Pupilla Libertatis
Myślę, politykuję, rozważam, polemizuję, szukam, prowokuję, dyskutuję, dociekam, analizuję, filozofuję.
145 obserwujących
1729 notek
2189k odsłon
  1227   0

Ruski zamach

To był albo ruski zamach, albo nie było zamachu. Innej możliwości nie ma. Co najwyżej ruskom pomógł Tusk i jego kumple. Kto uważa, że zamachu dokonał ktoś inny, ten jest takim samym oszołomem jak ten, kto w zamach nie wierzy.
A ja jestem oszołomem. Moim zdaniem wszystko to, co wiemy dotychczas o katastrofie smoleńskiej wskazuje na to, że to był zamach terrorystyczny, a nie zamach ruskich czy PO. I im więcej wiemy, tym bardziej się ta moja teoria potwierdza. Te ostatnie informacje o zamianie ciał i śladach trotylu moją teorię utrzymują, a inne podważają.
To, że wykryto XIX-wieczne środki wybuchowe, stosowane głównie w kopalniach, jeszcze dobitniej wskazuje na amatorów, a nie fachowców. A ten bałagan z trumnami i zamianą ciał wskazuje na zaskoczenie i nieprzygotowanie ruskich.
Przecież gdyby zamachu dokonali terroryści islamscy, czy jakiś prywatny wariat, to ruscy by tak samo mataczyli i zacierali ślady - po to, by ukryć fakt zamachu na ich ziemi. A zatem mataczenia ruskich wcale nie muszą wskazywać na to, że oni są winni.
I dokładnie to samo dotyczy rządu PO oraz prokuratorów i dziennikarzy na ich usługach - mataczą i kłamią nie dlatego, że dokonali zamachu, ale dla korzyści politycznych jakie płyną z tego, że wielu wierzy, że zamachu dokonali ruscy. Taki ostry, wyraźny, emocjonalny podział społeczeństwa na zwolenników i przeciwników teorii ruskiego zamachu jest bardzo ważny dla politycznych sił, które wspierają obie hipotezy. Silna polaryzacja tnąca społeczeństwo na pół jest bardzo korzystna politycznie dla obu stron sporu.
Wystarczy powiedzieć, że to był zamach ruskich i ma się już połowę aktywnego politycznie elektoratu w Polsce za sobą, albo powiedzieć, że tylko idiota wierzy w zamach i ma się też połowę. I można nadal zabierać ludziom 60% owoców naszej pracy - bo to, czy był to zamach ruskich, czy nie, jest dla nas ważniejsze niż to, że się z nas zdziera horrendalne podatki i traktuje jak bydło hodowlane.
Gdyby niezbicie udowodnić, że to był zamach terrorystyczny, albo niezbicie, że nie był, to by ludzie zaczęli się inaczej dzielić politycznie, np. na zwolenników odbierania ludziom przez państwo 80% ich dochodów i zwolenników odbierania tylko 10%. Spór polityczny stałby się merytoryczny – a takim byłoby trudniej sterować poprzez propagandę.
Terroryści nie musieli mieć planu tak, by wypalił na 100%. Mogli ukryć bombę w skrzydle i czekać na okazje - nie ten lot, to inny. Akurat w tym locie trafiła się mgła, to odpalili bombę, ale ponieważ była mgła, to nie widzieli dokładnie jak samolot leci i nie widzieli, że i tak by się rozbił.
Teoria zamachu ruskich jest bardzo korzystna i dla PO i dla PiS, a teoria terrorystyczna odbiera obu stronom polityczną broń propagandową.
Jeśli zamachu dokonali ruscy, to potwierdza to mit wybitnych zdolności politycznych Lecha Kaczyńskiego, który stanowił tak wielkie zagrożenie dla atomowego mocarstwa, że musieli go zabić. Więc dla Polaków nie ma innego wyjścia jak głosować na brata tak wybitnego męża stanu, który w istocie jest przecież mądrzejszy od brata.
Dla PO jest bardzo ważne, by druga w Polsce siła polityczna wyznawała teorię ruskiego zamachu, bo przecież nie można doprowadzić do tego, by taka siła zdobyła władzę, bo tacy oszołomi mogą nawet doprowadzić do wojny z Rosją. A więc należy głosować na PO niezależnie od ich polityki, niezależnie od tego co robią, bo lepsze to, niż wojna z Rosją.
Jeśli zamachu dokonali terroryści, których ostatecznym celem byli najważniejsi przywódcy państw natowskich, a przede wszystkim Obama, a nie podrzędni przywódcy jakiegoś marginalnego kraiku nad Wisłą, to załamuje się mit wybitnej, mocarstwowej polityki PiS-u, a to powoduje, że traci sens głosowanie na PO, by nie dopuścić do władzy oszołomów chcących wojny z Rosją. Cała narracja, na której oparta jest polska polityka ulega załamaniu. A ta narracja jest ważniejsza niż prawda.
Więc jeśli prawdą jest to, że to był zamach terrorystów niekoniecznie zawiązanych z Rosją czy Polską (a wszystko na to wskazuje), to tym gorzej dla takiej prawdy, bo nie ma ona zastosowania w bieżącej polityce. Więc takich najbardziej prawdopodobnych koncepcji nikt oprócz mnie nie wspiera i takich tez nie stawia, bo nikt na takiej prawdzie nie może skorzystać politycznie.
 
Grzegorz GPS Świderski
 

PS1. Przypominam notki, w których dokładniej opisuję moją teorię:

PS2. Przypominam, że moja teoria zakłada, że zamach smoleński to była pierwsza część planów terrorystów - główny zamach miał polegać na wystrzeleniu rakiety, albo wpakowaniu się porwanym samolotem w pogrzeb naszego prezydenta, na którym byłoby wielu przywódców państwa natowskich, w tym Obama.

Wydatki militarne <- poprzednia notka
następna notka -> Liberał, socjalista...

 

Lubię to! Skomentuj13 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka