20 obserwujących
541 notek
692k odsłony
458 odsłon

Co łączy Palestyńczyków (prawdziwych Żydów) i Polaków? Smutny los i zakłamywanie historii

Wykop Skomentuj3

Unia Polski z Litwą była de facto unią Polski z Białorusią. Jagieło mówił, jakbyśmy to dzisiaj nazwali: po białorusku. Kultura ruska była wyższa od litewskiej (żmudzińskiej), a język ruski był językiem dworskim. Jagiełło nie potrzebował tłumaczy, bo mowa Słowian (w tym Czechów) była bardziej podobna do siebie niż dzisiejsze dialekty języka chińskiego. Chińczycy jednak, nie podzielili się tak jak Słowianie, dlatego też, jest ich prawie 1,5 miliarda.

Nic tak nie jest zakłamane, jak historia. Chyba prawdę ma mój kolega, który zwrócił mi uwagę, że zamiast słowa historia, powinniśmy używać słowa „dzieje”. Historia to propaganda, natomiast dzieje, to prawda opisująca zmiany społeczne rozłożone w czasie.

Bardzo łatwo przejąć cudzą narodowość. Dzisiejszy obywatele Izraela, to zlepek wielu narodów, którym talmudyczna wiara opracowana pomiędzy IV a VI w. n.e. wmówiła, że są lepsi od innych. Izraelska ambasador w Polsce, niesławna Anna Azari, ma rysy twarzy wskazujące, że jest mieszanka rasy żółtej i białej, podobnie jak wielu dzisiejszych Żydów. „Zgermanizowani Bałtowie – agresywni Prusacy, dzięki degeneratom wynajętym przez średniowieczny Kościół Katolicki (plus finansowanie przez naszego największego śmiertelnego wroga – Anglię) zdominowali Niemców, robiąc z nich morderców.

Tymczasem potomkami prawdziwych, „Jezusowych” Żydów, są dzisiaj Palestyńczycy. Ich los jest straszny, ale "Żydzi" muszą pozostać tam, gdzie są. Wyobraźmy sobie nieszczęście (straszny los Polaków), co będzie, gdy zechcieliby wrócić do Polski.

                                                                      Polacy a Kresowiacy...

Podobnie jak wielu mieszkańców Ziem Odzyskanych, mam kresowe pochodzenie (w połowie). Ale co to właściwie oznacza, skąd na Kresach wzięli się Polacy? Otóż to byli koloniści z Wielkopolski, Śląska, Małopolski, Mazur, ale też Czech, Węgier (sąsiadka ma na nazwisko Rakoczy), a nawet Niemiec, a wielu znajomych ma ukraińskie nazwiska przerobione na Polski: końcówka –szczyk jest Polska, a –szczuk, ukraińska. Mała różnica, prawda? W dodatku wielu Ukraińców (Rusów) się spolonizowało. To my stworzyliśmy naród ukraiński - oni o tym wiedzą, więc mają straszne kompleksy, stąd ta sfrustrowana nienawiść i rzeź podolsko-wołyńska.

Gdy byłem dzieckiem, bardzo mnie denerwowało, dlaczego tak wiele kobiet pod sklepem (w późnym PRL), mówi w niezrozumiałym dla mnie języku. Podobno do dziś są wioski, że wiekowe kobiety, np. jak się zdenerwują, coś plotą po ukraińsku, albo na zakupach pod sklepem. Podobno uważają się za Polaków, tylko czemu w latach 60-tych w szkole w znajomej wsi była afera, gdzie dwóch uczniów rozmawiało po ukraińsku. Nie dziwmy się więc, że mieszkańcy Ziem Odzyskanych, głosują na PO, czy inne kosmopolityczne partie. Opolszczyzna, gdzie mieszkają Kresowiacy i Ślązacy (Kresowiacy uważali Ślązaków za Niemców – "hanysi", a ci Kresowiaków za Ukraińców – "chadziaje", co po rusku znaczy „gospodarze” – dla Ślązaków Polakami były osoby z Wielkopolski, ponieważ wymowę kresową uważano za odmianę języka ukraińskiego), ta Opolszczyzna, jest najbardziej głosującym za PO czy SLD województwem. Proszę obejrzeć mapy preferencji wyborczych, np. mapa „referendum unijnego” w 2003 roku (na fot). A wiecie, Szanowni Czytelnicy, że gwara Śląska ma więcej wspólnego z językiem Jana Kochanowskiego, niż ze współczesną mową polską?


image

Źródło: Wikipedia.pl

W okolicach gdzie mieszkałem, mnóstwo osób ma dziwnie „żydowskie” – śniade rysy twarzy (to nie jedyna cecha zresztą). Dominują również specyficzne nazwiska "kalendarzowe": Maj (ochrzczony w maju), Kwiecień (ochrzczeni w kwietniu), Niedziela (ochrzczeni w niedzielę). Nazwiska zwierzęce: Wróbel, Gąska, Sarna, Miś, Myszkiewicz. To nie są rodowodowo polskie nazwiska, tylko nazwiska przechrztów. Ale to nie wszystko. Jeszcze bardziej są wyraziste takie nazwiska jak: Prorok, czy Gromnicki. Często osoby te mają bardzo podły charakter, brak im podstaw kultury, są chamscy, zawzięci i sadystyczni (azjatycka, chazarska/mongolska dzicz). Taką mają naturę.

                                                      Polacy to bardzo szlachetny naród

I za tę szlachetność był i jest deptany. Polacy narzekają na Warszawę, Kraków, Katowice, a wielu niestety, wstydzi się swojej polskości. Tymczasem są to obecnie piękne polskie miasta z cudownymi ludźmi. Na zjeździe Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich poznałem osoby z oddziału krakowskiego SDP. Bardzo mi zaimponowali swoją kulturą, obyciem i inteligencją. Byli jacyś inni niż mieszkańcy Opolszczyzny: Witold Gadowski, ks. prof. Michał Drożdż, Barbara Pajchert (wydawca strony głównej portalu Onet.pl), Mariusz Pilis (reżyser), Janusz Rząca, czy Danuta Węgiel (fotografka). Czuć było od nich taki specyficzny styl bycia.

Tymczasem wizyty we Wrocławiu wspominam, delikatnie mówiąc, nie najlepiej”: spore chamstwo na ulicach, snobizm, mało patriotyzmu. Nie bez powodu wszelkie „układy” powstają we Wrocławiu (samogermanizującym się), czy Gdańsku, miastach osób zasilonych przez osoby napływowe, których polskość w sporej części jest definiowana tylko przez język. Tak, wiem, nie piszę o wszystkich i generalizuję, ale opisuję zjawisko „globalnie”, a nie chlubne wyjątki.

Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura