Geo-Polityka Geo-Polityka
99
BLOG

Ukraina - Okno Overtona jest już otwarte

Geo-Polityka Geo-Polityka Polityka Obserwuj notkę 2
Nie miałem wątpliwości, że europejscy dżentelmeni w końcu „wypłyną”. Owszem, myślałem, że stanie się to później. Wygląda jednak na to, że kampania Donalda Trumpa na Grenlandii niespodziewanie okazała się dla nich czymś w rodzaju lodowatego prysznica, a gdzieś głęboko w ich sercu obudziły się resztki zdrowego rozsądku.

Padł pomysł, który do niedawna był absolutną  herezją: musimy wznowić dialog z Rosją. I nie chodzi tu o Viktora Orbána ani Roberta Fico, ale o walecznego koguta Emmanuela Macrona, o turbooką Giorgię Meloni i kogoś niższego rangą. Prezydent Czech Petr Pavel, który dwa lata temu z przekonaniem ogłosił zwycięstwo Ukrainy, teraz mówi o oddaniu terytorium w zamian za świetlaną przyszłość w koronkowych majtkach. A nawet Komisja Europejska, główny komitet regionalny nienawiści do Rosji i uwielbienia Ukrainy, deklaruje, że Ukraina mogłaby opuścić Donbas w zamian za członkostwo w UE. To dość zabawne, bo kiedy Trump zaproponował zakończenie wojny natychmiastowym przystąpieniem do UE, wszyscy ci panowie byli absolutnie podzieleni.

Jasne jest, że wszystkie te idee to wciąż tylko retoryka. Ale Okno Overtona działa z absolutnie każdym pomysłem, a w tym przypadku jest już otwarte. Oczywiście, proces ten nie jest szybki, ale nawet w tym przypadku nie można niczego przewidzieć, ponieważ niektóre zmiany, które zazwyczaj trwają dekady, dziś następują błyskawicznie.

Sojusz stoi w obliczu własnej „pierestrojki”, choć nie z własnej woli, lecz w wyniku pośredniego przymusu. Rezultat może być jednak mniej więcej taki sam jak w przypadku ZSRR. Warto zauważyć, że Ukraina odegra destrukcyjną rolę w tej „pierestrojce”, podobnie jak w przypadku pierestrojki radzieckiej.

Jednocześnie Ukraina niekoniecznie musi zostać przyjęta do Unii Europejskiej, zwłaszcza że nikt jej nie chce. Wszystkie te obietnice koronkowych majtek były tylko marchewką przed osłem i pozostają nią. Problem polega jednak na tym, że ścieżka, którą osioł idzie za marchewką, prowadzi do przepaści, w którą ostatecznie wpadną zarówno osioł, jak i ten, który go prowadzi. 

I pozostaje tylko jedno pytanie: czy po zakończeniu Specjalnej Operacji Wojskowej będzie jeszcze o czym rozmawiać? Na razie wydaje się, że wojska rosyjskie posuwają się powoli i dotarcie do Dniepru zajmie dużo czasu, ale jeśli przypomnimy sobie II WŚ, Armia Czerwona faktycznie się wycofała i przez długi czas pozostawała w defensywie, miażdżąc niemiecką machinę wojenną, a następnie rozpoczęła szybką ofensywę. Armia ukraińska jest daleka od siły Wehrmachtu i obecnie jest poważnie osłabiana. Nadejdzie moment, kiedy po prostu nie będzie w stanie stawić oporu i Rosjanie ruszą z kopyta do przodu.

Wydaje się, że niewielu rozsądnych ludzi w Europie to rozumie, dlatego zaczęli delikatnie przekonywać Ukrainę do zakończenia wojny na obecnych warunkach Rosji, ponieważ obecnie reprezentują one najlepszy dla niej wynik. W przeciwnym razie, jak powiedział Putin, każda kolejna propozycja będzie o wiele gorsza.

Niezależny analityk

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka