Ukraina zasługuje na EU!
Niedługo w Brukseli odbędzie się szczyt UE. Jest to szczególnie ważne dla Ukrainy, ponieważ może rozwiązać kwestię cywilizacyjną, światopoglądową: czy nasze państwo powinno być tam, gdzie zasługuje – w europejskiej rodzinie. Więcej - w mojej nowej notce.
1 obserwujący
8 notek
3264 odsłony
  72   0

Ukraina maszeruje na zjednoczonym froncie z Europą

Hryhoriy Kozlovskyy, biznesmen, prezydent klubu piłkarskiego „Ruch”
Hryhoriy Kozlovskyy, biznesmen, prezydent klubu piłkarskiego „Ruch”
W 2017 roku Ukraina otrzymała ruch bezwizowy z krajami Unii Europejskiej i było to naprawdę fantastyczne wydarzenie na skalę krajową. I nie chodzi tylko o wygodę podróżowania. Najważniejsze, że UE dała Ukrainie wyraźny sygnał, że uważa nas za pełnoprawnego partnera, z którym można i trzeba mieć do czynienia.


Dopiero w ostatnim roku otrzymaliśmy kilka kolejnych tzw. pozwoleń „bezwizowych”, co czyni nas pełnoprawną częścią wspólnoty europejskiej. Tak się stało, że wojna posłużyła jako dodatkowy bodziec dla Europy do zbliżenia Ukrainy do swoich systemów w różnych dziedzinach. W szczególności mówimy o ułatwieniach w branże energetycznej, transportowej, celnej, a później - dostaniemy jeszcze cyfrowy i roamingowy „bezwiz”. Pozwólcie, że pokrótce omówię każdy z nich.
Niezależność energetyczna od okupantów
Krótko przed wybuchem wojny Ukraina otrzymała energetyczny program bezwizowy poprzez synchronizację swoich systemów z europejską siecią energetyczną ENTSO-E. Innymi słowy, Ukraina stała się częścią systemu energetycznego całego kontynentu.
Daje nam to nowe perspektywy z kilku powodów – w szczególności zbilansowania systemu energetycznego, zwiększenia mocy elektrowni słonecznych i wiatrowych, ujednolicenia rynków energii elektrycznej, a co najważniejsze – pozwala zrezygnować z zasobów energetycznych z Rosji i Białorusi. Ekspansja rynku energii elektrycznej, możliwość swobodnego handlu z Europą pozwolą uniknąć niedoborów prądu i znacznych skoków cenowych.
Usprawnienie obsługi logistycznej i biznesowej
Pod koniec czerwca Ukraina jeszcze bardziej zbliżyła się do Europy – otrzymała tzw. „bezwiz transportowy”. To zostało prawdziwą ulgą dla naszych przewoźników drogowych, którym dzięki tej umowie cofnięto zezwolenia na wjazd do UE. Negocjacje w tej sprawie trwały rok i nie wykluczam, przyspieszyły także po inwazji rosyjskiej.
Wcześniej przewoźnicy z Ukrainy mogli pracować w Europie dopiero po uzyskaniu międzynarodowego zezwolenia. Liczba tych zezwoleń była ograniczona, co stwarzało duże problemy dla biznesu. W końcu od 2014 r. wielkość handlu między Ukrainą a UE wzrosła o 42%. Nawiasem mówiąc, liczba zezwoleń dla przewoźników, która była wyraźnie niewystarczająca, spowodowywała pewne nieporozumienia między Ukrainą a Polską. Po likwidacji systemu pozwoleń możemy spodziewać się nie tylko wzrostu wymiany handlowej z Unią Europejską, ale także poprawy logistyki, co jest wyjątkowo ważne w stanie wojennym.
Istotną częścią liberalizacji transportu jest uznawanie ukraińskich praw jazdy w krajach Unii Europejskiej – teraz nie ma potrzeby ich zmiany ani zdawania dodatkowych egzaminów. W niektórych krajach nadal mogliśmy jeździć na ukraińskich prawach jazdy, ale w niektórych krajach były ograniczenia. Teraz są usunięte.
Mniej biurokracji, więcej możliwości
