Sikorskiemu chodzi o Zbigniewa Ziobrę (nie o "Zbigniewa Ziobro – nazwiska w Polsce się odmienia). Według niego i innych zwolenników KO miarą odwagi jest skok z 10. piętra na beton – minister Ziobro, choć nie jest moim ulubieńcem, musiałby być masochistą, aby przyjechać do Polski.
Radosław Sikorski atakuje Prezydenta Karola Nawrockiego: - "Rolą prezydenta Polski nie jest denuncjowanie wobec zagranicy polskiego sądownictwa".
Tymczasem Karol Nawrocki uznał wizytę Zbigniewa Ziobry w USA za prywatną sprawę: "To chyba pewien problem, z którym nie powinniśmy zagłębiać naszych gości zagranicznych - mówił prezydent, twierdząc, że wyjazd byłego ministra sprawiedliwości do USA nie jest tematem, który powinien dominować w rozmowach z przywódcami pozostałych krajów".
Tym samym Minister Radosław Sikorski przypisuje Prezydentowi słowa, których nie powiedział. To podjudzanie opinii publicznej przeciwko Karolowi Nawrockiemu. Chcą zrobić powtórkę z "polityki pogardy", jak wobec Prezydenta Lecha Kaczyńskiego.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)