Tucker zadał pytanie w związku z pojawiającą się koncepcją tzw. Wielkiego Izraela (zdjęcie główne).
Gdy Carlson przytoczył fragment z Księgi Rodzaju 15:18 – werset, w którym Bóg obiecuje Abrahamowi ziemię „od rzeki egipskiej (interpretowane jako Nil) aż do rzeki wielkiej, rzeki Eufrat” i zapytał "czy to oznacza, że Izrael ma boskie prawo do terytorium obejmującego dzisiejszy Izrael, Jordanię, Liban, Syrię oraz część Iraku i Arabii Saudyjskiej (czyli de facto koncepcja „Wielkiego Izraela”, z ang. Greater Israel.
Huckabee odpowiedział:
- Byłoby w porządku, gdyby wzięli to wszystko. - Zaraz jednak Mike Huckabee dodał że Izrael "nie chce całego tego terytorium".
Wypowiedź ambasadora spodobała się w Izraelu, ale w krajach arabskich i muzułmańskich zapanowała wściekłość".
Koncepcja „Wielkiego Izraela” (hebr. Eretz Israel HaShlema) to idea, która odnosi się do szeroko pojętych granic biblijnej „Ziemi Obiecanej” (Eretz Israel), jaką Bóg miał obiecać Abrahamowi i jego potomkom.
Mówi o tym Księga Rodzaju 15:18:
"Wtedy to właśnie Pan zawarł przymierze z Abramem, mówiąc: «Potomstwu twemu daję ten kraj, od Rzeki Egipskiej aż do rzeki wielkiej, rzeki Eufrat".
Koncepcja ta w samym Izraelu jest marginalna, ale głośna, wyrażana mi.n. przez akrajnie prawicowego ministra finansów Izraela Becalela Smtoricza (z ang. Bezalel Smotrich) w rządzie Benjamina Netanjahu.
Brytyjski "The Guardian" cytował wypowiedć Becalela Smtoricza, który w 2023 roku twierdził:
"Gaza nie przetrwa jako niezależny byt, a Palestyńczycy powinni zgodzić się na „dobrowolną emigrację” i udać się do innych krajów. Minister finansów Bezalel Smotrich powiedział: „Z zadowoleniem przyjmuję inicjatywę dobrowolnej emigracji Arabów z Gazy do krajów na całym świecie. To właściwe rozwiązanie humanitarne dla mieszkańców Gazy i całego regionu po 75 latach uchodźców, ubóstwa i niebezpieczeństwa. Państwo Izrael nie będzie już dłużej mogło akceptować istnienia niezależnego bytu w Gazie”.



Komentarze
Pokaż komentarze (9)