„Pokora to bilet do wolności, ale tylko gdy wiesz, dokąd iść. Niewielu dociera do celu, bo zapominają, że prawdziwa wolność zaczyna się tam, gdzie kończy się grzech, a nie tam, gdzie zapomina się o jego istnieniu.”
Koniec pokuty? Radykalna teologia, która dzieli
Współczesny świat, spragniony ulgi i natychmiastowych rozwiązań, coraz chętniej chwyta się obietnic ostatecznego wyzwolenia. W tej duchowej rzeczywistości, głoszone przez coraz popularniejszych kaznodziejów, takich jak Andrew Wommack, przesłanie Nowego Przymierza brzmi jak wybawienie. Mówi ono, że dzięki jednej, doskonałej ofierze Jezusa Chrystusa, każdy, kto w Niego wierzy, ma już swój duch doskonały i święty. Raz na zawsze.
Wieczna niewinność czy iluzja? Nowe chrześcijaństwo obiecuje świętość, ale czy nie jest to drogi bilet do bierności?
W myśl tej teologii, tradycyjne, oparte na Starym Przymierzu podejście do wiary, z jego niekończącymi się rytuałami spowiedzi, pokuty i świadomością grzechu, jest nie tylko przestarzałe, ale wręcz szkodliwe. Wommack, powołując się na List do Hebrajczyków, przekonuje, że ofiara Chrystusa była tak kompletna, że raz na zawsze usunęła wszelką winę — przeszłą, obecną i przyszłą. W tym świetle, stałe „dręczenie sumienia” grzechami jest postrzegane jako brak wiary w pełne odkupienie i brak zrozumienia bezgranicznej miłości Boga. To kusząca wizja. Obiecuje ona wyjście z pułapki lęku, poczucia niegodności i wiecznego długu wobec Stwórcy. W zamian oferuje radość, pokój i pewność, że Bóg patrzy na nas przez pryzmat naszej „odnowionej” duszy, a nie grzesznego ciała.
Socjologia wolności: Dziecko hedonistycznego świata
Można jednak spojrzeć na tę koncepcję przez socjologiczny pryzmat, doszukując się jej korzeni w kulturze masowej i społeczeństwie konsumpcyjnym. Żyjemy w czasach, w których liczy się tu i teraz, w których natychmiastowa gratyfikacja i unikanie dyskomfortu stają się nadrzędnymi wartościami. Czy teologiczne odrzucenie ciężaru winy nie jest więc naturalną konsekwencją tego trendu?
W społeczeństwie, które unika konfrontacji z własnymi błędami i przeszłością, nauczanie o „jednorazowym odkupieniu” może pełnić rolę swego rodzaju duchowej przekąski. Zamiast mierzyć się z trudną pracą nad sobą, ciągłym dążeniem do doskonałości i odpowiedzialnością za swoje czyny, wierni otrzymują duchowy „pakiet all-inclusive”. W nim, nie ma już miejsca na żmudne procesy naprawiania zła, a sama myśl o grzechu staje się niepotrzebna. Z punktu widzenia psychologii społecznej, taki przekaz może działać na zasadzie dysonansu poznawczego – zamiast zmieniać swoje postępowanie, człowiek zmienia perspektywę, aby nie odczuwać dyskomfortu związanego z grzesznym zachowaniem. O ile takie podejście może chwilowo przynieść ulgę, o tyle w dłuższej perspektywie może prowadzić do moralnej bierności.
Cena duchowej bierności: Materialne i etyczne konsekwencje
W tabloidowym stylu, można zapytać – jakie są koszty tej rzekomej „wolności”?
- Koszty materialne: Jeśli grzech nie ma już konsekwencji, a wszelkie błędy są z góry wybaczone, co powstrzymuje od podejmowania ryzykownych, nieetycznych decyzji? W świecie biznesu, bez odpowiedzialności za oszustwa czy kłamstwa, można w imię „boskiego pokoju” podejmować działania, które bezpośrednio uderzą w innych. Przekonanie o własnej duchowej doskonałości, niezależnej od ziemskich postępków, może prowadzić do lekceważenia moralnych i prawnych konsekwencji. „Mój duch jest czysty, a to co robię z ciałem i w biznesie, to tylko materia” – czy takie myślenie jest dalekie?
- Koszty społeczne: Czy taka teologia nie prowadzi do erozji fundamentów społecznej odpowiedzialności? Arystoteles, a za nim chrześcijańscy myśliciele, twierdzili, że cnota i doskonałość to cel, do którego dąży się przez całe życie. Tymczasem nowa fala teologii zdaje się głosić, że cel został już osiągnięty. W konsekwencji, może to prowadzić do odrzucenia potrzeby ciągłego doskonalenia, empatii i solidarności, które są tak kluczowe dla zdrowego społeczeństwa.
- Koszty psychologiczne: Choć perspektywa życia bez poczucia winy jest kusząca, Wommack sam ostrzega, że zaniedbanie „grzesznej natury” (ciała i duszy) może otworzyć drogę dla szatana, prowadząc do chorób, depresji czy biedy. To stawia wiernych w paradoksalnej sytuacji: ich duch jest doskonały, ale ich materialne życie może stać się piekłem. Zatem, „wolność od grzechu” staje się tu pewnym warunkowym dobrodziejstwem, a ciężar odpowiedzialności za swoje życie wcale nie znika, a jedynie jest przenoszony z duchowej na materialną płaszczyznę.
Szeroki kontekst: Między Starym Testamentem a Nowym, między sumieniem a wolnością
Przedstawienie różnych perspektyw jest kluczowe. Tradycyjna teologia katolicka czy protestancka nie odrzuca wagi ofiary Chrystusa, ale podkreśla, że sumienie jest „głosem Boga w nas”, który wskazuje na błąd i wzywa do nawrócenia. Dążenie do świętości nie jest jednorazowym aktem, lecz procesem, w którym człowiek współpracuje z łaską Bożą, ciągle się doskonaląc.
W kontekście biblijnym, można powiedzieć, że Nowy Testament nie neguje Starego, a go dopełnia. Prawo i przymierze nie znikają, ale ich sens zostaje na nowo zdefiniowany w świetle miłości. Jak pisał św. Paweł, „miłość jest wypełnieniem Prawa”. To podejście pozwala na zachowanie odpowiedzialności i etyki, jednocześnie dając poczucie wolności od tyranii formalizmu. W tym sensie, teologia Wommacka, choć pociągająca, zdaje się wyrywać z kontekstu szeroki zakres moralności, sprowadzając relację z Bogiem do jednostronnej, bezpiecznej transakcji, która nie wymaga od człowieka dalszego wysiłku.
|
Źródło: Hebrews: Living in the New Covenant Reality: Episode 26 | Andrew Wommack
|
W dzisiejszych czasach, gdy brakuje stałych punktów odniesienia, wielu poszukuje duchowych „skrótów”, które pozwolą im ominąć trudne etapy życia. Obietnica, że jesteśmy doskonali i niewinni, może być niezwykle kusząca. Nie ma w niej jednak miejsca na realną walkę, na upadki i podnoszenie się. A przecież prawdziwa siła nie leży w nieomylności, lecz w zdolności do pokory, do przyznania się do błędu i do podjęcia wysiłku, aby być lepszym. Czy nie o to właśnie chodzi w życiu, a szczególnie w wierze? O ciągłą podróż, a nie o postój na stacji, z której już nigdy się nie wyruszy?
| teologia | chrześcijaństwo | moralność | psychologia społeczna | wolność |
Oprac. redaktor Gniadek
(10/09/2025)
Co zyskuje Czytelnik:
Zrozumienie kontrowersyjnej, lecz rosnącej w siłę teologii, świadomość jej potencjalnych korzyści i ryzyk, a także wgląd w szersze tło socjologiczne i etyczne zjawiska.
Przeczytaj również: |
|
Chcesz więcej takich materiałów? Wspieraj niezależne dziennikarstwo, które patrzy głębiej. Twoja wpłata za 5 zł pokrywa koszt 10 minut mojej pracy nad tekstem. |
Fot. ilust. maszuwage.pl - Czym dla człowieka może być wolność? - Przemyślenia polonistki


Komentarze
Pokaż komentarze (1)