Nie licz na ZUS! - Independent Trader
Nie licz na ZUS! - Independent Trader
Independent Trader Independent Trader
79
BLOG

Nie licz na ZUS!

Independent Trader Independent Trader Gospodarka Obserwuj notkę 2
Niewydolny, źle zaprojektowany system finansowy zostawi nas z głodowym świadczeniem wynoszącym 25% naszej ostatniej pensji. Niestety, oddajemy 20% swoich zarobków przez 40 lat, aby przez kolejne 25 lat zastanawiać się: czy w tym miesiącu opłacić czynsz, czy kupić niezbędne leki? Jeśli swój plan emerytalny zbudujemy w oparciu jedynie o ZUS, będziemy skazani na posłuszeństwo politykom oraz walkę o przetrwanie. Poniższy artykuł ma na celu zaprezentowanie kilku, z wielu alternatywnych, sposobów zadbania o własną przyszłość.

Co to jest IKE?

Pierwszym z nich jest IKE, czyli Indywidualne Konto Emerytalne. Jego założenie oferuje u siebie wiele instytucji finansowych, np. banki i brokerzy. Nazywany jest „antypodatkowym pokrowcem”. Dzieje się tak dlatego, że pozwala na inwestowanie m.in. w akcje, obligacje, ETF-y i inne, bez konieczności płacenia podatku od zysków kapitałowych, które wynoszą 19%! Brzmi wspaniale, ale by móc się cieszyć z takiego przywileju, najpierw musimy spełnić określone warunki.

Pierwszą łyżką dziegciu w beczce miodu jest roczny limit kapitału, jaki możemy zainwestować w ramach IKE. Jak możemy zobaczyć na poniższym wykresie limit wzrasta co roku. Dla jednych to za mało, a dla drugich aż nadto. Ważne jest, że nie ma dolnego limitu więc inwestować może każdy. W skali 10 lat zainwestowany kapitał wyniesie co najmniej 235 tysięcy złotych, a to już bardzo konkretna kwota, prawda?

image

Źródło: stockwatch.pl

Drugim warunkiem jest niewypłacanie środków z IKE, aż do osiągnięcia wieku 60 lat lub 55 lat przy wcześniejszym nabyciu uprawnień emerytalnych. Jeśli wpłacaliśmy swoje środki w co najmniej pięciu dowolnych latach kalendarzowych przed tym momentem, jesteśmy uprawnieni do wypłacenia całości zebranego tam kapitału wraz z zyskami bez konieczności martwienia się podatkiem Belki. Jak duża to oszczędność?

Przykładowo, załóżmy, że w wieku 30 lat otworzyliśmy swoje konto IKE z zamiarem inwestowania 1000 zł miesięcznie. Przyjmijmy, że w tym czasie stopa zwrotu wyniesie 5% rocznie. Gdy będziemy obchodzić 60-te urodziny nasze saldo będzie wynosiło 832 259 zł (360 tys. wpłat własnych + ponad 470 tys. zysków). 19% od tej kwoty to 89 729 zł. Prawie 90 tysięcy złotych, które zostaną do naszej dyspozycji zamiast zasilać budżet państwa.

Życie jednak bywa zaskakujące. Jeśli zdarzy się, że będziemy musieli wypłacić swoje pieniądze z rachunku IKE przed ukończeniem 60-tego roku życia to jedyną tego konsekwencją będzie zapłacenie 19% podatku Belki. Podatku od zysków, który i tak musielibyśmy zapłacić, jeśli inwestowalibyśmy poza IKE. Warto nadmienić, że zyskujemy już na samym odroczeniu obowiązku płacenia podatku. Dlaczego? Ponieważ możemy reinwestować pieniądze, które normalnie oddalibyśmy państwu (19% od zysku z zamkniętych pozycji). Większy zainwestowany kapitał pomoże zarobić nam większe pieniądze. Odroczony podatek jest drogą do maksymalizacji zysków. Co istotne – nie musimy wypłacać jednorazowo całej kwoty, a jedynie ustaloną przez siebie część. Pozostała część kapitału dalej będzie dla nas pracować.

Co to jest IKZE

Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego, ma wiele podobieństw do IKE. Tutaj również musisz dokonywać wpłat w co najmniej pięciu dowolnych latach kalendarzowych. Możemy za jego pomocą inwestować w podobne instrumenty finansowe, jak w IKE oraz dodatkowo w Dobrowolny Fundusz Emerytalny prowadzony przez firmy zarządzającej OFE. Nie możemy za to inwestować poprzez IKZE w detaliczne obligacje skarbowe indeksowane inflacją.

image

Źródło: stockwatch.pl

Również tutaj będzie czekała na nas podatkowa nagroda, choć wygląda to nieco inaczej. Przy wypełnianiu rocznego zeznania podatkowego możemy odliczyć pieniądze wpłacone przez nas na IKZE od naszego dochodu. Co to oznacza w praktyce? Jeśli zarabiasz poniżej 120 tys. zł rocznie i jesteś w pierwszym progu podatkowym, to wykorzystując limit wpłat na IKZE zaoszczędzisz 12% wpłaconej kwoty. Jeśli jesteś w drugim progu podatkowym, będzie to odpowiednio 32% wpłaconej kwoty.

Kolejnym podobieństwem jest warunek wieku. W IKZE jednak jest to 65 lat. Gdy wypłacimy nasze pieniądze po tym czasie zakumulujemy dwie korzyści.

image

Źródło: Opracowanie własne

Po pierwsze – w latach, w których wpłacaliśmy pieniądze na konto IKZE obniżaliśmy swój podatek dochodowy wg progu podatkowego, w którym się znajdowaliśmy. Co roku płaciliśmy więc niższy podatek. Po drugie – przy wypłacaniu zapłacisz od zebranego kapitału podatek zryczałtowany 10%. Od wypracowanych zysków zapłacisz również 10% podatku, a nie 19% obowiązujących poza IKZE. Dodatkowo odroczysz płacenie podatku od zysków kapitałowych o wiele lat.

Co, jeśli będziemy chcieli wykorzystać pieniądze z konta IKZE przed ukończeniem 65 roku życia? W odróżnieniu do IKE, będziemy musieli wypłacić cały zgromadzony kapitał na raz. Powinniśmy również zachować ostrożność, ponieważ może okazać się to dla nas nieopłacalne. Cała zwracana kwota (kapitał + zyski) powiększą dochód, który w danym roku przyjdzie nam opodatkować. Wiążą się z tym trzy niebezpieczeństwa:

  • nasze przyszłe zarobki mogą być na tyle duże, że rozliczać się będziemy wg drugiego progu podatkowego (32%),
  • w przyszłości stawki podatków mogą być wyższe,
  • kwota zbierana przez lata na IKZE może być bardzo duża.

Może być więc tak, że ulga podatkowa z jakiej korzystaliśmy wpłacając na IKZE wynosiła 12%, a przy wypłacaniu przed 65 rokiem życia będziemy musieli zapłacić podatek wynoszący 32%. W związku z tym na koncie w IKZE nie powinny znajdować się jedyne środki jakie odkładamy na emeryturę. W przeciwnym razie istniałoby wysokie prawdopodobieństwo, że będziemy zmuszeni do wypłacenia całości środków przed wyznaczonym czasem i zapłaty o wiele wyższego podatku.

Kiedy IKE i IKZE się nie opłaca?

Tak naprawdę ciężko wyobrazić sobie scenariusz, w którym IKE się nie opłaca. Zakładając, że nie zamkniemy, ani nie przeniesiemy swojego rachunku IKE w pierwszym roku po jego założeniu, nie musimy martwić się dodatkowymi opłatami. Dlatego w najgorszym wypadku zapłacimy podatek w wysokości 19% od zysków kapitałowych. W tym kontekście nie ryzykujemy niczym. Biorąc jednak pod uwagę, że angażując się w jakiekolwiek czynności związane z inwestowaniem, poświęcamy swój cenny czas, pragnę zwrócić uwagę, że dla osób dysponujących większym majątkiem lepszym rozwiązaniem (w kontekście czasu) będzie fundacja rodzinna. Ten temat jest szerzej poruszany w dalszych akapitach.


Czytaj dalej: Independent Trader - niezależność finansowa

Inwestowanie dywidendowe. Jak analizować spółki dywidendowe?


Nigdy nie byłem prymusem. To, czego nie mogłem wykorzystać w praktyce niezbyt mnie interesowało. Już jako nastolatek wiedziałem, że system szkolnictwa nie jest skonstruowany tak, jak być powinien. Byłem prawdziwym utrapieniem dla nauczycieli :) W trakcie studiów na UW moje podejście do nauki zaczęło się trochę zmieniać, ponieważ otaczali mnie coraz ciekawsi ludzie. Z uczelni nie skorzystałem jednak zbyt wiele, gdyż sytuacja zmusiła mnie do nagłego podjęcia pracy. Jak się szybko przekonałem, rola pracownika nie za bardzo mi odpowiadała więc wraz z kolegą założyłem pierwszą firmę. Był to strzał w 10! Firma zaczęła się rozwijać, a my zatrudnialiśmy coraz więcej osób. W ciągu pięciu lat przeszliśmy od gwałtownego rozwoju, przez kontrolowany chaos, aż do ładu korporacyjnego, który okazał się być złem koniecznym. W międzyczasie ukończyłem MBA na University of Illinois. Po kilku latach, wszystkie firmy, które kontrolowałem zatrudniały prawie 50 osób, a łączny obrót przekraczał 20 mln zł. Lata harówki od rana do późnego wieczora sprawiły, że się wypaliłem. Sprzedałem wszystkie udziały i zacząłem jeździć po świecie. W ciągu kilku lat odwiedziłem prawie 30 krajów, mieszkając w niektórych przez dłuższy czas. Poznawanie innych kultur w fantastyczny sposób otwiera umysł oraz rzuca całkiem nowe spojrzenie na otaczającą nas rzeczywistość. Inwestowaniem zajmowałem się równolegle do pracy zawodowej, aby w rozsądny sposób zagospodarowywać nadwyżki. Jednak dopiero od 2008 roku zacząłem intensywnie uczyć się, poznając prawa rządzące rynkami finansowymi. Pierwsze artykuły na łamach bloga zacząłem pisać, aby usystematyzować swoją wiedzę. Z czasem jednak okazało się, że to co robię przyciąga wiele osób i należy to kontynuować. Obecnie, moim celem jest stworzenie portalu na miarę The International Forecaster ś.p. Boba Chapmana. To właśnie jego praca otworzyła mi oczy na wiele rzeczy, za co zawsze będę mu bardzo wdzięczny. Kolejne lata pokazują, że to co robimy ma sens. Każdego tygodnia nasze artykuły czyta ponad 60 tys. osób, z czego 25 tys. to stali czytelnicy. Zainteresowanie portalem potwierdzają dotychczasowe nagrody. Zaczęło się od II miejsca w konkursie "Ekonomiczny Blog Roku 2014" organizowanym przez Money.pl. Dalsze sukcesy przyniosły konferencje FxCuffs, gdzie w 2016 roku otrzymaliśmy nagrodę w kategorii "Blog Roku". Rok później wyczyn ten udało się powtórzyć ("Blog Roku 2017"). Dodatkowo, otrzymałem również nagrodę w kategorii "Osobistość Roku 2017". Każde z tych wyróźnień stanowi świetną motywację do dalszej pracy. Trader21

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Gospodarka