Czy na każdej ulicy?
Czy na każdej ulicy?
Jakelo Jakelo
1358
BLOG

Uliczny monitoring w mieście Łodzi.

Jakelo Jakelo Polityka Obserwuj notkę 0


Dzisiejszy Dziennik Łódzki dostarcza informacji na temat miejskiego monitoringu prowadzonego przez straż miejską i policję w mieście Łodzi. Mamy też informację o monitoringu prowadzonym przez  podmiot gospodarczy mający siedzibę w centrum miasta. Informacja ta jest taka, że kamera zainstalowana przez ten podmiot jest niesprawna… Ciekawe jak to jest z kamerami na parkingach przez hipermarketami, czy też kamery są w takim stanie? Jeżeli tak, to informacja,  że teren jest monitorowany sama robi za system zabezpieczający.

Łącznie w Łodzi policja i straż miejska mają podgląd z 37 kamer ulicznego monitoringu. Straż miejskama 11 kamer, w tym 10 zwykłych z obrazem i jedną specjalną na rogatkach, która służy do nagrywania tablic rejestracyjnych samochodów wjeżdżających do Łodzi Kamery te dają obraz średniej jakości, która uzależniona jest od pogody i pory dnia

Jednak nie zawsze zdają one egzamin. Bywa, że obraz jest nieostry, a patrole nie mogą zdążyć na miejsce zdarzenia.

Policja ma 26 kamer, które działają 24 godziny na dobę. Większość z nich znajduje się w centrum: na ul. Piotrkowskiej oraz okolicznych ulicach i skrzyżowaniach. Średnio na każdy dzień przypada około 10 zdarzeń zarejestrowanych "oczami" monitoringu. Z jednej strony kamery działają odstraszająco, a z drugiej pozwalają szybko przybyć policjantom na miejsce włamania lub bijatyki. A jeśli policjanci nie zdążą, to mogą dopaść sprawców dzięki filmowi z monitoringu. Ponadto może on być wykorzystany jako dowód rzeczowy. W tym samym materiale mamy opisany przypadek, który przeczy wyliczonym korzyściom płynącym z monitoringu.   

Nie wiem jak to się ma do Systemu Ochrony Stref Ograniczonego Ruchu w Łodzi, który wprowadzono za prawie milion złotych pod koniec ubiegłego roku. Czy te są te kamery, którymi dysponuje policja albo straż miejska czy też jeszcze coś innego.  Tych 14 kamer zainstalowano przy wszystkich przecznicach między Mickiewicza a Placem Wolności i mają one odczytywać numery rejestracyjne aut przejeżdżających Piotrkowską. Będą sprawdzać czy do samochodu jest przypisany identyfikator uprawniający do wjazdu na deptak. Teraz natomiast mamy informację, że w Łodzi jest jedna kamera identyfikująca numer rejestracyjny pojazdy.   Czy zatem System Ochrony Stref Ograniczonego Ruchu w Łodzi to fikcja?

Do monitoringu wizyjnego mam chłodny stosunek i to nie za sprawą „opoczyńskiej fali”. Kamera jest obiektywna i bezwzględna, jak  twierdzi podkomisarz Kolasa z Łodzi, i może zarejestrować wszystko. Sceny intymne również, ale także mieszkańców  bawiących się w lokalach w Śródmieściu (ogródkach), a zwłaszcza po opuszczeniu lokalu po niezwykle udanym spotkaniu. Monitoring uliczny niesie bowiem ogromne zagrożenie dla prywatności i intymności. Film z monitoringu może przedostać się do „sieci” i masz babo placek.

