Pupilla Libertatis
Jestem sarmatolibertarianinem. Myślę, politykuję, rozważam, polemizuję, szukam, prowokuję, dyskutuję, dociekam, analizuję, filozofuję.
150 obserwujących
1838 notek
2347k odsłon
  1592   0

Neoliberalizm czy neosocjalizm?

Ciekawe, że nowy socjalizm nazywa się powszechnie neoliberalizmem. Głupie, nie?
Ciekawe, że regulowanie przez sektor prywatny samego siebie przy użyciu rządu, ustaw i państwowego interwencjonizmu nazywa się kapitalizmem, zamiast socjalizmem. Jeszcze głupsze, nie?
Ciekawe, że wielu wolnorynkowców tak skomuszało, że jedyne rozwiązanie problemów gospodarczych  jakie widzą, to zamiana tego sektora prywatnego, który poprzez ustawy i rząd wszystkim reguluje, na to, by już oficjalnie wprost regulowało to wszystko państwo. Na państwo wysługujące się prywatnym biznesem nie mają wpływu, ale myślą, że jak państwo ten biznes przejmie i upaństwowi, to ten wpływ uzyskają. Głupki po trzykroć, nie?
Prywatne korporacje dzięki państwowym ustawom, dotacjom, przywilejom, koncesjom, zwolnieniom podatkowym, licencjom, dekretom, przy pomocy patentów i praw autorskich narzucają swoje prawa, standardy i ceny, zniewalają, ograniczają i monopolizują rynek. To się nazywa neoliberalizmem i by to zwalczyć proponuje się, by to samo robiły wprost państwowe organizacje, a nie prywatne firmy. Głupota do kwadratu, nie?
Czyli rozwiązaniem na problemy socjalizmu, czy też kapitalizmu państwowego, jest wprowadzenie nowej odmiany komunizmu – jakiś nowy zamordyzm, centralizm czy etatyzm. Zamieńmy USA na ZSRR oficjalnie, a nie tylko pozornie jak to się teraz dzieje, a wszystkie problemy rozwiążemy. Tak wielu uważa. Może być głupota do sześcianu?
To co większość powszechnie nazywa neoliberalizmem, to jest w istocie kapitalizm państwowy, czyli odmiana socjalizmu. To neosocjalizm. Nazywają to neoliberalizmem by ten realny neosocjalizm rozwijać i utrwalać. Taka ściema. Czyli jednak ci propagandziści są mądrzy, bo głupi lud omamili i oszukali. Obecnie zdecydowana większość, nie tylko lewicy, ale i prawicy, nazywa neosocjalizm neoliberalizmem. Tylko dzięki takiemu nazewnictwu proponują pogłębianie socjalizmu jako rozwiązanie wszelkich problemów, zamiast ostateczne z nim zerwanie.
Moim zdaniem nic nie pomoże ta zamiana kapitalizmu państwowego, kapitalizmu kompradorskiego, a zatem neosocjalizmu, na socjalizm realny. To będzie nadal ten sam ustrój polegający na rozległej, dogłębnej i totalnej interwencji państwa w każdą, najdrobniejszą dziedzinę ludzkiej działalności.
Nie ma kompletnie znaczenie czy ten ustawowo umocowany interwencjonizm dokonuje firma państwowa czy prywatna korporacja. Skutek i tak będzie ten sam – bieda, syf, bezrobocie, napięcia społeczne i powszechna grabież.
Ważne jest, żeby wszystko było prywatne. Ale to nie wystarcza. Ta prywatna firma musi mieć swobodę działania i musi mieć konkurencję, która też ma swobodę działania. Państwowa regulacja zawsze będzie skutkować tym, że jedna firma będzie preferowana, dotowana, licencjonowana i koncesjonowana, a inna szykanowana i tępiona. To zawsze stworzy monopol – albo jawny, albo ukryty.
Banksterzy to nie są prywatni przedsiębiorcy działający na wolnym rynku! To są prywatni przedsiębiorcy czerpiący zyski z przywilejów, które nadała im władza! Współczesny system bankowy, finansowy czy walutowy to nie jest system wolnorynkowy, to nie jest kapitalizm. To jest neosocjalizm!
Władza banksterska, czy to prywatna, czy państwowa, może rozdawać przywileje i koncesje nie dlatego, że jest lepsza, mądrzejsza i wygrała konkurencję, ale dlatego, że dysponuje aparatem przemocy, który opanowała dzięki cynizmowi, układom, sprzedajnym mediom i głupocie ludu.
Niestety nie ma na to innej rady niż się temu przeciwstawić. Przeciwstawić nie tak, by tę władzę umocnić, ale by ją zlikwidować. Powinniśmy zastąpić władzę państwa władzą wolnego rynku. Dobrze by było gdybyśmy zlikwidowali władzę prywatnych, koncesjonowanych bankierów umocowaną ustawowo, konkurencyjną władzą prywatnych bankierów swobodnie działających na rynku.
Stany Zjednoczone i Europa, i wiele innych krajów na innych kontynentach, to obszary opanowane przez neosocjalizm. To obszary, na których państwo jest rozbudowane i omnipotentne. To obszary, na których jest coraz mniej wolnego rynku i liberalizmu. To obszary, na których dominuje etatyzm, rozrośnięte ustawodawstwo, rozbudowany fiskalizm, ogromna biurokracja i bzdurne regulacje najdrobniejszych ludzkich spraw.
To nie jest żaden liberalizm – czy to nowy, czy stary, czy jakikolwiek inny. To nowy socjalizm, nowy etatyzm, nowy zamordyzm. New Deal Roosevelta, NEP czyli Nowaja Ekonomiczeskaja Polityka Lenina - to wszystko co dziś mamy to kontynuacja tych socjaldemokratycznych pomysłów z USA i ZSRR. To NEOSOCJALIZM!!!
Każdy kto dzisiejszy system ekonomiczny, który dominuje na świecie, nazywa neoliberalizmem, jest cynicznym propagandystą, albo pożytecznym idiotą, który w istocie służy temu, by nas opanował totalny, totalitarny, socjalistyczny, etatystyczny zamordystyczny rząd światowy, który nas zniewoli i wyzyska. No bo jeśli ten nowy liberalizm jest zły, to dobry jest nowy socjalizm. No i mamy w związku z tym coraz więcej tego nowego socjalizmu, a ludzie chcą jeszcze więcej. Ludzie dali się oszukać, bo dali sobie pomieszać słownictwo. Psucie cywilizacji następuje poprzez psucie pojęć.
Grzegorz GPS Świderski
 

następna notka -> Czarny pijar PO

 

Lubię to! Skomentuj6 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale