32 obserwujących
788 notek
1038k odsłon
  395   0

Spiskowe teorie dziejów – zabobony w nauce

Kolaż: Romuald Kałwa
Kolaż: Romuald Kałwa

Nawet najwybitniejszy fizyk nie będzie mi tłumaczył każdego aspektu rzeczywistości, szczególnie rzeczywistości politycznej.

Ateista Prof. Włodzisław Duch:

Teorie spiskowe, spiskowe teorie dziejówprzekonanie o logicznym wytłumaczeniu faktów w oparciu o ukryte (często fantastyczne) mechanizmy działania świata.

Przeciwnicy tzw. teorii spiskowych – stygmatyzującego i klasyfikującego wszystkich słowa wytrychu, dopuszczają się brzydkich manipulacji.

Teorie spiskowe – słowo wytrych dla płynących z głównym nurtem opinii dla konformistów, którzy zazwyczaj nie sięgają do źródeł i samodzielnie nie badają problemów - z każdego, który twierdzi inaczej, robi się spiskowych debili wierzących w reptilian, UFO, i inne fantastyczne historie.

Oskarżenie o wiarę, czy szerzenie teorii spiskowych – to wynalazek ośmieszający tych, którzy szukają prawdziwych praw rządzących tym światem i głębokiej analizy wydarzeń historycznych i ich przyczyn. To brzydka manipulacja twierdząca, że mechanizmy działania wszystkich ludzi są zawsze jasne, czytelne i uczciwe, wszystkie informacje są jawne i nie ma tajemnic.

Tymczasem historia świata pełna jest zdziczenia, rabunku, oszustw, kradzieży, różnych zmów i niejasnych sojuszy – a gdy ktoś pokazuje prawdę, robi się z niego głupka, nazywając spiskowym sekciarzem.

Takie określenia wychodzą od ludzi pysznych, przekonanych o braku nieomylności – bo świat jest przecież taki normalny. Takie twierdzenia pochodzą także od ludzi tchórzliwych, którzy nie chcą widzieć zaburzającej ich życiowy spokój prawdy. Nieświadomość jest taka słodka. Prawda bywa niebezpieczna.

Nauka i zabobony

Tymczasem mam wrażenie, że budowane teorie na dostępnej wiedzy płynącej z fizyki, mechaniki kwantowej, to daleko idące teorie spiskowe.

Tak, to teorie spiskowe, o których rozmawiają poważni ludzie, choć przeważnie zazwyczaj krytykujący religię, to posługujący się właśnie wierzeniami:

- wiara, że wszechświat powstał z niczego jedna z najbardziej absurdalnych teorii. Skoro naukowcy nie wiedzą, jak coś wytłumaczyć, to piszą takie, właśnie religijne teorie. Teraz zaczyna mówić się o niezwykle gęstej materii, energii, ale przez lata mówiono o osobliwości mającej cechy nieskończonej gęstości. Oczywiście z ateistycznego punktu widzenia bardziej racjonalna wydaje się wizja kurczącego i wybuchającego/rozszerzającego się wszechświata. Ale i to nie jest wytłumaczeniem, bo i w takim świecie dokonywana jest praca, masa zamienia się w energię, wszystko promieniuje, by potem skurczyć się w takiej samej energii i masie? I nie ma tu ubytków? W ciągu wieczności to by się wyczerpało i rozpierzchło. I skąd by to wszystko się wzięło?

- perpetuum mobile – oczywiście, że energia (materia) nie bierze się znikąd, ale fizykom nie przeszkadza snuć takich właśnie religijnych teorii, gdzie twierdzą, że coś powstaje z niczego - otóż wszechwiedzącym bogiem, jest tu nauka – czytaj: fizycy, którzy jak ognia unikają twierdzeń, ze czegoś nie wiedzą, co więcej – nie wiedzą jeszcze bardzo wielu rzeczy, ale zamiast „nie wiem”, głoszą religijne właśnie teorie. Nowa religia zawsze walczy z dotychczasową.

- znikające i pojawiające się cząstki elementarne – zasada zachowania energii bywa łamana w próżni. Tak twierdzą. Te cząstki wirtualne powstają by później anihilować. Wytłumaczeniem jest, że powstają na bardzo krótko. Oczywiście naukowcy nie chcą dopuszczać do siebie, że może to być związane z jakaś „siłą”, oddziaływaniem, którego po prostu jeszcze nie odkryto. Może z tą nieco mityczną ciemną energią/materią? Naukowcy zawsze muszą odpowiedzieć „wiem”, przynajmniej oficjalnie, przed ludźmi, na wszystkie pytania. Tego żąda od nich ateistyczna popkultura.

- grawitacja wykrzywia przestrzeń i czas – to jest po prostu logiczne, ale dlaczego nie podaje się przy tym definicji czasu? Może czas to tylko wartość mierzona w odniesieniu do ruchu – procesów fizyczno-chemicznych? Czym jest przestrzeń? Ktoś powiedział, że przestrzeń to zestaw punktów wielkości stałej Plancka – kwantu działania – dotychczas najmniejszego odkrytego elementu we wszechświata. Ok, może dlatego, nie sprawdzałem tego, siły bezwładności działają w próżni kosmicznej?

- splątanie kwantowe - skoro splątanie kwantowe działa, a życie w kosmosie poza ziemią według wielu naukowców z pewnością istnieje, tym bardziej, że pyszni (przyznajmy to) w swoim materializmie twierdzą, że to taka prosta spawa (przecież życie na Ziemi zanikało i odradzało się miliardy lat temu niezależnie od siebie kilka razy), to czemu nie mamy jeszcze kontaktu z obcymi? Owszem, ktoś powie, że na Ziemi nie mamy jeszcze odpowiednich odbiorników, ale dlaczego dzięki splataniu kwantowemu mamy mieć tylko możliwość wymiany elektromagnetycznej z obcą cywilizacją? Dlaczego kosmici mieliby na to czekać? We wszechświecie działają te same prawa, to kosmici zapewne są także drapieżnikami, a więc los ludzi nagle by ich obchodził?

Lubię to! Skomentuj31 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale