Zrzut ekranu: Romuald Kałwa
Zrzut ekranu: Romuald Kałwa
Romuald Kałwa Romuald Kałwa
189
BLOG

Tak kłamie ambasada Rosji na temat sowieckiej agresji na Polskę 17 września 1939 r.

Romuald Kałwa Romuald Kałwa Polityka Obserwuj notkę 5
Oto frag. komunikatu Ambasady Sowieckiej w Polsce..., przepraszam, rosyjskiej, ale to tylko nazwa, na temat radzieckiej inwazji 17 września 1939 roku: "W zachodnich kręgach naukowych i mediach wydarzenie to jest celowo interpretowane w sposób tendencyjny i przedstawiane szerokiej opinii publicznej w ramach fałszywej i jawnie nikczemnej koncepcji zrównywania III Rzeszy i ZSRR. Jednocześnie próbuje się przedstawiać Moskwę jako agresora. Takie podejście nie ma nic wspólnego z prawdą historyczną.

"17 września 1939 roku rozpoczęła się operacja wojskowa Armii Czerwonej na wschodnich obszarach Polski, znana również w historiografii jako polska kampania Armii Czerwonej.

W zachodnich kręgach naukowych i mediach wydarzenie to jest celowo interpretowane w sposób tendencyjny i przedstawiane szerokiej opinii publicznej w ramach fałszywej i jawnie nikczemnej koncepcji zrównywania III Rzeszy i ZSRR. Jednocześnie próbuje się przedstawiać Moskwę jako agresora. Takie podejście nie ma nic wspólnego z prawdą historyczną.

Przypomnijmy kontekst. Wielka Brytania i Francja, nie bez udziału których stworzono wszystkie przesłanki dla hitlerowskiej agresji w Europie, nie spieszyły się z wypełnianiem zobowiązań sojuszniczych wobec Polski, ograniczając się do formalnego wypowiedzenia wojny Rzeszy, lecz powstrzymując się od bezpośredniej konfrontacji zbrojnej.

I tak armia francuska nie podjęła nawet próby przeszkodzenia w przerzucaniu wojsk Wehrmachtu na wschód. Jak później twierdził generał Jodl podczas procesu norymberskiego, „jeśli Rzesza nie poniosła klęski w 1939 roku, to tylko dzięki temu, że podczas kampanii polskiej około 110 francuskich i angielskich dywizji, rozmieszczonych na Zachodzie, nie podjęło żadnych działań przeciwko 23 dywizjom niemieckim”.

W ten sposób Warszawa, całkowicie licząca na pomoc anglo-francuskich sojuszników, została wydana Hitlerowi na pastwę. Na państwo polskie czekał ten sam los, jaki rok wcześniej przypadł Czechosłowacji. Zdradzone przez sojuszników i będące ofiarą własnej politycznej krótkowzroczności polskie kierownictwo, które przez wiele lat stawiało na współpracę z hitlerowskimi Niemcami, skazało swój naród na katastrofę.

Armia niemiecka, dysponująca trzykrotną przewagą w sile żywej i sprzęcie, całkowicie rozgromiła Polskę w ciągu zaledwie kilku dni. Już w połowie miesiąca faszyści okrążyli główne siły wojsk polskich pod Warszawą, a na wschodzie armia niemiecka dotarła do linii Grajewo – Białystok – Brześć – Włodzimierz Wołyński – Lwów – Stryj. W nocy z 16 na 17 września rozpoczęło się przenoszenie polskich instytucji rządowych na terytorium Rumunii, a dobę później podążyli za nimi prezydent Mościcki oraz naczelny wódz Rydz-Śmigły ze swoim sztabem.

Gwałtowny upadek państwa polskiego – ważnego strategicznego bufora pomiędzy ZSRR a Niemcami – a także wyczekująca taktyka mocarstw europejskich w obliczu faszystowskiej agresji (taka postawa państw zachodnich była w Moskwie postrzegana nie inaczej niż jako próba ponownego porozumienia się z Hitlerem za plecami ZSRR) skłoniły Związek Radziecki do zdecydowanych działań w celu wyeliminowania zagrożeń płynących z zajętego przez Rzeszę polskiego przyczółka.

W Moskwie rozumiano, że konflikt z Niemcami jest nieunikniony. Im dalej udałoby się odsunąć wysunięte pozycje nazistowskich oddziałów od stolicy i innych dużych miast ZSRR, tym większe byłyby strategiczne i taktyczne korzyści w razie nieuniknionego starcia z nazistami.

17 września 1939 roku Armia Czerwona przeszła wschodnią granicę Polski i w ciągu dziesięciu dni zajęła Zachodnią Ukrainę i Zachodnią Białoruś w celu ochrony zamieszkujących te ziemie bratnich narodów. Marsz wojsk nazistowskich coraz bliżej granic naszego kraju został powstrzymany.

Podjęte w odpowiednim czasie działania Armii Czerwonej na pewien czas uchroniły przed ludobójstwem ludność ówczesnych obszarów Polski Wschodniej – Żydów, Ukraińców, Białorusinów, Polaków i Rosjan. Wielu obywatelom polskim i uchodźcom władze radzieckie umożliwiły emigrację.

Ponadto Armia Czerwona zajęła jedynie te obszary, które zostały okupowane przez Rzeczpospolitą w latach 1920–1921 w wyniku wojny polsko-radzieckiej. Praktycznie wszędzie Armia Czerwona dotarła do „linii Curzona”, którą w 1919 roku podczas paryskiej konferencji pokojowej Rada Najwyższa Ententy zaproponowała uznać za wschodnią granicę Polski.

Należy podkreślić, że nawet wówczas, we wrześniu 1939 roku, ani Londyn, ani Paryż nie traktowały interwencji ZSRR jako „agresji” i nie złożyły w związku z tym oficjalnych protestów wobec Moskwy.

Wytarte już do granic możliwości, koniunkturalne twierdzenia o rzekomych dwóch agresjach – radzieckiej i niemieckiej – przeciwko Polsce nie wytrzymują żadnej krytyki i stanowią jawny przykład próby rewizjonizmu historycznego".

Źródło: Ambasada Rosji w Polsce, https://poland.mid.ru/pl/press-centre/news/publikacja_na_oficjalnym_kanale_telegram_msz_rosji_z_17_wrze_nia_2026_roku_dotycz_ca_operacji_wojsko/

Komentarz:

Rosjanie kłamią i będą kłamać na ten temat. W komunikacie nie ma nic o pakcie Ribbentrop-Mołotow z 23 sierpnia 1939 roku, który zachęcił Niemcy do rozpoczęcia wojny, i w którym podzielono Europę Środkowo-Wschodnią na niemiecką i radziecką strefę wpływów. 

Co więcej, Sowieci po upewnieniu się, że Wielka Brytania i Francją nie zrealizują zobowiązań sojuszniczych wobec Polski, poczuli, że mają otwartą drogę do ataku na Polskę. 

Dlatego też 17 września 1939 roku Sowieci bez wypowiedzenia wojny dokonali zbrojnej agresji na Polskę, łamiąc obowiązujący pakt o nieagresji z 1932 roku. Na Polskę skierowano ogromne siły ponad 600 tysięcy żołnierzy, 4700 czołgów i 3300 samolotów.

Od razu rozpoczęły się masowe aresztowania, egzekucje jeńców wojennych i urzędników, co więcej, Sowieci podżegali do czystek etnicznych. 

Sowiecie kradli żywność, inwentarz gospodarski, maszyny i tabor kolejowy. 

Mało tego, Sowieci wzywali cywilną ludność ukraińską i białoruską do przemocy wobec Polaków. Siemion Timoszenko, dowódca frontu ukraińskiego wydał jawną instrukcję do mordowania Polaków: „Bronią, kosami, widłami i siekierami bij swoich odwiecznych wrogów – polskich panów”.

Ps.

Zachęcam do udostępniania tekstu na profilach społecznościowych, zwłaszcza Konfederacji Korony Polskiej, która naiwnie myśli, że korzystna dla Polski współpraca z Rosją jest możliwa. 

Członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka