Gdyby w tamtym czasie istniał KSeF, to poprzez francuski koncern zbrojeniowo-technologiczny Thales, który posiada firmę Imperva, która obsługuję bramkę WAF systemu KSeF, przez którą jawnie przepływają dane o polskich fakturach, strona francuska znałaby wszelkie przepływy finansowe podwykonawców firm zbrojeniowych.
Taka wiedza pozwalałaby precyzyjnie ocenić, czy Polska ma realną zdolność do samodzielnego serwisu i utrzymania alternatywnego sprzętu, czy też w praktyce będzie zmuszona wrócić do zachodniego dostawcy — i na jakich warunkach. To nie jest wywiad wojskowy. To jawna analiza przemysłu zbrojeniowego.
Wtedy Francuzi musieli mieć w Polsce szpiegów, by móc taki kontrakt dla siebie korzystnie rozegrać. Dziś już nie potrzebują, bo dostali przez KSeF na tacy wszystkie dane pozwalające im na wylot prześwietlić polską zbrojeniówkę.
Chińskie samochody mają zakaz zbliżania się do jednostek wojskowych, bo ich zdjęcia są bardzo cenne dla zagranicznego wywiadu. Jednak informacje o fakturach firm zbrojeniowych dajemy francuskiemu wywiadowi na tacy, tak że żadnych zdjęć nie potrzebują. Głupie, nie?
__________________
Partie wodzowskie <- poprzednia notka
następna notka -> Czy Anthropic Mythos zrobi audyt KSeF?
__________________
Tagi: gps65, KSeF



Komentarze
Pokaż komentarze