Pupilla Libertatis
Myślę, politykuję, rozważam, polemizuję, szukam, prowokuję, dyskutuję, dociekam, analizuję, filozofuję.
124 obserwujących
1524 notki
1934k odsłony
627 odsłon

Utylitaryzm

Wykop Skomentuj3
Jedną z podstaw naszej cywilizacji jest chrześcijaństwo, a przede wszystkim chrześcijańska moralność. Jest to fundament, na którym zbudowana jest społeczność w jakiej żyjemy.
Ale już obecnego państwa to nie dotyczy - nasze państwo ma inne podstawy cywilizacyjne. Cywilizacją okupującego nas państwa jest socjaldemokracja oparta o utylitaryzm.
Większość najważniejszych, najistotniejszych zasad ustrojowych obowiązujących w naszym państwie ma swoje uzasadnienie tylko w utylitaryzmie - zasady te są sprzeczne z moralnością chrześcijańską. To, że wiszą w szkołach krzyże, to tylko taki kamuflaż, ściema, manipulacja. A to, że aborcja i eutanazja są jeszcze nielegalne to mało znaczący szczegół, to tylko malutkie resztki zanikających, dawnych chrześcijańskich zasad ustrojowych.
No bo jak inaczej, niż poprzez utylitaryzm, uzasadnić takie zasady jak: obowiązek ubezpieczeń, obowiązek szkolny, państwową służbę zdrowia, szkolnictwo, ochronę zabytków, państwowy przemysł ciężki, monopol poczty, publiczne media, koncesje, przymusowe normy, ścisłe regulacje najdrobniejszych, technicznych aspektów życia itd...? Nijak to wszystko z moralności chrześcijańskiej nie wynika. Natomiast z utylitaryzmu wynika jak najbardziej.
Człowiek jest głupi i niezaradny i gdyby państwo go nie zmusiło do ubezpieczenia się, to by nie miał się z czego na starość utrzymywać i by był nieszczęśliwy. Gdyby państwo ludzi siłą nie zmuszało do nauki i ubezpieczenia się, oraz nie leczyło i nie uczyło za darmo zbierając na to fundusze przy użyciu przemocy, to ludzie byliby sumarycznie nieszczęśliwi, bo byliby niedouczeni i chorzy. Gdyby państwo nie zmuszało ludzi do budowania schodów, których stopień ma odpowiednią wysokość, to by robili stopnie za duże, lub za małe, i każdy chodząc po nich by się zbytnio męczył, byłoby niewygodnie. Gdyby nie naczelny architekt i państwowy plan przestrzenny, to ludzie by wszystko budowali bez sensu, bez państwowych norm budowalibyśmy brzydkie i niewygodne domy. Gdybyśmy kierowali się tylko własną wolną wolą i utrzymywali się na własny koszt, to byśmy byli bardziej nieszczęśliwi, a zatem trzeba nami kierować i pozbawiać nas wolności i własności w imię sumarycznego szczęścia!
Wszystkie regulacje państwowe nie są wprowadzane dlatego, że tak nakazuje moralność, tradycja czy historia, czy jakiekolwiek starsze cywilizacyjne zasady, ale dlatego, że tak definiuje wygodę państwo, tak jest bardziej użytecznie, czyli zgodnie z tym co państwo określa jako szczęście, dzięki tym regulacjom ludzie są szczęśliwsi i bezpieczniejsi. Wolność jest niewygodna, bezużyteczna, prowadzi do cierpień i rozterek, niewolnictwo daje szczęście i bezpieczeństwo. Dlatego mamy socjalizm, dlatego jesteśmy niewolnikami państwa, bo dominującą moralnością we współczesnej polityce jest utylitaryzm.
Za Wikipedią: "Utylitaryzm - (łacińskie utilis - użyteczny) – postawa zwana też filozofią zdrowego rozsądku, kierunek etyki zapoczątkowany w XVIII wieku, wg którego najwyższym dobrem jest pożytek jednostki lub społeczeństwa, a celem wszelkiego działania powinno być „największe szczęście największej liczby ludzi"."
Powyższy fragment definicji utylitaryzmu jest głównym motorem socjalizmu, na tym opiera swoją filozofię państwo totalitarne. Państwo definiuje, czym jest szczęściem i reguluje każdy najdrobniejszy aspekt ludzkiego życia tak, by tą definicję realizować. Nie chodzi o to, by każdy realizował swoją wizję szczęścia, ale by zmusić wszystkich by realizowali jedną określoną wizję szczęścia. Chodzi o to, by zrealizować sumaryczne, zbiorowe, kolektywne szczęście.
W utylitaryzmie nie chodzi o to, by ludzie, każdy z osobna, byli szczęśliwi, ale by suma szczęścia była maksymalna i gdy trzeba kogoś unieszczęśliwić, by dać szczęście kilku innym, to w imię utylitaryzmu trzeba to zrobić.
W państwie wolnościowym nie trzeba w ogóle określać, czym jest szczęście, nie trzeba tego definiować, nie trzeba tego badać, nie trzeba wiedzieć nic o szczęściu - każdy sobie to sam określa, sam definiuje i każdy może to zrobić inaczej.
W państwie opartym o moralność utylitarną, w którym obecnie żyjemy, trzeba szczęście zdefiniować, rozpoznać, ujednolicić, uśrednić, by wiedzieć, jaki państwo ma cel i na tej podstawie tworzyć prawo.
W jednym socjalistycznym państwie zdefiniuje się, jako największe szczęście zdrowie i edukację, i dlatego będzie się od wszystkich pod przymusem zbierało na to fundusze i będzie się wszystkich za to na siłę leczyło i uczyło. A w innym państwie socjalistycznym za nieszczęście uzna się handel walutą i złotem, i się ludziom tego zabroni, by byli szczęśliwi. A w jeszcze innym za szczęście uzna się posiadanie przez państwo środków produkcji, bo jak je mają prywaciarze, to prowadzi to do nieszczęść. itd...
Utylitaryzm to socjalistyczne niewolnictwo, to państwo totalitarne, to etatyzm i biurokracja. Obecnie mamy właśnie takie państwo oparte o filozofię utylitaryzmu i dlatego mamy taki syf, biedę, bezrobocie i korupcję. Żyjemy w państwie, które ma złe, szkodliwe, destrukcyjne fundamenty ideologiczne, ma złą filozofię ustroju i prawa. Nic się nie zmieni dopóki nie zmienimy tych fundamentów. Potrzebujemy państwa wolnościowego, państwa odrzucającego utylitaryzm, które wróci do dawnych zasad cywilizacji łacińskiej.
 
Grzegorz GPS Świderski

Kara śmierci jako obrona własna <- poprzednia notka

 

Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale