Blog
Independent Trader.pl
Independent Trader
Independent Trader absolwent MBA na University of Illinois, prywatny Inwestor,właściciel IndependentTrader.
27 obserwujących 285 notek 238371 odsłon
Independent Trader, 7 czerwca 2017 r.

Co dalej z kursem złotówki?

928 1 0 A A A
Independent Trader
Independent Trader

W trakcie kilku poprzednich miesięcy kursy walut zmieniały się bardzo silnie. Ostatni czas przyniósł pewne uspokojenie sytuacji, ale pojawia się coraz więcej pytań w stylu: „co dalej z walutami?” czy „jakie są perspektywy dla złotego?”.

Aby zrozumieć jak docelowo może kształtować się kurs polskiej waluty musimy zrozumieć pewną prawidłowość. Międzynarodowy kapitał nie traktuje nas jako jednego kraju lecz jako blok walutowy w którym znajdują się m.in Czechy, Węgry, Rosja oraz Polska. Co więcej nasz region jest częścią większej grupy tzw. krajów rozwijających się do których należą m.in Chiny, Indie, Brazylia, Turcja czy wiele innych krajów o znaczeniu dużo większym niż Polska.

Chcąc wyjaśnić co wpływa na kursy walut, opiszę wam w pierwszej kolejności cykliczną migrację kapitału. Następnie przejdę do omówienia najważniejszych walut. Na koniec skupię się na perspektywach dla złotówki.


Długoterminowe cykle

Kapitał zazwyczaj migruje pomiędzy rynkami akcji w Stanach Zjednoczonych, a rynkami rozwijającymi się. Cykle zazwyczaj trwają około 7-8 lat. Przez ten okres większość kapitału migruje na dany rynek (EM lub USA) doprowadzając do rozjazdu cen. Po kilku latach zarówno waluta danego kraju, jak i rynek akcji stają się drogie i kapitał przenosi się w inne miejsce. Mimo, iż poniższa tabela odnosi się do rynku akcji, to jednak dobrze odwzorowuje zachowanie się kursu dolara do walut krajów rozwijających się do których zalicza się m.in nasza polska złotówka.

W poniższej tabeli macie z kolei rozpisane różnice w zwrotach z rynków akcji. Zasada jest prosta, im silniej rośnie dany rynek tym silniej umacniają się waluty danego regionu. Wyjątkiem są okresy wysokiej inflacji, lecz jeżeli do niej dochodzi to jest to zjawisko globalne przekładające się na wiele walut jednocześnie.

W każdym razie przez pewien czas, zazwyczaj 7-8 lat, kapitał migruje na rynki rozwijające się (Emerging) do których należy m.in Polska, po czym przenosi się na kilka lat na rynki rozwinięte (reprezentowane powyżej przez US). Efekt migracji kapitału jest taki, że co drugi cykl mamy bańkę na danym rynku (raz w krajach rozwijających się, raz w krajach rozwiniętych).

Przypomnijcie sobie rok 2000. W latach 1994 - 2000 kapitał silnie płynął na rynki rozwinięte w szczególności do USA w efekcie czego doszło do uformowania się potężnej bańki na rynkach akcji. Kapitał napływający do Stanów Zjednoczonych z całego świata sprawił że dolar zaczął się umacniać. Ostatecznie nim kupisz akcje musisz w pierwszej kolejności nabyć dolara.

Podobnie zresztą było w ostatnim cyklu rozpoczętym w 2009 roku, a który moim zdaniem zakończył się na początku 2016 roku. Przez kilka ostatnich lat kapitał napływał do USA ignorując całkowicie rynki krajów rozwijających się. Efekt był taki że dolar nam się nadzwyczaj umocnił względem pozostałych walut.

Opisane powyżej cykle 1994 - 2000 oraz 2009 - 2016 w obu przypadkach zakończyły się ekstremalnym przewartościowaniem dolara oraz amerykańskich akcji. Pomiędzy nimi był jednak cykl 2001 - 2008 w trakcie którego kapitał omijał giełdę w USA jak i większość rozwiniętych rynków migrując bardzo silnie na rynki w krajach rozwijających się. Część z Was zapewne pamięta jakie rekordy biły ceny akcji w Rosji, Chinach, Indiach, Brazylii czy innych krajach zaliczanych do grupy emerging markets. W Polsce dla przykładu pod koniec 2007 roku współczynnik P/E (cena / zysk) przekroczył 30, tymczasem każdy poziom powyżej 20 oznacza, że znajdujemy się na poziomie bańki spekulacyjnej. Kapitał napływający na rynki rozwijające się doprowadził jednocześnie do ekstremalnego umocnienia się większości walut krajów EM (rozwijające się). Waluty Indii czy Rosji umocniły się względem dolara ponad 20%, Turcji 35%. Najsilniejszego umocnienia doznał brazylijski real i polski złoty drożejąc o ponad 100% w ciągu zaledwie kilku lat. Aby przeciwdziałać nadmiernemu umocnieniu się walut, rząd Brazylii wprowadzał kontrole kapitału oraz nakładał specjalne podatki od napływu kapitału spekulacyjnego. W Polsce dla odmiany dyskutowano o tym kiedy będziemy mieli parytet złotówki i franka. Przy okazji ekstremalnie drogiej złotówki udzielono rekordową ilość kredytów hipotecznych denominowanych głównie w walutach obcych.

Jak już wspomniałem, kapitał przenosi się z rynku w USA na rynki rozwijające się z zadziwiającą cyklicznością. W roku 2000 mieliśmy drogiego dolara. W połowie 2008 ekstremalnie drogie waluty krajów rozwijających się. Kilka miesięcy temu mieliśmy ponownie szczyt na dolarze. Widząc jak przewartościowane są obecnie aktywa w USA jak i sama waluta z dużym prawdopodobieństwem mogę zakładać, że przez kolejne kilka lata kapitał ponownie będzie płynął na rynki rozwijające się doprowadzając do umocnienia się lokalnych walut. Trend ten poza małymi wyjątkami już się zaczął a dolar osiągnął swoje maksima względem większości walut kilkanaście miesięcy temu.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @JCE Chodzi o prawdziwą inflację, prawdziwy wzrost cen. Osobiście nie wierzę w CPI podawane...
  • @prawie wszystkich Aby uciąć wszelkie spekulacje zaznaczam, że nie popieram żadnych...

Tematy w dziale Gospodarka