65 obserwujących
354 notki
443k odsłony
  3466   0

Pismo do Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta (Smoleńsk)

Prokurator Generalny

Andrzej Seremet

ul. Rakowiecka 26/30

 

02-528 Warszawa

Polen

 

 

 

 

 

2924/10                                                                                Berlin, 30.08.2013 r.

wysłano faksem i listem

 

Katastrofa w ruchu powietrznym w dniu 10.04.2010

 

 

Szanowny Panie Prokuratorze Generalny,

 

z informacji udzielonych Panu Posłowi Tomaszowi Kaczmarkowi przez Naczelną Prokuraturę Wojskową w emailu z dnia 26 sierpnia 2013 roku a także z innych wypowiedzi publicznych Rzecznika Prasowego Naczelnej Prokuratury Wojskowej wynika, iż w celu pobrania próbek do pierwszej polskiej opinii pirotechnicznej wraku samolotu TU-154M nr 101 polscy prokuratorzy i biegli trzy razy przebywali w Smoleńsku.

Pierwszy raz w dniach 17 września – 12 października 2012 r. gdy biegli zabezpieczyli nieznaną bliżej liczbę próbek. Według Prokuratury 258 z nich w dniu 5 grudnia 2012 r. trafiło do Polski i już tego samego dnia przekazano je do CLK Policji. Jakaś bliżej nieznana część pozostała w Rosji zabezpieczona w plastikowych workach i/lub w bezpiecznych kopertach. Te próbki wraz z ewentualnie nowo pobranymi miał przywieźć Prokurator Kopczyk w dniu 8 sierpnia 2013 r. do Polski w łącznej liczbie 348.

Drugi raz w dniach 18 lutego – 7 marca 2013 r. gdy pobrano 151 próbek, które trafiły do WPO w Warszawie dopiero w dniu 28 czerwca 2013 r. i dopiero w dniu 2 sierpnia 2013 r. przekazano je do CLK Policji.

 

Trzeci raz w dniach 22 lipca – 8 sierpnia 2013 r. gdy pobrano 348 próbek które rzekomo wszystkie trafiły do Polski już w dniu 8 sierpnia 2013 r. ale dopiero w dniu 21 sierpnia 2013 r. trafiły do CLK Policji.

 

Naczelna Prokuratura Wojskowa odmówiła odpowiedzi na pytania posła Kaczmarka : „Czy są jeszcze jakiekolwiek próbki z wraku TU-154M nr 101 zabezpieczone na potrzeby polskiego śledztwa (czy to przez polskich czy rosyjskich biegłych) które nie zostały przekazane stronie polskiej?” oraz „Jakie czynności wykonali polscy prokuratorzy i biegli od 17 lutego do 8 marca 2013 r. przy udziale rosyjskich śledczych i biegłych?”. Jest to o tyle niezrozumiałe, że NPW wydawała w tej sprawie publiczne komunikaty, a powyższe pytania miały charakter wyłącznie uściślający przekazane w nich informacje, co Pan poseł Tomasz Kaczmarek jasno wykazał w uzasadnieniu zadanych pytań.

Z powyższego wynika zatem, że w pierwszym przypadku próbki pozostawały w dyspozycji strony rosyjskiej dwa miesiące a ich przekazanie do CLKP trwało tylko jeden dzień. W drugim przypadku strona rosyjska przetrzymywała próbki przez 3,5 miesiąca i ponad miesiąc trwało ich przekazanie do CLKP, chociaż było ich prawie połowę mniej niż w pierwszym przypadku. W ostatnim przypadku próbki i/albo materiał wyselekcjonowany do ich pobrania przywieziono po 11 miesiącach od ich identyfikacji, a ich przekazanie do CLKP trwało blisko dwa tygodnie.

 

Niezależnie od powyższego w dalszym ciągu nie zostały wyjaśnione inne podstawowe kwestie związane z badaniem śladów materiałów wybuchowych w związku z tragedią smoleńską takie jak:

          jakie były wyniki badań podjętych przez prokuraturę rosyjską, o których mówił w marcu 2011 r. Saak Karapetjan stwierdzając, że na zlecenie Prokuratury FR prowadzone są pirotechniczne badania wraku celem ustalenia, czy doszło tam do wybuchu w wyniku ewentualnego zamachu terrorystycznego. Nie wiemy nawet czy prokuratura polska zwróciła się do rosyjskiej choć posłowie Zespołu Parlamentarnego ds. katastrofy TU 154 wielokrotnie na taką konieczność wskazywali;

          ile z pobranych próbek wyselekcjonowano do badań na obecność materiałów wybuchowych, a ile do badań materiałów powybuchowych i dlaczego do ich identyfikacji nie używano chromatografów pozwalających na ustalenie materiałów powybuchowych;

          dlaczego prokuratura odstąpiła od badań ciał ofiar na okoliczność występowania na nich śladów materiałów wybuchowych, a nawet wprost odmówiła takiego badania w wypadku ciała księdza prof. Rumianka.

 

W związku z faktem, iż to Pan Prokurator Generalny odpowiada za nadzór i prawidłowe działanie podległych jednostek prokuratury oraz reprezentuje polską prokuraturę w stosunkach międzynarodowych wnoszę o ustalenie w trybie nadzoru służbowego wskazanych poniżej okoliczności i udzielenie mi odpowiedzi na pytania rzutujące na rzetelność i obiektywizm działań podległej Panu Naczelnej Prokuratury Wojskowej i Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie:

 

1.        Ile próbek i z jakich części samolotu TU 154 pobrali rosyjscy śledczy w lutym-marcu 2011 r. i jakie były wyniki ich badań?

2.        Co stało się z przedmiotami z wraku TU 154, na których w dniach wrzesień-październik 2012 r. stwierdzono występowanie śladów materiałów wybuchowych? Czy z wszystkich pobrano próbki, z których tylko część przywieziono do Polski? Czy też z części próbek wówczas nie pobrano? Czy przedmioty, na których zidentyfikowano ślady materiałów wybuchowych a próbek z nich nie pobrano zostały zabezpieczone i w jaki sposób? Jakie były rzeczywiste przyczyny takiego postępowania?

Lubię to! Skomentuj11 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale