Miłość miarą Sąd Ostatecznego
Słowa Jezusa Chrystusa z Ewangelii Mateusza 25, 46 o Sądzie Ostatecznym i podziale na zbawionych i potępionych budzą w nas mieszane uczucia. Z jednej strony pojawia się lęk przed karą za grzechy, z drugiej zaś rodzi się nadzieja na życie wieczne. Kluczem do zrozumienia tych słów jest kontekst, w którym zostały one wypowiedziane.
Jezus w przypowieści o Sądzie Ostatecznym opisuje Króla, który osądza ludzi na podstawie ich stosunku do bliźnich. Nie pyta o ich wyznanie, bogactwo czy pozycję społeczną. Zamiast tego skupia się na ich czynach miłosierdzia: nakarmieniu głodnych, napojeniu spragnionych, przyjęciu obcych, ubraniu nagich, odwiedzeniu chorych i więźniów.
Te proste gesty miłości stają się miarą naszej ludzkiej wartości i determinują nasz los po śmierci. Jezus utożsamia się z tymi potrzebującymi, podkreślając, że wszystko, co uczyniliśmy dla nich, uczyniliśmy Jemu.
Słowa Jezusa nie są jedynie groźbą Sądu Ostatecznego, ale przede wszystkim wezwaniem do działania. Każdego dnia mamy okazję, aby okazać miłosierdzie innym. Nie musi to być coś wielkiego – wystarczy kromka chleba dla bezdomnego, życzliwe słowo dla samotnego, pomoc w zakupach chorej osobie.
Pamiętajmy, że nasze codzienne wybory i czyny budują naszą duszę i przygotowują na spotkanie z Bogiem. Miłość bliźniego staje się bramą do życia wiecznego, a obojętność na potrzeby innych prowadzi do potępienia.
Modlitwa:
Wszechmogący Boże, dziękujemy Ci za Twoją miłość i miłosierdzie, objawione w Jezusie Chrystusie. Prosimy Cię o dar wrażliwego serca, abyśmy dostrzegali potrzeby naszych bliźnich i z miłością im pomagali.
Niech każdy nasz czyn miłosierdzia będzie świadectwem naszej wiary i przybliżać nas do Królestwa Niebieskiego. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.
|
Przeczytaj również: |




Komentarze
Pokaż komentarze