Populacja nie szczepi się tak ochoczo, jak to zaplanowała władza PIS. Polacy nie spieszą się do szprycy. Wielu już wie, że to ogólnoświatowy eksperyment medyczny. Wielu młodych waha się, bo nie toleruje nachalnej propagandy i nacisków.
Władze straszą opornych, doradcy pandemiczni z tytułami profesorskimi bełkoczą, obrażają Polaków*...straszą godziną policyjną, zakazami poruszania się, przepisami BHP w zakładach pracy, wyrzucaniem pasożytów z tramwajów etc.
Prezes PIS, wicepremier dał wywiad na ten temat, oto fragment:
'Musimy sobie zdawać sprawę, że bez osiągnięcia odporności zbiorowej, a więc zaszczepienia przeciwko COVID-19 naprawdę dużej części społeczeństwa, nie zwalczymy tej zarazy – powiedział w rozmowie z tygodnikiem „SIECI” prezes PiS, wicepremier Jarosław Kaczyński./.../
A jak tego nie zrobimy, nie wyjdziemy z jej skutków, nie ruszymy do przodu.
Troska o oba te elementy jest podstawowym obowiązkiem państwa.
Konieczna jest tu rozwaga i ostrożność, ale też zdecydowanie.
Być może trzeba będzie politycznie bardzo dużo zaryzykować, jeżeli zachęty nie wystarczą
– powiedział wicepremier."
Premier również kombinuje i już wykombinował; oprócz tysięcy banerów, spotów propagandowych nowy przebój marketingowy ......
loterię dla zaszczepionych.
Ze strony państwa będzie wsparcie na lokalne wydarzenia promocyjne. Gminy, w których poziom zaszczepienia będzie wynosił 75 proc., dostaną kilkaset tysięcy złotych. Potem spośród nich wybierzemy te z rekordowym wynikiem i one otrzymają milionowe wsparcie na dowolny cel – mówi portalowi rozmówca z rządu.
Premierowi, jak widać kasy nie brakuje, swobodnie wydaje miliardy ....zabrakło zaś fantazji; loteria to małpowanie pomysłów demokratów z USA.
Dobrana para; jeden grozi kijem a drugi nęci marchewką.
* https://www.salon24.pl/u/gocha/1137342,prof-gut-grzmi



Komentarze
Pokaż komentarze (30)