Grafika stworzona przy pomocy sztucznej inteligencji (DALL·E, OpenAI)
Grafika stworzona przy pomocy sztucznej inteligencji (DALL·E, OpenAI)
Ja Falski Ja Falski
102
BLOG

Cisi sprawcy eksplozji. Jak GRU 29155 przeniosło wojnę do Europy.

Ja Falski Ja Falski Polityka Obserwuj notkę 1
Współczesna wojna nie zawsze ma żołnierzy w mundurach i linie frontu na mapach. Czasem przychodzi pod postacią trucizny, wybuchu lub awarii systemu informatycznego. Jednostka GRU 29155 jest jednym z najbardziej jaskrawych przykładów tej nowej, nieuchwytnej rzeczywistości.

Jednostka GRU 29155 istnieje na pograniczu faktu i cienia. W oficjalnych rosyjskich komunikatach – nie istnieje wcale. W raportach zachodnich wywiadów i dziennikarskich śledztwach jawi się natomiast jako jeden z najbardziej mrocznych instrumentów współczesnej polityki siły. To formacja, która nie prowadzi wojen w klasycznym sensie: nie zdobywa terytoriów ani nie defiluje na placach. Jej polem bitwy są magazyny amunicji, hotele prowincjonalnych miast, restauracyjne stoły, serwery i linie energetyczne. Wojna, którą toczy, jest cicha, fragmentaryczna i celowo niejednoznaczna.


Jednostka znana także jako 161. Specjalistyczne Centrum Szkoleniowe działa co najmniej od 2008 roku, lecz przez długie lata pozostawała niewidoczna. Dopiero po 2019 roku, dzięki pracy zespołów takich jak Bellingcat, The Insider czy „Der Spiegel”, zaczęła wyłaniać się z półmroku. Wraz z nią – nowy model konfliktu: hybrydowy, rozproszony, pozbawiony formalnych deklaracji, a mimo to śmiertelnie realny.


Pierwsze ślady prowadzą na Bałkany i do Europy Środkowej. W Bułgarii, Czechach, na zapleczu oficjalnie spokojnych państw NATO, zaczęły wybuchać składy amunicji. Eksplozje w Lovnidolu, seria pożarów i detonacji w magazynach należących do bułgarskiego handlarza bronią Emiliana Gebreva, wreszcie Vrbětice – czeski skład, który w 2014 roku rozerwał się wraz z dwoma ludzkimi istnie­niami i miliardowymi stratami. Dopiero po latach rządy odważyły się nazwać sprawców po imieniu. Sabotaż ten nie był chaotycznym aktem przemocy, lecz precyzyjną ingerencją w łańcuchy dostaw broni – próbą zduszenia Ukrainy jeszcze zanim wojna w Donbasie na dobre zapuściła korzenie.


Równolegle pojawiła się inna forma ataku – bardziej intymna i bardziej przerażająca. Trucizna. W 2015 roku Gebrev niemal zginął po kolacji w Sofii; kilka lat później świat wstrzymał oddech w Salisbury, gdy nowiczok miał uciszyć byłego oficera GRU Siergieja Skripala. Ofiary przeżyły, lecz śmierć dosięgła przypadkową kobietę, a operacja – zamiast pozostać tajemnicą – stała się globalnym oskarżeniem. Dwaj agenci, ukrywający się pod banalnymi nazwiskami, zostali rozpoznani. Maski opadły.


Jednostka 29155 nie ograniczała się jednak do pojedynczych aktów przemocy. W Czarnogórze w 2016 roku spróbowała dotknąć samego serca państwowości – planując zamach stanu, który miał zatrzymać marsz kraju do NATO. To już nie była tylko dywersja, lecz jawna próba przepisania politycznej przyszłości suwerennego państwa. Choć operacja zakończyła się fiaskiem, jej przesłanie było czytelne: nigdzie nie jesteście całkiem bezpieczni.


Z czasem metody się zmieniły. Około 2020 roku jednostka weszła w nowy wymiar konfliktu – cyberprzestrzeń. Pod nazwami takimi jak Cadet Blizzard czy Ember Bear zaczęła atakować nie ludzi, lecz systemy: ministerstwa, sieci energetyczne, bazy danych. Atak WhisperGate, wymierzony w ukraińskie instytucje tuż przed pełnoskalową inwazją, był cyfrowym odpowiednikiem wcześniejszych eksplozji – niszczącym, symbolicznym, zapowiadającym nadchodzącą katastrofę.


Paradoksalnie, wiele operacji jednostki 29155 nosi znamiona niechlujności. Pozostawione ślady, kamery, paszporty, błędy logistyczne. Dla jednych to dowód niekompetencji, dla innych – element brutalnej szczerości. Jakby Rosja mówiła: „Nie musicie się domyślać. To my. I możemy wrócić”.


Na początku 2026 roku jednostka 29155 pozostaje jednym z najbardziej kontrowersyjnych narzędzi rosyjskiego państwa. Łączy klasyczny sabotaż z cyberwojną, fizyczną przemoc z cyfrową destrukcją, tajność z demonstracyjną bezczelnością. Jest symbolem epoki, w której wojna rzadko zaczyna się od wypowiedzenia, a coraz częściej od wybuchu, którego nikt nie chce oficjalnie zauważyć.


Ja Falski
O mnie Ja Falski

@jafalski na X

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka