Pochodzący z Opola senator Tadeusz Jarmuziewicz opublikował na swoim FB zdjęcie gwiazdora polskiego filmu Bogusłwa Lindy w gmachu polskiego parlamentu ze sobą, z senatorem Tomaszem Grodzkim i senatorem dr Piotrem Woźniakiem. Panowie wyglądali na bardzo zadowolonych.
To nie status społeczny czyni człowieka mędrcem. Nie działa to zwłaszcza w przypadku celebrytów – ludzi często zdemoralizowanych, promiskuitycznych, i w ogóle nie wartych większej uwagi.
Bogusław Linda jest człowiekiem wartym uwagi ze względu na swoje role. Człowiekiem jest takim sobie. Np. obraził się na niego były przyjaciel Erwin Wencel, który przyłapał go in flagranti, to znaczy na miłosnych igraszkach ze swoją żoną, znaną aktorką Ewą Wencel – Boguś Linda ewakuował się przestraszony przez okno.
Tak czy inaczej, aktorzy i aktorki, to którzy rozbierają się za pieniądze, i nie chodzi tylko o najbardziej znaną Polkę na świecie (Teresa Orlowsky). Nie chcę generalizować, ale to ostatnie osoby, które umownie można nazwać "autorytetami moralnymi". Ale to nie ważne. Znani ludzie imponują ludowi, których niczym szympansy w zoo odwiedzających, ich naśladują.
Tomasz Grodzki. Wszyscy wiemy o kogo chodzi i jakie zarzuty ma na sumieniu. Aktorzy wiedzą jednak swoje – u nich emocje, podobnie jak u ich naśladowców – biorą górę nad rozsądkiem.
Owszem, są aktorzy inteligentni, jak Jan Wieczorkowski, śp. Katarzyna Łaniewska, Redbad Klynstra-Komarnicki, śp. Emilian Kamiński, Jerzy Zelnik, czy Ewa Dałkowska, ale...



Komentarze
Pokaż komentarze (2)