8 obserwujących
165 notek
97k odsłon
715 odsłon

Tylko zmiana w sondażach przekona rządzących do stanu nadzwyczajnego.

Wykop Skomentuj41

Partia rządząca popełniła wielki taktyczny błąd przeforsowując ustawę kopertową i tylko od opozycji zależy czy ten gwałtowny ruch przeciwnika wykorzysta jak wytrawny judoka, obracając zadany cios przeciwko temu, który go wyprowadził.

A przy tym polscy dysydenci nie muszą wcale zmieniać celu, którym będzie nadal przełożenie wyborów prezydenckich. Powinni jedynie zmienić metodę i zawiesić bojkot wyborów, bo jak się okazuje jedyną rzeczą jaką może skłonić PiS do wprowadzenia stanu klęski żywiołowej jest zmiana sondaży na niekorzyść ich faworyta.

Krótkowzroczni twórcy ustawy kopertowej sądzili, że przy bojkocie wyborów ogłoszonym przez Kidawę wiktoria Dudy w pierwszej turze jest po prostu gwarantowana. Teraz pani marszałek po prostu może stwierdzić, że skoro tylko obawa przed brakiem reelekcji wymusi przełożenie wyborów na upartym, a właściwie zapartym obozie władzy, to ona nawołuje by jednak wszyscy oddali swoje głosy szczególnie, że za ukrywanie koperty grożą 3 lata wiec i tak trzeba ją oddać.

Oczywiście opozycja winna także zgłosić swoich kandydatów do obwodowych komisji wyborczych by pilnować liczenia, jak i mieć na uwadze obserwację skrzynek nadawczych, by nie działy się tam różne cuda.

Przy tym nadal musi utrudniać wejście tej ustawy w życie, przetrzymując ja w Senacie przez konstytucyjne 30 dni, co doprowadzi do tego, że będzie więcej podstaw do zakwestionowania majowej elekcji, z uwagi na wykluczenie polonusów ( muszą zgłosić nie później niż 14 dni przed wyborami chęć głosowania konsulowi ) szczególnie, że Witek będzie mogła wydłużyć termin na 17.05 dopiero 8-smego maja. Obawa przed reakcją społeczną na parcie do wyborów w czasie epidemii ze świadomością, że i tak zostaną zakwestionowane, może stanowić dodatkowy czynnik skłaniający obóz władzy do zmiany frontu!

Natomiast zmiana sondaży nie jest taka niemożliwa, szczególnie że rządzący pokazali wolę przeprowadzanie wyborów za wszelką cenę mimo sprzeciwu opozycji, więc biorą na siebie pełną odpowiedzialność za to, że rozpęta się teraz na nowo kampania wyborcza, której nie można przecież zakazać, jak nie zakazuje się przygotowania uczniom do matury czy egzaminów 8-klasisty, skądinąd równie durnych w czasie epidemii.

A w tej kampanii, jak to w kampanii, będzie się rozliczało obóz władzy za lata ich rządów i obecna chwila tylko nada kontekstu bardzo niekorzystnego dla PiSu tego rozliczania, bo padać będą nieustannie oskarżenia jak fatalnie nas przygotowano i do epidemii i do kryzysu. A dowody będą codziennie i w naszych szpitalach i w polskich firmach. Dobrozmianowa mantra, ile to dobrego zrobili, zblednie wobec fatalnego stanu służby zdrowia, który obecnie najbardziej został ujawniony jak i wobec pustej kasy, szczególnie w porównaniu z Czechami czy Niemcami.

Także i błędy obecne będą wytykane, że władza trzyma Naród w zamknięciu, choć u sąsiadów zaczynają luzować obostrzenia ( w Niemczech nigdy nie było zamkniętych lasów czy plaż ) tylko dlatego, że mają tam wielokrotnie większą orientację w ilości zakażonych, bo robili i robią tam dużo więcej testów, których skąpią u nas, by czasem oburzenie Narodu na parcie władzy do wyborów nie było zbyt duże.

Nawet gwiazda Szumowskiego w ostatnich dniach przybladła szczególnie, gdy widzieliśmy go wszyscy zaangażowanego w doprowadzenie za wszelką cenę do wyborów mimo, że obłudnie się zarzekał, że wiarygodnie o możliwości ich przeprowadzenia wypowie się dopiero w połowie kwietnia. O rosnącej wściekłości przedsiębiorców na Morawieckiego już nie wspomnę, więc Duda nie ma się już w czyim słońcu grzać. Coraz bardziej do świadomości elektoratu przebija się za to zacięta mina prezesa i jego pretorian w osobach Sasina czy Terleckiego, który co rusz obraża przeciwników politycznych chamskimi powiastkami.

Szczególnie połączenie Kaczyński - Sasin wzmaga na nowo dyskusję smoleńską, bo ten drugi ją organizował, a teraz ma organizować wybory z podobnie tragicznym skutkiem?!

Wiarygodnie będą brzmiały ostrzeżenia opozycji, że przy przedłużających się obostrzeniach ( szczególnie gdy pogoda będzie się poprawiała ) oraz dalece niewystarczającej się pomocy finansowej dojdzie do Polski do tak wymarzonej przez Kaczyńskiego zmiany struktury właścicielskiej, w której coraz większą rolę pełnić będzie pisowska nomenklatura w spółkach Skarbu Państwa i rządzie ( ostatnio wypłacane tam premie, gdy zarządy firm prywatnych potrafią zejść z zarobkami do 1 zł miesięcznie, a władza w innych krajach do oddawania swoich zarobków na służbę zdrowia ), a także w przejmowanych za bezcen firmach prywatnych. Oraz do wprowadzania w Polsce na stałe elementów państwa policyjnego, co przy obecnych wielce uznaniowych kompetencjach służb może dla bardzo wielu wydać się wiarygodną prognozą.

I własnie opozycyjny prezydent jest potrzebny by powstrzymać tamę tej dobrozmianowej zachłanności szczególnie źle wyglądającej przy tak wielkiej tragedii narodowej, biedzie i kryzysie. A to że ta zmiana wymusi nowe wybory to nie tak szybko, bo do samorozwiązania się Sejmu potrzeba 2/3 głosów. Zresztą Naród nigdy nie wybaczyłby rejterady rządzących w czasie zarazy i narażenie go na kolejne wybory.

Przy tym PiS nie będzie mógł narzekać, że opozycja krytykuje rząd w czasie zarazy, bo przecież olała ich żądanie by wyborów, a tym samym kampanii wybiorczej teraz, w czasie epidemii, nie było.

Mimo zakazu zgromadzeń ( który notabene jest nielegalny bez stanu nadzwyczajnego, bo art.31 Konstytucji zabrania takiego ograniczania praw i wolności, które naruszają ich istotę ), opozycja nie jest bez szans, w dotarciu ze swym przekazem do elektoratu, nawet kiedy z telewizji ostała jej się tylko jedna zrównoważona, gdy i Polsat przeszedł w dużej na pozycje pisowskie.

Otóż siedzenie w domach sprzyja lepszej komunikacji z wyborcami poprzez internet, w którym PiS zawsze był słaby i nawet z Konfederacją miałby kłopoty. Ponadto zawsze można wezwać wyborców do chodzenia do sklepu czy z psem, będąc ubranym w koszulki z napisami np."Nie głosuj na Dudę, głosuj na .... " albo do wywieszania banerów na ogrodzeniach czy balkonach o podobnej treści.

Z pewnością jeśli nawet policja wymierzy za to mandat, to nie ostanie się on w niezawisłym sądzie, szczególnie, że same uprawnienia służby otrzymały w niekonstytucyjny sposób i na niekonstytucyjnej podstawie.

Do wyborów zostało prawie 5 tygodni, a właściwie prawie sześć, bo z pewnością Witek przełoży wybory na 17-stego, a będzie to mogła to zrobić dopiero 8-smego, jeśli Senat wyda swą decyzję w 30-stym dniu od wczoraj licząc. Ten jeden dodatkowy tydzień tylko będzie działał propagandowo na niekorzyść rządzących.

Bardzo dużo czasu do dokonania zmiany w sondażach, które niechybnie zmuszą PiS do wprowadzenia stanu nadzwyczajnego.


P.S.Nie wiem jak PiS wyobraża sobie drugą turę, bo po pierwszej niektóre obwodowe komisje mogą  liczyć głosy nawet i 10 dni, a potem trzeba koperty przygotować i dostarczyć. Zagranica już z pewnością z tego będzie wykluczona. Stawiam więc na stan nadzwyczajny przed 31 maja.

P.S. W takim Krakowie przy 100% frekwencji mamy ponad 700 kopert na minutę na jedną skrzynkę w całej gminie ( zgodnie z ustawą ) i tyluż ludzi w jednym miejscu i to w szczycie epidemii!?

P.S. Kilkaset tysięcy ludzi może zechcieć dopisać się do spisu wyborców. Jak to mają zrobić skoro trzeba nie później niż 21 dni przed wyborami, a ustawa wejdzie w życie 10 dni przed nimi? No i jak to zrobić bezpiecznie w szczycie epidemii?!

P.S.Komisje obwodowe, jedna na gminę, mają liczyć nawet po 600 tys. głosów, otwierając kopertę i identyfikując najpierw wyborcę ze spisem wyborców. Łatwo policzyć, że to może zając nawet kilkanaście dni, bo spać trzeba. Tyle dni, wielu ludzi ( nawet do 45 ) razem w zamkniętym pomieszczeniu w szczycie epidemii!?


Wykop Skomentuj41
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka