Zasada Aleksandra Macedońskiego:
-znacznie silniejszą liczebnie armię wroga
pokonuje się uderzeniem w Centrum.

W samym Centrum wkładu expertów International
we wsparcie narracji MAK
jest Opracowanie
Chrisa Protheroe
Większość przyjmuje opinie sygnowane przez ekspertów międzynarodowych " na wiarę"
- skoro mamy do czynienia z ekspertem międzynarodowym- International
- to nie ma się co wgłębiać, zastanawiać ..?
- Expert ma zawsze rację 
uważa większość...
- ale gdy ma się sporo orientacji w obszarze którego dotyczy opinia
i jest się dociekliwym to wystarczy by wykryć
że nawet ci najbardziej znani "eksperci: popełniają błędy i to rażące
np, Chris Protheroe
pisałem o tym dawno- teraz rozwijam z użyciem narzędzia AI
- Co ciekawe- w jego przypadku
media, Komisje, krajowi specjaliści,
nie spytali nawet, nie sprawdzili - jakie ma wykształcenie !
zresztą z netu się tego nie dowiemy...
coś do ukrycia ? słaby background 
W przypadku Chrisa Protheroe’a potwierdzalne jest duże doświadczenie w badaniu wypadków lotniczych i funkcja w AAIB.
Nie znajdziemy natomiast łatwo dostępnych, pierwotnych danych o jego formalnym wykształceniu inżyniersko-lotniczym.
Co udało się sensownie potwierdzić:
Chris/Christopher Protheroe występuje w źródłach jako Senior Inspector / Senior Inspector Engineering w brytyjskim AAIB. W relacji dotyczącej Lockerbie podpisano go jako „Chris Protheroe (AAIB Senior Inspector, Engineering)”
W raporcie szwedzkiej komisji SHK z 1994 r. figuruje jako accredited representative of the UK Air Accidents Investigation Branch przy badaniu zdarzenia lotniczego . Media polskie pisały też, że zbadał około/kilkaset wypadków lotniczych i został zatrudniony do prac smoleńskich . OKO.press podawało, że kierował grupą ekspertów i przez 35 lat analizował wypadki lotnicze w brytyjskiej agencji rządowej
Natomiast... nie znaleziono równie mocnego, pierwotnego źródła, które jasno podawałoby: „ukończył taką uczelnię, taki kierunek, posiada taki stopień inżynierski”.
Jest źródło wtórne określające go jako „aeronautical designer and engineer, crash investigator”, ale to nadal opis zawodowy, nie metryka formalnego wykształcenia.
Ale nawet gdyby przyjąć najwyższy poziom jego doświadczenia,
kluczowy problem pozostaje ten sam: trajektoria Tu-154M po brzozie nie może być oceniana na podstawie samego rysunku i autorytetu autora. Musi być wykazana aerodynamicznie
— z uwzględnieniem utraty części skrzydła, przechyłu, yaw, wzrostu oporu, niepełnego ciągu i spadku sterowności. Bez tego mamy nie rekonstrukcję, lecz graficzne dopasowanie toru lotu do założonej narracji.

----










Komentarze
Pokaż komentarze