intuicja
"B" "Życie można przeżyć tylko na dwa sposoby: pierwszy - jakby wszystko było cudem, drugi - jakby nic nie było cudem." Albert Einstein (podobno:) )
139 obserwujących
472 notki
820k odsłon
  502   4

Ach, św. Antoni, św. Antoni - Patron rzeczy zagubionych


Dzisiaj św. Antoniego z Padwy! 

To mój drugi - po św. Ricie - Patron i Opiekun:)

Trzeci, to urodzinowy (bo 28 stycznia) - św. Tomasz z Akwinu:)

Niezłe Trio :)


Przychodzili do mnie w następującej kolejności: pierwszy - św. Tomasz (to jasne, bo urodzinowy), potem św. Antoni (gdzieś pod koniec lat dziewięćdziesiątych:)) ) i jako ostatnia - św. Rita (stosunkowo niedawno,  o tym, jak to się stało, pisałam tutaj, na s24 -> św. Rita - moja fascynacja :)  )

Kto to wie, może Pan Bóg uznał mnie za "rzecz" tak skłonną do zagubień, że wysłał mi aż Trzech i to takich Patronów:)

Kto to wie... ?


A tak z ciekawości babskiej zapytam: czy ktoś z piszących na s24 zastanawiał się kiedykolwiek nad tym, kto jest jego Patronem...?:)

Każdy z nas ma swojego Anioła Stróża, co to na prawym ramieniu przysiadł...

[ Podobno duchowni i osoby konsekrowane - nawet dwóch:)) ]

Czy każdy ma swojego Patrona? To już chyba takie pewne nie jest:) Chociaż...


Św. Antoni... ach, św. Antoni... 

[  Fernando Martins de Bulhões, pol. Ferdynand Bulonne...; z bogatej, szanowanej, portugalskiej rodziny;  niezwykle elokwentny, świetnie wykształcony, z wybitną pamięcią (bo i jak tu się tak wykształcić bez pamięci wybitnej), jeden z najbardziej cenionych kaznodziejów XIII w., czyli "młot na heretyków":) ; Święty Cudotwórca...  ]

:)


Jeśli cudów szukasz, idź do Antoniego...

Wszelkich łask dowody odbierzesz od Niego...

Morze się ucisza, czarty uciekają,

Umarli na nowo do życia wracają.

Za Jego przyczyną chorzy zdrowo wstają,

Z rąk i nóg pojmanych okowy spadają...

Kalecy się cieszą członków uzdrowieniem,

Zguby się wracają za ufnym westchnieniem...

:)


Kto z nas choć raz nie westchnął do św. Antoniego, kiedy przepadła nam jakaś drogocenność (niekoniecznie materialna -> patrz Hanka Ordonówna i jej piosenka o św. Antonim ;)) )?

A jeśli nie westchnął, to zapewne westchnie... ;)


Ja - niejednokrotnie...

ZAWSZE pomagał. SŁOWO. Nie macie wyjścia, musicie mi wierzyć na słowo:)


Raz jedyny, całkiem niedawno, nie westchnęłam, bo zrozumiałam, że sens zagubienia jest na tyle symboliczny, że właściwie nie może być o zagubieniu mowy....  Może być natomiast mowa o ofiarowaniu tej zguby:)


Już opowiadam...

A właściwie przeklejam mój marcowy wpis z fb:


"Trzy lata temu kupiłam we Lwowie pamiątkowy pierścionek z przepiękną dużą cyrkonią. Właściwie się z nim nie rozstawałam.

Gdy wybuchła wojna na Ukrainie, wypadło oczko. Musiało się to stać w nocy. Jestem dość spostrzegawcza, a zauważyłam jego brak przy porannej toalecie. Gdyby stało się to poprzedniego dnia - zauważyłam poprzedniego dnia wieczorem.

Wypadło i przepadło...

Szukałam, nie znalazłam.

Pierścionka pechowo nie mogę zdjąć, ponieważ spuchł mi palec (kiedyś, kiedyś pies pociągnął mnie podczas spaceru i smycz zacisnęła się tak niefortunnie, że tylko coś zachrzęściło :) ).

I tak chodzę z takim szkielecikiem, stelażykiem... Resztka pierścionka ze Lwowa została uwięziona (i ja również, było nie było).

Taka symbolika."


Nie będę tłumaczyć, dlaczego nie uznałam tego za zagubienie, zbyt osobiste. Uzupełnię tylko, że pierścionek udało mi się zdjąć (uff..., bo to lekko traumatyczne było), ale noszę go na palcu serdecznym.


***

Do charakterystycznych atrybutów św. Antoniego należą: książka - symbol nauki i lilia - symbol niewinności. Czasem przedstawiany jest z sercem płomiennym lub z samym płomieniem na dłoni. Kto z nas nie zna wizerunku św. Antoniego z Dzieciątkiem Jezus...? Podobno nawiedziło Ono którejś nocy Świętego i ucałowało na znak miłości Boga... Niech i nas nawiedzi:)

Jego rada (o matko, wciąż to samo i to samo, i to samo): "A zatem proszę was, niechaj zamilkną słowa, a odezwą się czyny. U nas tym czasem pełno słów, ale czynów prawdziwe pustkowie (...) Mowa zaś jest skuteczna wówczas, kiedy przemawiają czyny”

Hmmm... Niby jasne, oczywiste, banalne wręcz.

Ale rację ma poczciwy św. Antoni...:) A skoro tak, to stawia mi dzisiaj kolację :))


image

Dowód:)) (tylko, dlaczego taki wielki??)


Edytowano ->  dodaję wiersz ks. Jana Twardowskiego 


Do św. Antoniego


szukam ewangelii z przedsoborowych tłumaczeń

spod gęsiego pióra Jakuba Wujka

w której czytano "onego czasu"

fruwały ptaki niebieskie

rósł kąkol nieogolony

pacholę podawało koszyk na pustyni

dzień się nachylił

na Taborze Jezus jaśniał jak śnieg

martwił się o rentę nie rządca lecz włodacz

jedno słowo "maluczko" krzyczało szeptem

biegły po ciemku panny głupie

a ciało jak ciało było mdłe

szukam ewangelii

Kiedy dzieciństwo było jak raz tylko

Święty Antoni Padewski Ratowniku Pośpieszny

niech utyje chwała Twoja - niech się znajdzie zguba moja

ks. Jan Twardowski

Lubię to! Skomentuj105 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale