali jak jakiegoś Elvisa Viktora Orbana. Kim jest Orban wszyscy wiemy, zresztą sam niedługo po  pogadance oświatowo-politycznej dla wielbicieli Trumpa udał  się zdać relację do Moskwy pod pretekstem pogrzebu Gorbaczowa.

Republikanie nie kryją, że pomoc dla Ukrainy nie będzie ich priorytetem po przejęciu Kongresu. Zresztą czego innego się spodziewać,  ich szef Trump wydał za swojej prezydentury kilka co najmniej dziwnych decyzji. Nakazał opracowanie planów redukcji sił amerykańskich w Europie. Rozkazał porzucić Afganistan, od dawna miejsce proxy war z Rosją i strategiczne miejsce na mapie.
Ale chyba najdziwniejszy był nagły rozkaz opuszczenia Syrii w kilka dni, który dał Rosjanom świetną okazję do nakręcenia filmików propagandowych jak to wywieszają flagi i rabują byłe bazy armii USA. Trump zapewne nazwał by to posunięcie Rosjan „genialnym”. Dla Moskwy bezcenne:

https://www.themoscowtimes.com/2019/12/26/russia-takes-over-third-us-base-syria-a68751

https://www.nbcnews.com/news/world/video-shows-russian-speaking-man-abandoned-u-s-base-syria-n1066796

Kto umie dodać 2 do 2 chyba bez problemu może odpowiedzieć na pytanie, co jest lepsze dla pomocy dla Ukrainy i interesów Polski. Dlatego należy pochwalić  ekipę Bidena, że zabezpieczył nasze interesy na kilka lat w przewidywaniu niekorzystnego dla Polski możliwego zwycięstwa sił niezbyt chętnych do przeciwstawiania się Rosji.

I dlatego żaden Polak z prawem głosu w USA nie ma prawa głosować na Republikanów i dalej nazywać się Polakiem. Nie dopóki trwa ta wojna.

Podobnie na naszym podwórku należy rozważyć swoje sympatie polityczne w kontekście choćby naszej narracji w PiS , jak to kolegium elektorskie USA powinno się sprzeciwić woli wyborców i mianować Trumpa, czy po tym jak Duda jawnie opierał się uznaniu wyborowi Bidena. O poparciu PiS dla zamieszek w Waszyngtonie nawet nie warto wspominać, podobnie jak o obecnej próbie przyzwyczajenia owieczek do powrotu jawnej współpracy Kaczyńskiego z Orbanem.

To już nie jest kwestia, czy będą rządzić „nasi” bo się „nam należy”. To jest kwestia przetrwania wspólnego frontu NATO wobec wojny na Ukrainie, którego zworinikiem jest administracja Demokratów, a jej niezłomnym zwornikiem okazał się pogardzany przez PiS „sleepy Joe”.

Lubię to! Skomentuj4 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale