Zrzut ekranu: Romuald Kałwa
Zrzut ekranu: Romuald Kałwa
Romuald Kałwa Romuald Kałwa
165
BLOG

Rasizm w Kanale Zero – żenujące zachowanie Stanowskiego i Mazurka

Romuald Kałwa Romuald Kałwa Społeczeństwo Obserwuj notkę 4
Szydzenie z koloru skóry Pawła Sviniarskiego jest słabe, ale dla Stanowskiego i Mazurka najbardziej wstydliwe jest to, że krytykują czyjąś działalność, o której nie mają „zielonego pojęcia”. Pełni uprzedzeń dopuścili się krytyki nie posiadając kompetencji. To wielka intelektualna nieuczciwość. To stawianie przysłowiowego chochoła: atakują poglądy Pawła Sviniarskiego, które sami sobie wymyślili, a nie te prawdziwe. Wstyd!

Robert Mazurek i Krzysztof Stanowski prowadzą „Kanał Zero”, który ma ponad 2,24 mln subskrybentów. Zapewne dlatego przekonani są o swojej nieomylności. Dołączając do chóru krytyków osoby Pawła Sviniarskiego (nazywanego przez nich „Świniarskim”), a który robi świetne programy i analizy w swoim kanale „Dla Pieniędzy”, wydają się być po prostu zawistni. A może w ten sposób walczą z konkurencją? Sam Stanowski przyznał się do takich metod odnosząc się do krytyki i manipulacji Jakuba Wojewódzkiego, po wizycie w jego podcaście.

W opublikowanym w sobotę odcinku "MAZUREK & STANOWSKI #97" na YT można mówić nie tylko o braku profesjonalizmu. Obaj panowie zachowali się małostkowo, nieprofesjonalnie i rasistowsko. Nie przesadzam, ale tym odcinkiem mogłaby zająć się Rada Etyki Mediów.

Uważam, że jeśli Mazurek i Stanowski chcą wyjść honorowo z tej sytuacji, to powinni przeprosić zarówno Pawła Sviniarskiego, jak i widzów jego kanału – tym bardziej, że ich widzowie także oglądają „Kanał Zero”. W komentarzach pod 97. odcinkiem, tej „loży szyderców”, jest mnóstwo głosów krytyki.

Szydząc z Pawła Sviniarskiego Robert Mazurek i Krzysztof Stanowski zachowali się małostkowo, nieprofesjonalnie i rasistowsko. Panowie "żartowali" z koloru skóry człowieka, którego, jak sami przyznali, programów nie oglądają. To wyjątkowo nieprzyzwoite.

Otóż tak, uważam że Robert Mazurek i Krzysztof Stanowski przesadzili. Zresztą, jak przyznał Robert Mazurek, nie ogląda on programów Pawła Sviniarskiego z kanału na YouTube "Dla pieniędzy". Tym samym red. Mazurek wykazał się sporym brakiem profesjonalizmu i zwykłą zawiścią.

Gwiazdy „Kanału Zero” dołączyły w ten sposób do nagonki mediów lewicowo-liberalnych, ponieważ Paweł Sviniarski ośmielił się odpowiedzieć na zaproszenie Prezydenta Karola Nawrockiego i dołączył do Rady Nowych Mediów przy Prezydencie.

O co dokładnie chodzi? Paweł Sviniarski, nazywany „prorosyjskim blogerem” stał się ofiarą medialnej nagonki, ponieważ w swoim programie, chyba z września 2025 roku, ośmielił się przedstawić dwie hipotezy odnośnie ataku dronów na Polskę, dopuszczając, że za atakiem mogli stać zarówno Rosjanie, jak i Ukraińcy (którzy mają swój interes w tym, żeby Polska dołączyła do wojny). Co więcej: atak dronów miał miejsce dzień później, gdy Prezydent Nawrocki powiedział, że Polska nie wyśle wojska na Ukrainę.

Co więcej, prezydent Wołodymyr Zełenski powiedział wówczas: „Ponad 8 dronów uderzeniowych było wymierzonych w Polskę”. Dlaczego Ukraina ich nie zestrzeliła? Podobno o godz. 00.50 poinformowała o tym Polskę, ale nie ma o tym informacji w oświadczeniu Zełenskiego, które kończyło się zaskakującym oświadczeniem wypowiedzianym w imieniu Polski i innych państw*:

„Rosja musi odczuć, że odpowiedzią na ten eskalacyjny krok, a tym bardziej na próbę upokorzenia jednego z kluczowych państw europejskich, będzie jasna i zdecydowana reakcja wszystkich partnerów".

Internauci tę wypowiedź odebrali jako próbę wciągnięcia Polski do wojny.

Nie chodzi o to, czy Paweł Sviniarski miał rację, czy nie, ale o to, że śmiał wątpić w oficjalną narrację o ataku (stronę polską o ataku dronów ostrzegła Białoruś). Pamiętajmy również, że Ukraina dotąd nie przeprosiła za rakiety, które spadły w Przewodowie, jak i o tym, że „pierwszą ofiarą wojny jest prawda”.

Tymczasem Krzysztof Stanowski, jak sam powiedział, uważa, że ma prawo szydzić i „karać” innych za to, co mu się nie podoba. Dzieje się tak pewnie dlatego, że K. Stanowski ma wysokie „ego” i jest przekonany o własnej nieomylności. Podobnie jak R. Mazurek, raczej nigdy nie przyznaje się do błędu.

Dołączając do chóru krytyków osoby Pawła Sviniarskiego (nazywanego przez nich „Świniarskim”, a który robi świetne programy i analizy), w kontekście inicjatywy Prezydenta Nawrockiego, wydają się być po prostu zawistni.

Paweł Sviniarski, to jednak nie Natalia Janoszek, Jaś Kapela, czy Marcin Najman. Jego kanał dla pieniędzy ma 1,28 mln subskrybentów. Ponadto Paweł jest patriotą oraz zwolennikiem zdroworozsądkowego, tzw. chłopskiego rozumu. Jego programy są ciekawe, błyskotliwe, oparte na danych statystycznych i faktach. Nie trzeba się z nim we wszystkim zgadzać, jednakże szydzenie z kolory skóry i nazwiska Pawła naprawdę było słabe...

Otóż obaj panowie porównali go do burmistrza Nowego Jorku Zohrana Mamdaniego, który ma korzenie ugandyjsko-indyjskie, a takich mieć chyba nie wolno. Co istotne, Paweł i burmistrz mają skrajnie różne podobne poglądy polityczne.

Szydzenie z koloru skóry jest słabe, ale dla Stanowskiego i Mazurka najbardziej wstydliwe jest jednak to, że krytykują kogoś, o kim nie mają jakiegokolwiek pojęcia. Pełni uprzedzeń dopuścili się krytyki nie posiadając kompetencji. To wielka intelektualna nieuczciwość. To stawianie przysłowiowego chochoła: atakują poglądy Pawła Sviniarskiego, które sam sobie wymyślili, a nie te prawdziwe.

Wstyd i żenada!


Źródło:

Oświadczenie Zełenskiego: https://x.com/ZelenskyyUa/status/1965686334997004616?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1965686334997004616%7Ctwgr%5Eb138efc8a8114653a7e0dd8a011e4de7fe763bd3%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fwiadomosci.gazeta.pl%2Fpolityka%2F719801332241071zelenski-chce-przekazac-polsce-niezbedne-dane-ws-naruszenia.html 

Członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo