Oczywiście wojny nie znikną wyłącznie dzięki apelom o moralność. Gdy przemoc czy kradzież stają się opłacalne, ludzie nie wahają się działać niemoralnie. Jednak gdy niemoralność przestaje się opłacać, nie oznacza to, że ludzkość traci motywację do działania. Wręcz przeciwnie – zdrowa konkurencja napędza rozwój cywilizacyjny, ale tylko ta, która opiera się na tworzeniu wartości, a nie na kradzieży czy destrukcji.
__________________
Natura a kultura <- poprzednia część serii
następna część serii -> Cywilizacja przełamuje bariery natury!
__________________
Przykładem destrukcyjnego podejścia jest Rosja – kraj, który można określić jako przedstawiciela turańskiej, ekspansjonistycznej cywilizacji. Jej strategia opiera się na grabieży i podbojach, które prowadzą do wyjaławiania podbitych terenów – zarówno ekonomicznie, jak i mentalnie. Ludzie na takich terenach zostają sprowadzeni do poziomu wegetacji, co zmusza Rosję do nieustannej ekspansji w poszukiwaniu nowych źródeł do eksploatacji. Ten model działa w warunkach niskiej wydajności pracy, gdy niewolnicza siła robocza wystarcza do realizacji celów. Jednak w miarę wzrostu wydajności pracy grabież przestaje być opłacalna.
Dlatego nie tylko Rosja, ale każde państwo, które opiera swój rozwój na przemocy i eksploatacji, jest skazane na upadek. Historia pokazuje, że rozwój technologii, zwiększanie wydajności i globalizacja prowadzą do stopniowego końca epoki krwawych wojen na dużą skalę. W przyszłości przewagę zyskają ci, którzy potrafią działać efektywnie i innowacyjnie, a nie ci, którzy niszczą i grabią.
__________________
Państwowa depopulacja <- poprzednia notka
następna notka -> Co lepsze: islam czy elgebetyzm?
__________________
Tagi: gps65, wojna, Rosja




Komentarze
Pokaż komentarze (10)