Modelowym przykładem takiego podejścia jest Government Pension Fund Global – norweski fundusz majątkowy, który zamienia chwilowe dochody ze sprzedaży surowców naturalnych w trwały, globalnie zdywersyfikowany kapitał. Dzięki temu Norwegia zabezpiecza swoją przyszłość finansową, stabilizuje gospodarkę i uniezależnia się od wahań koniunktury.
Oczywiście Polska znajduje się dziś w zupełnie innym miejscu niż Norwegia. Norwegia dysponuje trwałymi nadwyżkami budżetowymi wynikającymi z eksploatacji ropy i gazu, podczas gdy Polska funkcjonuje w warunkach chronicznego deficytu i rosnącego zadłużenia. Nie oznacza to jednak, że idea funduszu majątkowego jest dla Polski nieosiągalna. Przeciwnie – właśnie kraje pozbawione naturalnych rent surowcowych powinny szczególnie dbać o akumulację kapitału i długofalową stabilność finansową.
Odpowiednio zaprojektowany polski fundusz majątkowy, zabezpieczony przed bieżącą presją polityczną, mógłby w długim okresie realnie przyczynić się do stabilizacji finansów publicznych oraz wzmocnienia odporności państwa na przyszłe kryzysy gospodarcze i demograficzne. Jego celem nie byłoby łatanie bieżących dziur budżetowych, lecz budowanie trwałego zaplecza finansowego państwa.
Polski fundusz majątkowy powinien opierać się na kilku fundamentalnych zasadach. Po pierwsze – bardzo długi horyzont inwestycyjny: decyzje podejmowane z myślą o dekadach, a nie o kwartalnych wynikach. Po drugie – całkowite odejście od spekulacji i maksymalna dywersyfikacja portfela obejmująca wszystkie regiony świata oraz kluczowe sektory gospodarki. Po trzecie – pasywność inwestycyjna: fundusz nie powinien „grać na giełdzie”, lecz w dużej mierze odwzorowywać globalne indeksy, przy możliwie najniższych kosztach zarządzania.
Fundusz powinien powstawać stopniowo, w sposób systematyczny i zdyscyplinowany, a nie gwałtowny czy czysto deklaratywny. Jego zarządzanie należałoby powierzyć Narodowy Bank Polski lub wyspecjalizowanej, ustawowo niezależnej strukturze działającej przy NBP. Taki model zwiększałby wiarygodność funduszu oraz jego odporność na cykle wyborcze i zmiany rządów.
Kluczową zasadą musi być żelazna reguła fiskalna: kapitał funduszu jest nienaruszalny, a państwo może korzystać wyłącznie z wypracowanych zysków – i to w jasno określonych, nadzwyczajnych sytuacjach. Polski fundusz majątkowy powinien być skromny na starcie, apolityczny w zarządzaniu i konsekwentny w realizacji długofalowych celów. Skąd środki? Corocznie w budżecie państwa można przeznaczyć stały procent środków przeznaczanych na systematyczny wzrost kapitalizacji funduszu.
Fundusze majątkowe służą temu, by bieżące dochody państwa zamieniać w trwały, globalnie zdywersyfikowany kapitał, który stabilizuje gospodarkę i zabezpiecza przyszłe pokolenia. Dodatkowym, istotnym efektem istnienia takiego funduszu byłoby wzmocnienie pozycji Polski na arenie międzynarodowej – jako element miękkiej siły gospodarczej, poprzez udziały w globalnych przedsiębiorstwach i rynkach finansowych.
Polski fundusz majątkowy nie byłby luksusem ani ideologiczną fanaberią. Byłby wyrazem dojrzałości państwa, które potrafi myśleć długoterminowo, odpowiedzialnie zarządzać wspólnym majątkiem i brać realną odpowiedzialność za przyszłość swoich obywateli.
Jeśli popierasz idee polskiego funduszu majątkowego. Zagłosuj: projekt27.pl


Komentarze
Pokaż komentarze