Zrzut ekranu: Romuald Kałwa
Zrzut ekranu: Romuald Kałwa
Romuald Kałwa Romuald Kałwa
455
BLOG

Tusk i jego wyborcy stoją po stronie Żeleńskiego i UPA

Romuald Kałwa Romuald Kałwa Polityka Obserwuj notkę 26
Reakcja na konflikt, który wszczęła Ukraina, jest miarą antypolskości Tuska i jego zwolenników. Ich lekceważący stosunek do zbrodni UPA pokazuje, jak bardzo nienawidzą Polaków, stojąc po stronie zbrodniarzy. *Panie Żełeński, już dawno zawiedliście nasze zaufanie wiec nie gadaj bzdur! Nie mówisz o swojej winie i wiesz co, lepiej idź na odwyk! Nie odnosisz się do tematu honorowania bandytów z UPA kłamco!

Według sondażu przeprowadzonego dla Wirtualnej Polski przeciwnych odebraniu prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego było 35,5 proc. badanych Polaków (dotyczy to czytelników WP). Ci ludzie są właśnie wielkim problemem Polski. Nienawidzą naszej ojczyzny a nami jako narodem, gardzą. Z pewnością na miano Polaków ci nikczemnicy nie zasługują, a tylko na pogardę.

Miarą tego, jak Tusk nienawidzi Polaków i Polski jest ten komentarz Donalda Tuska na portalu X:

"Konflikt między Polską i Ukrainą cieszy Putina i szokuje naszych sojuszników. Zadaniem prezydentów Zełenskiego i Nawrockiego jest tonowanie emocji, a nie podsycanie napięcia. Linia frontu przebiega gdzie indziej".

Otóż jest to świadome kłamstwo Donalda Tuska. To Żeleński i ukraińscy politycy „podsycają napięcie”.

Zresztą, premier i jego czołobitne uchylanie głowy wobec kanclerza Merca, stanie na baczność przed Von der Leyen, czy ośli wagon, podczas podróży do Ukrainy – Pan Tusk nie jest jakimkolwiek autorytetem w sprawie „trzymania ramy”, bo sam zachowuje się, jakby nie miała godności i honoru. Wszak przebaczył żonie zdradę.

Żeleński reaguje na odebranie Orderu Orła Białego (za WP):

"Wczoraj Prezydent RP zauważył, że Order Orła Białego nie jest zwykłym odznaczeniem. Jest symbolem najwyższego zaufania Rzeczypospolitej Polskiej. Oznacza szczególną więź z państwem polskim i szczególną wdzięczność Narodu Polskiego. Taki symbol wymaga nie tylko zasług, ale także szacunku dla wartości, które stanowią fundament naszej wspólnoty. Dlatego jeśli uznamy, że ten szczególny symbol może pozostać z Katarzyną II, Benito Mussolinim i Gerhardem Schröderem, to my na Ukrainie nie będziemy temu zaprzeczać" - napisał Wołodymyr Zełenski.

- Ale nasze zaufanie, panie Żełeński, już dawno zawiedliście! Nie mówisz o swojej winie i wiesz co, lepiej idź na odwyk! 

Nie odnosisz się do tematu honorowania bandytów z UPA kłamco!

Polska nie miała innego wyjścia. Ukraińcy przekroczyli czerwoną linię. Chcieli sprawdzić, na ile mogą sobie pozwolić, jeśli chodzi o lekceważenie Polski. Polska dała do zrozumienia, że nie jest chłopcem do bicia i że miara została przekroczona. Tyko, że Karol Nawrocki to nie „ciepłe kluchy” jak jego poprzednicy.

Eskalowanie konfliktu nie leży w interesie Ukrainy, ale prawdopodobnie Ukraińcy będą go eskalować. Co za afront – ukraińscy dyplomaci zwracają polskie odznaczenia... Zacznijmy od tego, że za łatwo je podostawali. Ponadto przyznawanie odznaczeń zagranicznym politykom powinno przechodzić ostrzejsze procedury.

Tymczasem bloger Beem.Deep pod notką „Ukraińscy dyplomaci zwracają polskie odznaczenia” na Salonie24 zamieścił taki o to komentarz:

Niech zwrócą razem z orderami koszty pomocy, jakiej Polska udzieliła dotychczas Ukrainie i niech zrezygnują z dalszej pomocy z naszej strony. Polacy i tak nigdy nie mieli szans na odgrywanie jednej z kluczowych ról przy odbudowie Ukrainy po wojnie, więc nie ma czego żałować.

Cezary Tomczyk powiedział, że Ukraina nie dostanie wojskowych MiG-29, ponieważ nie została "dopięta" sprawa transferu technologii dronowych. Tymczasem Kijów oficjalnie twierdzi, że przyjmie MiG-i pod warunkiem, że Polska opłaci kosztowną modernizację samolotów.

Ps.

Z takimi Ukraińcami nie będzie Unii Europejskiej - to dzicy ludzie, którzy przydają się Polsce o tyle, o ile walczą z Rosją. Ci "dzicy" ludzie nie nadają się do jakiejkolwiek wspólnoty. To sowieci, tyle, że antyrosyjscy. To dlatego Putin godzi się na Ukrainę w UE - by rozbić ją od środka. Zresztą, Ukraina dla Polski w UE, będzie tym, czym Związek Sowiecki dla II RP - pozornie "nie groźny" przeciwnik. To nazistowskie państwo jest potrzebne Polsce, ale jako państwo słabe i niezdarne - Życzę Ukrainie dobrze, ale nie tej, której bohaterami są Szuchewycz i Bandera.

Banderowską Ukrainę trzeba złamać. A Ci nasi polscy biedni politycy, boją się powiedzieć "nie" arogancji i tupetowi. Więcej asertywności i męskości! Co więcej, Ukraińców naprawdę łatwo złamać. Wystarczy się postawić, bo tak funkcjonują i inaczej nie potrafią "dzicy" ludzie ze Wschodu.

Czyli od Ukrainy mamy taką oto wdzięczność: roszczenia, żądania, niedotrzymywanie umów, ignorowanie potrzeb, a teraz doszło oficjalne gloryfikowanie morderców Polaków, wyjątkowo sadystycznych nazistowskich zbrodniarzy – takie Ukraina ma elity.


Członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (26)

Inne tematy w dziale Polityka