Pupilla Libertatis
Myślę, politykuję, rozważam, polemizuję, szukam, prowokuję, dyskutuję, dociekam, analizuję, filozofuję.
119 obserwujących
1464 notki
1852k odsłony
465 odsłon

Eutanazja

Wykop Skomentuj9
Zastanówmy się czy skrócenie cierpienia człowieka poprzez odebranie mu życia jest większą, czy mniejszą, krzywdą niż skazanie człowieka na cierpienie do końca jego dni, w momencie, kiedy wiadomo, że już praktycznie nie ma nadziei.
Tak właśnie stawiają problem eutanazji jej zwolennicy.
Moim zdaniem cierpienie i nadzieja to są pojęcia subiektywne, a więc nie mają żadnego znaczenia w ocenie prawnej. W prawie powinna liczyć się wola danej osoby. Jak ktoś coś komuś zabierze, to złodziejstwem będzie to tylko wtedy, gdy ten, komu odebrano nie zgodził się na oddanie - gdy się zgodził to jest to darowizna, a nie kradzież. Podobnie jest z gwałtem: stosunek seksualny jest gwałtem, gdy odbywa się wbrew woli jednego z uczestników - gdy wszyscy się godzą, to gwałtu nie ma i nie ma przestępstwa.
Tylko we wszystkich tych przypadkach wymiar sprawiedliwości działa zawsze po czynie - najpierw następuje stosunek seksualny, a ewentualnie potem wkracza ktoś, kto egzekwuje prawo i bada czy występowała tam dobrowolność czy przemoc, najpierw przedmiot własności zmienia właściciela, a dopiero potem bada się czy poprzedni właściciel to sprzedał, czy podarował, czy też mu ukradziono.
W przypadku eutanazji jest odwrotnie: najpierw wkracza wymiar sprawiedliwości, bada przyszły czyn, do którego ma dopiero dojść, ocenia jego legalność i wydaje (albo nie) zezwolenie. To jest tak jakby kobieta, która chce odbyć stosunek seksualny musiała przed faktem uzyskać notarialne potwierdzenie, że godzi się na to, by w danym miejscu, o danej godzinie, dany mężczyzna ją zgwałcił i wtedy nie będzie to przestępstwo. Takie przepisy byłyby głupie.
Problem z eutanazją polega na tym, że jak już do niej dojdzie, to nie można spytać osoby, którą zabito, czy się na to zgodziła, czy nie, bo już nie żyje. A często i wcześniej nie można spytać, bo osoba jest nieprzytomna. Dlatego przyjmuje się zasadę, że każdy człowiek nie chce być zabity, a jak chce, to musi sam dokonać samobójstwa. Gdy jeden człowiek zabija drugiego, to bada się tylko to, czy ten zabity nie zagrażał życiu zabijającego, a wola bycia zabitym przez zabitego nie ma żadnego znaczenia.
Uważam, że jeśli człowiek jest w stanie pełnej świadomości i wolnej woli i jest zdolny zadeklarować, że chce by go zabito, to jest zdolny do zabicia się sam, choćby przez odmowę przyjmowania pożywienia, a jeśli nie jest zdolny do samodzielnego zabicia się, to należy uznać, że jest w stanie osłabienia woli i w takim stanie jego deklaracje nie powinny być brane pod uwagę przez wymiar sprawiedliwości. I nie powinno być tak, żeby można było wystawić notarialne poświadczenie legalności przyszłych czynów. Dlatego sadzę, że wszelkie przepisy dotyczące eutanazji są bez sensu i są zbędne.
A dodatkowo uważam, że przepisy o eutanazji są niepraktyczne. No bo każdy człowiek powinien mieć prawo do odmowy bycia leczonym i prawo do powrotu ze szpitala do domu - jak jest ciężko i nieuleczalnie chory, to takie działania przyspieszą jego śmierć, czyli osiągnie to, o co mu chodzi, bez żadnej eutanazji. Dodatkowo każdy człowiek powinien móc zażywać jakie chce środki chemiczne, w tym trucizny i narkotyki, i nikt nie powinien mu tego zabraniać. Wtedy nie ma problemu z zażywaniem narkotyków, które koją ból w ciężkiej, nieuleczalnej chorobie.
Eutanazja jest sztucznym, politycznym problemem, który generuje nadopiekuńczy socjalizm. Sprawdza się tu powiedzenie, że socjalizm bohatersko walczy z problemami nieznanymi w normalnych systemach. Gdyby państwo nie traktowało ludzi jak nieodpowiedzialne dzieci, którymi trzeba się przymusowo opiekować i zapewniać im darmową służbę zdrowia, to problem eutanazji by nie istniał, tak jak nie istniał tysiące lat, gdy ludzie popełniali samobójstwa i umierali w domu.
Problem eutanazji to nie jest problem, który pojawił się wraz z postępem w medycynie, ale pojawił się wraz z postępem socjalizmu. Jeśli państwo raz zaczęło decydować o takich sprawach jak wychowanie, wykształcenie czy zdrowie obywatela, to w sposób naturalny taki totalitaryzm się rozszerza i państwo zaczyna decydować o życiu i śmierci obywatela - najpierw delikatnie i umiarkowanie, pytając o zgodę, a potem coraz brutalniej i bez pytania o zgodę, tak jak stało się to z ubezpieczeniami, służbą zdrowia czy oświatą. Postęp w rozwoju eutanazji w Holandii jest tego najlepszym przykładem.
Zyskują ostatnio rozgłos bardzo kontrowersyjne sprawy zawiązane z uśmierceniem ludzi w śpiączce. To są przypadki spektakularne, nagłośnione, trudne do rozstrzygnięcia. Ale zawsze w każdej kwestii jakichś zasad zdarzają się praktyczne przypadki bardzo trudne do oceny i stanowiące poważne dylematy moralne. A tymczasem obok tych sporadycznych, medialnych przypadków mamy tysiące innych, łatwiejszych do oceny moralnej.
Wykop Skomentuj9
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale