Blog
Nie taki diabeł straszny...
Ignatius
Ignatius Entuzjasta Hard'n'Heavy
0 obserwujących 481 notek 172353 odsłony
Ignatius, 6 lipca 2018 r.

Autopsy: Tortured Moans of Agony (1998) - Recenzja

54 0 0 A A A

Tortured Moans of Agony (1998) to jeden z nielicznych dokumentów zawierających koncertowe nagrania Autopsy jakie w wówczas były dostępne. Pierwotnie ukazała się jako limitowana koncertowa winylowa EPka, traktowana jako oficjalny bootleg. O dziwo jakość nagrania nie odstręcza tak jak to miało miejsce w przypadku: Live From the Grave (1992). Jakość przy całej swojej surowej autentyczności jest całkiem przyzwoita – porównując oba zapisy słychać wyraźną jakościową różnicę w partiach wokalnych.

Tytuł jakim opatrzono to wydawnictwo jest nad wyraz adekwatne. Autopsy wówczas było w stanie agonii, zespół został uchwycony w momencie pracy nad „pośmiertną” płytą Shitfun (1995) o której wspomina Chris w trakcie zapowiedzi utworu „Shit Eater”. Jest to dokument z koncertu (lub jego wycinek) z niefortunnej trasy z 1993 roku po rodzimych Stanach Zjednoczonych. Zespół borykał się z różnymi upierdliwymi problemami takimi jak promocja koncertów, cenzura a nawet banowanie trzeciego długograja w niektórych krajach. 

Warto wspomnieć, że w ówczesnym składzie w roli basisty udzielał się Frank ' Freeway' Migiliore, który w tej roli udzielił się później na Shitfun (1995). Bardzo ładnie słychać jego obecność zwłaszcza w „Torn From The Womb”.  W latach 1994-1997 ów jegomość odpowiedzialny był m.in. za sekcję rytmiczną w Abscess. 

Jest to rejestracja gigu, który odbył się 16.05 1993 roku w New Jersey. W momencie wydania był smutną pamiątką, wspomnieniem świetności tego nietuzinkowego zespołu. Pomimo niewielkiej ilości utworów, materiał okazał się przekrojowym, zawiera utwory z pierwszych czterech albumów i EPki Fiend for Blood (1992). Dominuje oczywiście death doomowe oblicze Autopsy, które daje o sobie znać już w otwierającym płytkę „Slaughterday”, przewijają się obowiązkowe kilkudziesięciosekundowe drżączki ohydy, które po raz pierwszy pojawiły się w twórczości zespołu na albumie Mental Funeral (1991). Tego typu spazmów jest zaskakująco dużo jak na tak krótkie wydawnictwo: „Fiend For Blood”, „Fleshcrawl” i „Spinal Extractions”. 

Z perspektywy czasu materiał ten zdążył się zdewaluować ze względu na np. późniejsze wznowienia albumów, gdzie dołączano audiowizualne dodatki z tamtego okresu działalności Autopsy. Oba wyżej wspomniane nagrania zostały zebrane i uzupełnione na kompilacji Dead as Fuck - Live in 91+93 (2004). Materiał ten w formie dodatków umieszczono do późniejszych wznowień Act of the Unspeakable (1992) i Shitfun (1995). Pierwotnie recenzowana pozycja nie zawierała dwóch utworów: „Pus/Rot” i „Gasping For Air” które , które pochodzą z tego samego koncertu i zostały dodane do wznowień.

Całość stanowi obowiązkową ale jednak ciekawostkę dla zagorzałych fanów Autopsy i starej szkoły death metalu.


Opublikowano: 06.07.2018 20:15. Ostatnia aktualizacja: 08.07.2018 23:41.
Autor: Ignatius
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @Teutonick Było niezwykle sentymentalnie ze względu na różne, nakładające się...
  • @Teutonick  Mam z obu, ...
  • @Teutonick Dobrze, dobrze im więcej tym lepiej - w tej "dyscyplinie" konkurencja jest zawsze...

Tematy w dziale Kultura