Od 1 października zapracował tzw. „bezwiz celny” – weszły w życie zapisy Konwencji o wspólnej procedurze tranzytowej (NCTS) oraz o uproszczeniu formalności w obrocie towarami. Dla ukraińskiego biznesu oznacza to otwarcie możliwości międzynarodowego przepływu towarów z 35 innymi krajami uczestniczącymi w ramach jednego dokumentu tranzytowego.
Główne zalety tego systemu – usprawnienie logistyki i zwiększenie konkurencyjności ukraińskich towarów w Europie. Dodatkowo możliwość przetwarzania ładunku według jednego dokumentu to kolosalna oszczędność czasu, pieniędzy i nerwów.
Wdrożenie tego systemu z pewnością doprowadzi do ożywienia wymiany handlowej między Ukrainą, Unią Europejską i jej partnerami oraz pozwoli na dalsze pogłębianie integracji gospodarczej z Europą w innych obszarach.
Ukraińska jakość zostanie potwierdzona w Europie
Kolejnym krokiem, który zbliży Ukrainę do Europy, jest uzyskanie tzw. „bezwizu przemysłowego”. Obecnie negocjacje dotyczące zawarcia umowy ACAA – czyli uznania równoważności systemu regulacji technicznych i oceny zgodności z systemem europejskim – są w końcowej fazie. Może to nastąpić w 2023 r. i pozwoli ukraińskim przemysłowcom uzyskać niezbędne certyfikaty w Ukrainie zamiast zwracać się do oficjalnego przedstawiciela – rezydenta Unii Europejskiej, który ma prawo otrzymać taki dokument. Obecnie istnieją trzy sektory, które zostaną objęte ACAA – sprzęt elektryczny niskiego napięcia, kompatybilność elektromagnetyczna urządzeń oraz maszyny. Powinna ona ostatecznie zostać rozszerzona na inne towary przemysłowe.
Integracja cyfrowa z UE
Cyfrowy „bezwiz” to kolejny projekt, nad którym ukraińskie władze aktywnie pracują. Jeśli zostanie wdrożony, Ukraina otrzyma do 3,5 mld dolarów w towarach i 0,5 mld – w usługach.
Obecnie trwają prace: zatwierdzono 4 projekty ustaw o identyfikacji elektronicznej i elektronicznych usługach zaufania, których celem jest włączenie Ukrainy do Jednolitego Rynku Cyfrowego UE. W praktyce oznacza to zniesienie wszelkich barier w handlu elektronicznym między Ukrainą a Europą i możliwość wykorzystania elektronicznego podpisu cyfrowego w zagranicznej działalności gospodarczej.
Zjednoczona przestrzeń mobilna
I wreszcie kolejnym obszarem, w którym integrujemy się z Europą, jest wejście do unijnej strefy roamingowej. W kwietniu operatorzy telefonii komórkowej z UE i Ukrainy podpisali wspólne oświadczenie potwierdzające zamiar współpracy w celu zapewnienia przystępnego lub nawet bezpłatnego roamingu między Unią Europejską a Ukrainą. Dzięki tej decyzji Ukraińcy mieszkający w krajach UE będą mogli korzystać z usług telefonii komórkowej i nie przepłacać za rozmowy z bliskimi i znajomymi w Ukrainie. To samo dotyczy Ukraińców, którzy zadzwonią do krewnych w krajach europejskich.
To, co jeszcze kilka lat temu wydawało się niemożliwe, teraz staje się rzeczywistością i to znacznie szybciej, niż można było sobie wyobrazić. Wszystkie te kroki mają na celu jedno – pełnoprawne przystąpienie Ukrainy do Unii Europejskiej, na które, jestem przekonany, zasługuje.
Coraz częściej słyszymy od ukraińskich urzędników, że Ukraina powinna zostać członkiem Unii Europejskiej, i to w dającej się przewidzieć przyszłości – do końca 2024 roku. Sądząc po tempie, w jakim Ukraina uzyskuje „bezwizy” w różnych dziedzinach, które liberalizują stosunki między naszym państwem a krajami europejskimi, ta perspektywa wygląda całkiem realnie.
Hryhoriy Kozlovskyy, biznesmen, prezydent klubu piłkarskiego „Ruch”

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale