Wprowadzenie nowego prawa wyborczego może nie przynieść PiS korzyści wartych tego ryzyka. Żaden z rozważanych systemów nie daje jej gwarancji utrzymania większości parlamentarnej przy spadku poparcia – pisze w nowym raporcie Instytutu Wolności socjolog Jarosław Flis.
W związku z pojawiającymi się spekulacjami dotyczącymi możliwej zmiany kodeksu wyborczego, ekspert postanowił sprawdzić, jak pojawiające się w spekulacjach scenariusze mogłyby wpłynąć na wynik wyborów i kto mógłby na nich zyskać.
Jak wynika z przeprowadzonych badań, żaden z analizowanych scenariuszy nie gwarantuje partii rządzącej pewnych korzyści. „Im większe profity inicjatorom obiecuje dane rozwiązanie w sprzyjających warunkach, tym więcej rodzi dla nich zagrożeń w gorszych okolicznościach. Im bardziej radykalna zmiana, tym więcej może jej towarzyszyć wątpliwych impulsów i ubocznych skutków.” – pisze autor; Według Flisa, potencjał zwiększenia zysków dla zwycięzcy wyborów w nowych scenariuszach istnieje, nie jest on jednak oczywisty.
Autor raportu Instytutu Wolności twierdzi również, że każda radykalna zmiana systemu natrafia na problem samoregulacji – zwiększa zachętę do zmiany strategii oponentów, co z kolei minimalizuje spodziewane zyski, a przemnaża możliwe straty. Umiarkowane zwiększenie liczby okręgów czy nawet zmiana ich kształtów daje nieznaczne, czy wręcz marginalne efekty; przy takiej reformie Prawo i Sprawiedliwość w prognozowanym rozwiązaniu na 2019 rok może zyskać maksymalnie od 9 do 14 mandatów poselskich. Natomiast, gdyby doszło do radykalnego zwiększenie liczby okręgów czy wprowadzenia takiej ordynacji mieszanej, która promuje ugrupowanie zwycięskie, może to przynieść korzyści partii rządzącej, ale w przypadku integracji opozycji taka zmiana może obrócić się przeciwko niej; w prognozie na 2019 rok.
Jak wynika z badań, zastosowanie systemu węgierskiego lub rosyjskiego przynosi Prawu i Sprawiedliwość potencjalne korzyści (w tym ostatnim nawet sejmową większość), ale gdyby Platforma Obywatelska i Nowoczesna wystawiły wspólne listy, partia rządząca w każdym z sprawdzanych wariantów straci.
Badania zachęcają autora także do wyciągnięcia szerszych wniosków, dotyczących etycznej strony zmian ordynacji wyborczej. Jarosław Flis stwierdził w tekście, że jednostronna zmiana prawa motywowana bieżącym interesem partyjnym może podważyć wiarygodność instytucji państwowych oraz zachęcić do wprowadzania zmian w przyszłości i na większą skalę.
Zapraszamy, do lektury całości raportu Instytutu Wolności: Zmiany ordynacji wyborczej: spekulacje i realia




Komentarze
Pokaż komentarze (2)