Czyż nie jest tak?
I dlaczego tak jest?
Każdy wie, a przynajmniej się domyśla.
Bo tego domaga się obrona status quo, a precyzyjniej: komfort zachowania twarzy (nie wspominając o wladzy), który owo status quo zapewnia.
Tylko jaki w tym dzisiaj sens?
To tyle odnośnie słów Donalda Trumpa.
Dobrej soboty!
Wklejam swój komentarz, bo jeszcze przyjdzie Adminowi do głowy, żeby go usunąć.
Odpowiedź na pytanie "podchwytliwe",): to kto mowi prawdę Trump, czy Kaczyński:
"Odpowiedź jest dość oczywista: obaj, proszę Pana, obaj.
Rzecz w tym, że Trump odniósł się pragmatycznie do sedna.
Natomiast Kaczyński, mierząc swoją miarką, idealistycznie bronił Polski, mając zapewne na myśli Polskę rzadzoną przez prawicę.
A ja nie mam najmniejszych wątpliwości, że Polska rządzona przez... (nie napiszę, ponieważ admin wytnie mi komanatrz) postąpiłaby w tej hipotetycznej sytuacji, o której mówił Trump, dokładnie tak jak postąpiłyby Niemcy. Niech Pan sobie dopowie, jak..."



Komentarze
Pokaż komentarze (23)