2 obserwujących
503 notki
187k odsłon
42 odsłony

Autopsy: All Tomorrow’s Funerals (2012) - Recenzja

The candles have been lit, they number 13 as the dusk grows close
The candles have been lit, they number 13 as the dusk grows close
Wykop Skomentuj

W oczekiwaniu na następcę Macabre Eternal (2011) wydano wspaniałą pozycję dla starych i młodszych fanów Autopsy. Kompilacja All Tomorrow’s Funerals (2012) o łącznym czasie trwania przekraczającym 72 minuty, to wspaniała pozycja dla tych co kolekcjonują „treść” a nie poszczególne wydania, często po latach, dosyć trudno dostępne. Na jednej pięknie wydanej płycie skompletowano w chwili wydania wszystkie dotychczasowe EPki Autopsy. Retribution for the Dead (1991), Fiend for Blood (1992), Horrific Obsession (2009), The Tomb Within (2010), nie zabrakło rarytasika w postaci utworu z peacevillowskiej składanki Vol 4 (1992) pt. „Funereality”.Każdej EPce poświęcono reprodukcje okładki, całość wykonania jest obłędna i szczerze zachwyca.

Jak by tego było mało uświetniono to wydawnictwo premierowym materiałem, które na dobrą sprawę mogłoby stanowić odrębną małą płytkę. Po latach materiał ten ukazał się jako Sign of the Corpse (2018) – ponadto uzupełniono o singiel Horrific Obsession (2009).

Przejdźmy, zatem do omówienia najbardziej interesującej części wydawnictwa, od którego zresztą płyta się zaczyna.

Tytułowy kawałek zaczyna się podniośle, chwytliwa hipnotyzująca gitarowa melodia przygnieciona zostaje intensywnym gradobiciem. Odnośnie tytułu, jest to co ciekawe, nawiązanie do utworu Velvet Underground „All Tomorrow's Parties”. Średnio szybkie tempo, bełkotliwe, maniakalne frazy wokalisty i soczysta dyskusja dwóch solówek stanowią o sile utworu. W połowie utworu następuje niespodziewane katastrofalne w skutkach załamanie, po którym zaczyna nas łapczywie wciągać bezbrzeżna otchłań, w której majaczą inkarnacje naszych najgorszych koszmarów.

They're worthless and weak,

They're worse than the meek

They're broken and cracked,

There's no coming back

Ripped and bled,

From their eyes I'm fed... I'm fed

They tell a tale without a word being said...

They're dead

Czas na intensywny oklep, „Broken People” to wulgarnie brutalna jazda, rosnący poziom osaczenia, drylujące tremolowe partie gitary. Utwór przytłacza dojmującym poczuciem beznadziei – jest to sugestywna i brutalna opowieść o złamanych ludziach. Najlepiej dźwiękowo obrazuje to przygnębiający fragment, pod koniec z solem, od którego bije dojmijący smutek. Finał szczęśliwie wznieca jeszcze trochę skrajniejszych emocji. Cały czas nie mogę się zdecydować, który z dwóch pierwszych utworów robi mi bardziej...

W środku premierowej części kryje się prawdziwa perełka. „Mauled to Death” – utwór, który pierwotnie ukazał się na pierwszym demie z 1987, po latach trafił pod dłuto krwawego rzeźbiarza. Nowa wersja wycisnęła z tego kawałka wszystkie gastryczne soki – żre aż miło posłuchać. Nieludzkie młotkowanie perkusji idealnie współgra z gardłowym growlem Chrisa. To był idealny moment na wyciągnięcie tego trupa z szafy.

Niepokojący przeciągający się rytualny rytm „Maggot Holes” , powoli, stopniowo rozwija się, wzmagająca się intensywność gitarowego odprysku sprawia, że rośnie poziom dramaturgii, który nie znajduje swojego końca. Utwór urywa się pozostawiając wrażenie niedosytu oznaczające zejście ofiary…

A rusted blade

Exposing layers of red within

Burning decay

Infected tunnels in your skin

Maggot holes

Watch the worms have their feast

Eyes rolled back…

Ostatni premierowy utwór zamyka całość kompilacji - „Sign of the Corpse” to niestety mało efektowne outro opierające się na puszczonej od tyłu ścieżce. Aż naprawdę dziw, że od tytułu tego badziewia nazwano wyżej wspomniane winylowe wydawnictwo. Niemniej tak jak wspomniałem jest to pozycja obowiązkowa, dla nowych i starych trupożernych wyjadaczy, dzięki której w łatwy i przyjemny sposób można prześledzić ewolucję stylu Autopsy.


Ignacy J. Krzemiński

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura