Pupilla Libertatis
Jestem sarmatolibertarianinem. Myślę, politykuję, rozważam, polemizuję, szukam, prowokuję, dyskutuję, dociekam, analizuję, filozofuję.
155 obserwujących
1934 notki
2441k odsłon
  151   6

Wspólnotowość

Co je­st lep­sze: dzia­łać sa­me­mu czy ra­zem z in­ny­mi? Ze spół­ka­mi to by­wa róż­nie – wy­sił­ki wszyst­ki­ch wspól­ni­ków mo­gą się do­da­wać, ale mo­gą się też odej­mo­wać. No to le­piej dzia­łać sa­me­mu. Ale że­by nie wiem jak się sta­rać, to sa­me­mu się wie­le nie zro­bi.

  Współ­pra­ca, wspól­no­ta, zbio­ro­wo­ść, spo­łecz­no­ść, to je­st pod­sta­wa ludz­kiej eg­zy­sten­cji, bo je­ste­śmy ssa­ka­mi stad­ny­mi. Ale je­śli to na­sza na­tu­ra, to po co to wzmac­niać ter­ro­rem? Lu­dzie w spo­sób na­tu­ral­ny two­rzą ko­lek­ty­wy, ży­cie we wspól­no­cie to na­sz naj­bar­dziej pier­wot­ny in­stynkt. Nie ma żad­ny­ch po­wo­dów, by sto­so­wać ter­ror, by nas do te­go zmu­szać. Pań­stwo, czy­li or­ga­ni­za­cja ter­ro­ry­stycz­na, nisz­czy wspól­no­to­wo­ść, bo sto­su­jąc prze­moc, two­rzy gru­py przy­mu­so­we, nisz­czy wspól­no­ty na­tu­ral­ne, któ­re by po­wsta­ły do­bro­wol­nie.

  Pań­stwo, gdy prze­wi­dzi nie­wol­ni­ka­mi, gdy two­rzy wspól­no­ty przy­mu­so­we, gdy sto­su­je ter­ror, by wy­mu­szać swo­je kon­cep­cje, to ni­cze­go nie bu­du­je, ale nisz­czy. Ma­fia ma swo­je eli­ty, ale one słu­żą de­struk­cji, zbrod­ni i gra­bie­ży – a pań­stwo to ro­dzaj ma­fii. Eli­ta po­li­tycz­na słu­ży złu. To antyelita. 

  Do­bra eli­ta, eli­ta twór­cza, kon­struk­tyw­na, bu­du­ją­ca, wy­do­by­wa­ją­ca ze współ­pra­cy sy­ner­gię, to tyl­ko eli­ta biz­ne­so­wa, któ­ra swo­ją po­zy­cję za­wdzię­cza te­mu, że wie­lu chce z nią do­bro­wol­nie współ­pra­co­wać i ją so­bie wy­bie­ra do prze­wo­dze­nia. Do­bry ka­pi­tan to nie ten, któ­ry ze­brał za­ło­gę si­łą, zmu­sił ją ter­ro­rem lub pod­stę­pem, ale ten, u ko­go wie­lu chce słu­żyć i z kim wszy­scy do­bro­wol­nie współ­pra­cu­ją. Eli­ta to przed­się­bior­cy – po­li­ty­cy to an­ty­eli­ta. Pań­stwo two­rzy an­tyw­spól­no­tę, a wol­ny ry­nek wy­twa­rza wszel­kie spo­so­by współ­pra­co­wa­nia, w tym ta­kie, któ­re wy­ci­sną naj­wię­cej sy­ner­gii z ludz­ki­ch wspól­not.

  Naj­więk­szym błę­dem, w któ­ry po­pa­da­ją współ­cze­śni lu­dzie to mnie­ma­nie, że pań­stwo to wspól­no­to­wo­ść, a wol­ny ry­nek, han­del, współ­pra­ca do­bro­wol­na, spół­ki pry­wat­ne, korporacje i kapitalizm to ja­kiś zły, szko­dli­wy in­dy­wi­du­ali­zm prowadzący do alienacji. Tę pań­stwo­wą współ­pra­cę na­zy­wa­ją so­cja­li­zmem, a ten wol­ny ry­nek li­be­ra­li­zmem. So­cja­li­zm to wspól­no­to­wo­ść, a li­be­ra­li­zm to in­dy­wi­du­ali­zm. To je­st zdra­dli­wy, szko­dli­wy, de­struk­cyj­ny fał­sz – bo w isto­cie li­be­ra­li­zm je­st naj­bar­dziej wspól­no­to­wy, a so­cja­li­zm an­tyw­spól­no­to­wy. So­cja­li­zm to ter­ror, a li­be­ra­li­zm to wol­no­ść. Do współ­pra­cy ter­ror je­st zbęd­ny, a wol­no­ść je­st nie­zbęd­na. Socjalizm niweluję synergię, a liberalizm ją ułatwia.

  Koncepcja państwa, a więc idea, że należy od mieszkańców jakiegoś terenu pobrać siłą, wbrew ich woli, haracz i przeznaczyć go na cele wspólnotowe wyznaczone przez jakąś antyelitę, jest największym hamulcowym rozwoju cywilizacyjnego, bo utrudnia ludziom tworzenie realnych, synergicznych, dobrowolnych wspólnot. Gdyby nie państwa, gdyby nie ich terroryzm, to ludzkość już dawno skolonizowałaby Księżyc i Marsa. Ale na szczęście żyjemy w czasach schyłku państw, bo zniszczy je postęp technologiczny, o czym pisałem w wielu notkach.

Grzegorz GPS Świderski

PS. Notki powiązane:

------------------------------

Przekop nie dla żeglarzy! <- poprzednia notka

następna notka -> Przekop to pisowski miś!

------------------------------

Tagi: gps65, wspólnota, indywidualizm, socjalizm, państwo, liberalizm, wolność, terror, władza, elita

Lubię to! Skomentuj4 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale