Pupilla Libertatis
Myślę, politykuję, rozważam, polemizuję, szukam, prowokuję, dyskutuję, dociekam, analizuję, filozofuję.
119 obserwujących
1433 notki
1798k odsłon
372 odsłony

Tylko mi nie mów nic nowego...

Wykop Skomentuj5

       To jest recenzja filmu dokumentalnego Tomasza Sekielskiego: „Tylko nie mów nikomu”. Moim zdaniem to marny gniot propagandowy. Tematem filmu jest pedofila w Kościele katolickim.

       Ten film nic nowego nie wniósł, nic ciekawego nie wyjaśnił, nic istotnego nie ujawnił. Dowiedzieliśmy się tylko, że są grzeszni księża, którzy dokonywali aktów pedofilskich, byli kryci i nie zostali za to ukarani. Są też tacy, którzy dostali karę w postaci zakazu kontaktu z dziećmi i nie było to realizowane. Film pokazał kilku takich upadłych księży, ale nie pokazał skali tego zjawiska. Wszystko to, co pokazano, było znane od dawna.

       Nie zostało w tym filmie ujawnione to, że ci księża byli uwikłani we współprace z komunistyczną Służbą Bezpieczeństwa. Nie dowiedzieliśmy się z tego filmu czy byli agentami, bo byli pedofilami - czy też nie byli pedofilami, ale na skutek jakichś działań SB, czy innych uwarunkowań, podjęli się dokonania aktów pedofilskich. Nie dowiedzieliśmy się jak byli kryci i jaki w tym miała udział SB. W ogóle niczego istotnego w kwestiach ich powiązań politycznych się nie dowiedzieliśmy. Ten film tylko w bardzo drobny sposób prześlizgnął się po problemie.

       Udział SB w grzechach tych księży i związek z ich domniemanym zboczeniem jest bardzo istotną kwestią, która została pominięta. SB musiała z pewnością być istotnym elementem - z jednej strony w kryciu tego procederu, a z drugiej strony w generowaniu go i intensyfikowaniu. Nic się o tym nie dowiedzieliśmy.

       Ten film był głównie o pedofili z czasów PRL, czyli państwa komunistycznego będącego protektoratem ZSRR. Ale dziś też służby specjalne działają, też werbują współpracowników używając kwestii obyczajowych, też stosują prowokacje, też omijają prawo i kryją swoich agentów. To są kwestie najciekawsze! A to, co pokazano w filmie, było wiadome od dawna. Najważniejsze tematy, sprawy i wątki są w filmie nieobecne.

       Taki dokument, który pokazuje tylko ułamek obrazu, to nie jest dokument, to gniot propagandowy. Pozostawia więcej niewiadomych niż wyjaśnia. Pozostawia wrażenie, a nie wiedzę. Ciekawe są tylko zdjęcia z ukrytej kamery czy wyznania ofiar, ale to mała część filmu - reszta to jakieś głupawe rozmowy i łażenie wte i wewte.

       Nie dowiedziałem się najważniejszego: czy tych kilku księży, którzy są tam oskarżeni, to są pedofile, czyli chorzy psychicznie zboczeńcy - czy też robili to w zastępstwie, bo z dziećmi łatwiej i bezpieczniej. Moim zdaniem to bardzo istotne! Stopień uwikłania we współpracę z SB też jest bardzo ważny: czy byli prowokowani, czy podsuwano im dzieci, jak pomagano w kryciu? Te kwestie są moim zdaniem kluczowe do oceny całej sytuacji, do tego by problem jakoś uogólnić, zrozumieć mechanizmy. Nic z tego nie zostało wyjaśnione.

       O co w ogóle w tym chodzi? Kościół jest atrakcyjny dla pedofili, przyciąga ich? Nie dowiemy się tego z filmu, a skądinąd wiadomo, że inne zawody bardziej przyciągają pedofili, bo jest ich tam więcej.

       Jest problem z ukrywaniem pedofilii w Kościele. Ale czy ukrywają się bardziej niż w innych organizacjach? Skądinąd wiadomo, że w innych środowiskach i instytucjach skala nadużyć, zwyrodnienia i ukrywania jest większa. Ale może to nieprawda. Z tego filmu się tego nie dowiadujemy, nie dostaniemy takiego porównania.

       Skądinąd wiadomo, że służby specjalne często podsuwają tym, których rozpracowują - politykom, urzędnikom i wszystkim, którzy znają jakieś tajemnice czy mają wpływy - prostytutki, prowokują do skandali obyczajowych, poją wódką, narkotykami, jazdą samochodem po odurzeniu, wrabiają w co się da - by ich potem szantażować i wyciągać informacje. W filmie mamy do czynienia z agentami SB, ale nie dowiadujemy się jak nimi zostali, czy zostali wrobieni, jak zostali wrobieni, jak szantażowani.

       Ciekawy jest też problem psychologiczny. Wiadomo, że w wojsku czy więzieniu zdarzają się akty homoseksualne dokonywane przez normalnych ludzi. Bo ktoś, kto długo nie ma dostępu do kobiety, to i mężczyzną się seksualnie zadowoli. Czy życie w celibacie wywołuje podobne efekty w stosunku do dzieci? Czy problemem jest to, że celibat powoduje akty pedofilskie u normalnych ludzi, czy też wszystkie te akty pedofilskie to wynik choroby psychicznej? Film tego nie wyjaśnia.

       Mam jeszcze dużo takich pytań związanych ze zboczeniami i grzechami wśród duchownych. Film na żadne nie odpowiada. Opowiada tylko o tym, co dobrze znane i wiadome. Nie ma skutku dokumentalnego, informacyjnego, pokazującego coś, czego ktokolwiek by nie wiedział - ma tylko i wyłącznie skutek propagandowy, gra na emocjach. Emocje to domena filmów fabularnych - dokumentalne mają pokazywać nieznaną rzeczywistość, dawać wiedzę, a nie podniecenie, obrzydzenie, oburzenie, nienawiść czy zwątpienie.

       To jest film w stylu tych, z których zasłynęła Leni Riefenstahl. Od strony technicznej to pochwała.

       Tyle o filmie, teraz będzie o jego politycznych skutkach.

       Cały opór przeciw lustracji i dekomunizacji po obaleniu pierwszej komuny w Polsce był oparty na tezie, że jak ujawni się agentów, to ujawnione zostaną też wstydliwe kwestie obyczajowe w ich otoczeniu. Dlatego lustracja została uznana przez ówczesną lewicę laicką za niedopuszczalną - i dlatego środowiska dzisiejszej PO, SLD czy PSL lustrację ograniczyły. Uznały, że otwarcie kurka z wiedzą polityczną spowoduje wylanie szamba obyczajowego. Więc zaczopowali kran.

       A teraz te same środowiska promują coś odwrotnego. Ujawniają kwestie obyczajowe, ale utajniając, że dotyczą komunistycznej agentury. Ludzie za PRL-u grzeszyli na potęgę, szczególnie księża katoliccy, ale SB w tym nie było, komuniści z tym związku nie mają, uwarunkowania polityczne należy utajnić. Przyznajcie się do wszelkich świństw, które popełniliście za PRL-u, ale nic nie mówicie o związku tych świństw ze służbami specjalnymi. Wylejmy szambo obyczajowe - ale tak, by ukryć zbrodnie polityczne. Zamiast lustracji i dekomunizacji, mamy agentoskrywanie i dekatolizację.

Grzegorz GPS Świderski

PS. Notki powiązane:  

Ruscy agenci <- poprzednia notka

następna notka -> Kaczyński uważa, że Polska była sojusznikiem Hitlera!

Tagi: gps65, pedofilia, zboczeńcy, Służba Bezpieczeństwa, PRL, polityka, propaganda, film, dokument, Sekielski

Wykop Skomentuj5
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo