Pupilla Libertatis
Myślę, politykuję, rozważam, polemizuję, szukam, prowokuję, dyskutuję, dociekam, analizuję, filozofuję.
119 obserwujących
1437 notek
1811k odsłon
441 odsłon

Czy robot może ponosić odpowiedzialność cywilną?

Wykop Skomentuj46

       W poprzedniej notce: Czy robot może być osobą? wyjaśniłem, że roboty nie mogą być osobami, a zatem podmiotami moralności. A więc nie mogą grzeszyć. Co skutkuje też tym, że nie podlegają odpowiedzialności karnej - nie można ich powiesić, gdy zamordują. Ale też nie podlegają moralnej, czy prawnej, ochronie - właściciel może je bezkarnie zabić, wyłączyć, skasować - i nie będzie to złe moralnie. Będą zawsze przedmiotem własności - nawet, jeśli staną się bardziej inteligentne niż właściciel. Inteligentne roboty są jak zwierzęta - ale można je objąć ochroną.

Nie mieszać ciał!!! <- poprzednia część

       Ale to jest problem filozoficzny. Niemniej ma to też swój aspekt dotyczący prawa cywilnego: czy robot może uzyskać osobowość prawną? Czy można od robota zażądać odszkodowania za szkody, których dokona? Czy można go podać do sądu?

       Mogę napisać program, który będzie się uczył tego, co ludzie piszą na fejsbuku - i będzie on to naśladował odpowiadając im w podobnym stylu. No i nauczy się mowy nienawiści i będzie ją rozpowszechniał. Prokurator go za to oskarży, a sąd skaże. Kto zapłaci odszkodowanie tym obrażonym? To przecież oni go tej mowy nauczyli, nie ja - więc czemu ja miałbym płacić?

       Ten problem już jest poważnie rozważany. W tej oto notce jest informacja o pracach Parlamentu Europejskiego mających na celu utworzenie stosownych przepisów: Autonomiczny, równoległy świat sztucznej inteligencji jest już faktem?

       Mamy już w prawie pojęcia: „osoby fizycznej” i „osoby prawnej” - a Parlament Europejski rozważa utworzenie pojęcia: „osoby elektronicznej” - tak by wprowadzić odpowiedzialnością cywilną robotów. Kilka cytatów:  

  • „mając na uwadze, że od postaci Frankensteina stworzonej przez Mary Shelley po antyczny mit o Pigmalionie, poprzez historię praskiego golema i robota Karla Čapka (autora pojęcia robot) ludzkość zawsze snuła fantazje wokół możliwości stworzenia inteligentnych maszyn, najczęściej androidów o cechach ludzkich;”
  • „mając na uwadze, że rozwój robotyki i sztucznej inteligencji może jednocześnie doprowadzić do przejęcia przez roboty znacznej części pracy wykonywanej obecnie przez ludzi…”
  • „mając na uwadze, że istnieje możliwość, że w ciągu kilku dziesięcioleci sztuczna inteligencja przewyższy ludzkie zdolności intelektualne tak, że jeśli ludzkość nie będzie na to przygotowana…”
  • „mając na uwadze, że niezbędny jest jednak szereg przepisów odnoszących się zwłaszcza do odpowiedzialności i etyki…”
  • „mając na uwadze, że Unia Europejska mogłaby odgrywać kluczową rolę w ustanawianiu podstawowych zasad etycznych, które mają być przestrzegane w ramach rozwoju, programowania i wykorzystywania robotów i sztucznej inteligencji…”
  • „mając na uwadze, że im bardziej autonomiczne są roboty, tym w mniejszym stopniu można je traktować jako zwykłe narzędzia w rękach innych podmiotów…”
  • „mając na uwadze, że w świetle obecnych ram prawnych roboty nie mogą ponosić odpowiedzialności za akty zaniechania skutkujące szkodą osób trzecich…”
  • „mając na uwadze, że nie naruszając zakresu dyrektywy 85/374/EWG, obecne ramy prawne nie będą wystarczające do uwzględnienia szkód powodowanych przez roboty nowej generacji…”
  • „...wzywa Komisję do zaproponowania wspólnej europejskiej definicji inteligentnych robotów autonomicznych…”

       Moim zdaniem nie da się określić osobowości prawnej robotów. A jeśli się to jakoś pokrętnie prawnie zdefiniuje, to wstrzyma to postęp w tej dziedzinie. Nie da się, bo nie da się określić kto konkretnie miałby tę osobowość uzyskać. Roboty nie mogą być podmiotem praw, bo ten elektroniczny podmiot jest nieokreślony, płynny, mętny, rozmyty, zmienny - i nigdy się go nie uściśli.

       Człowiek jest ciałem i umysłem - i się tych elementów nie da oddzielić - oba tworzą konkretny, odrębny byt biologiczny, osobny organizm, łatwo materialnie zauważalny i możliwy do ścisłej definicji.

       U robotów można oddzielić ośrodek decyzyjny od wykonawczego i oba rozmyć. Możemy mieć tysiąc dronów działających w stadzie oraz zbiór wirtualnych komputerów w chmurze, które realizują sztuczną inteligencję i zdalnie sterują tymi dronami. To będzie jeden organizm - ale czy możliwy do uchwycenia jako spójna całość?

       Może być przecież tak, że gdy to stado dronów znajdzie się w trudniejszej decyzyjnie sytuacji (mgła, chmury, wiatr, atak kogoś) to dowództwo zwiększy moc obliczeniową ośrodka sterującego dronami tak, że dołączy do niego inny zbiór sztucznych inteligencji, łącząc to w większą całość. Takie połączenie może się odbyć na wiele sposobów - albo poprzez połączenie mocy obliczeniowej albo poprzez równoległe podejmowanie decyzji i głosowanie. Również te wykonawcze stada dronów mogą się łączyć i dzielić na wiele sposobów. I co wtedy jest podmiotem, który ma dostać osobowość prawną? Każdy dron z osobna? Każdy komputer fizyczny czy wirtualny?

Wykop Skomentuj46
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Technologie