W Nowym Yorku podniesiono problem ochrony intymności tych osób, którym Urban chciał kiedyś podesłać nieco śpiworów. Do dziś takie grupy społeczne tam pomieszkują w kartonach i dokonują utrzymywania czystości osobistej w miejskich fontannach. Organizacje ich broniące walczyły o wyłączenie tych miejsc z monitoringu, w celu zapewnienia boxing people intymności i prywatności. W Łodzi też mamy kloszardów dokonujących oblucji w ulicznych wodotryskach…

Inne przykłady. Spotkania towarzyskie osób, które być może nie chciałyby, aby o tym spotkaniu ktokolwiek się dowiedział, a tu zostają uchwycone przez jakąś kamerę i clip z ich spotkania puszczony zostanie w sieci. W porze wakacyjnej, sącząc piwo w jednym z łódzkich ogródków, chcąc nie chcąc byłem obserwatorem czułego spotykania pary dziewczynek. Czułości,  jakie  sobie okazywały wskazywały, że chwilowo są dla siebie czymś więcej niż koleżankami zapoznanymi na obozie młodzieżowym…  Później gdzieś udały się razem trzymając za rączki… no i ponownie spotkałem je w pobliskim pasażu, kiedy na ławeczce…

No i to widziały tylko  moje oczy, ale wyobraźmy sobie, że uchwycą to oczy jakiś kamer i te obrazki zostaną zarejestrowane i puszczone w sieci. Co będzie dalej? Szykanowanie tych dziewczynek przez rówieśników itd…

 

Ktoś powie, że one, czy też pary hetero, które umówiły się na randkę same sobie są winne, bo kto się wystawia pod oko kamery w takim towarzystwie i okolicznościach ten sam sobie jest winien, a w ogóle to uczciwy nie ma nic do ukrycie i niczego się nie boi…

Jak twierdzi podkomisarz Adam Kolasa - jakość materiału wizyjnego najczęściej umożliwia identyfikację sprawcy. System pozwala często na rozstrzygnięcie sporów, w których każda ze stron przedstawia inny przebieg zdarzeń. Kamera jest tu (rzekomo) obiektywna i bezwzględna. Oj, chyba nie do końca jest tak, jak twierdzi pan podkomisarz.

W grudniu ub. Roku uczestniczyłem w seminarium, którego tematem był monitoring wizyjny. Jeden z uczestników biegły i ekspert w tej dziedzinie stwierdził, że jest wręcz przeciwnie, że jakość materiału wizyjnego nie pozwala na identyfikację sprawcy, ba kamery umieszczane na stacjach paliw nie pozwalały na odczytanie numeru rejestracyjnego pojazdu i film z tych kamer okazał się bezużytecznym dowodem w sprawie. Więc nie przesadzajmy z tą skutecznością monitoringu

Twierdzi się, że kamery są użyteczne podczas imprez masowych, zgromadzeń i przemarszów odbywających się w centrum, a obsługa monitoringu czuwa nad ich bezpiecznym poruszaniem się po ulicach.  Owszem tak, dają one ogólny podgląd i ogląd tego co się dzieje, ale dość często jest to dowód niewystarczający.

Aby tym niedostatkom zaradzić są planyby ujednolicić system monitoringu policyjnego i straży miejskiej - mówi Halszka Karolewska, rzeczniczka prezydent Łodzi. - Poprawi to jego efektywność i skuteczność działania, tym samym poprawi poziom bezpieczeństwa.

Otóż ujednolicenie nie jest rozwiązaniem, aby monitoring spełniał swoje funkcje, w szczególności by umożliwiał bezbłędną identyfikację  sprawcy niezbędne są kamery wysokiej jakości, a te są wysokiej ceny. Skuteczność monitoringu można by  poprawić, ale kosztowałoby to zbyt wiele.

Zawsze pojawia się problem, czy obraz z kamer ma być tylko obserwowany przez oko policjanta, czy strażnika, czy też rejestrowany. Jeżeli rejestrowany, to zawsze zachodzi groźba kradzieży materiału niekryminalnego, ale kompromitującego kogoś i rozpowszechnienia…

Materiał z monitoringu był bohaterem dwóch odcinków Columbo. W obydwu przypadkach obnażono jego słabość. W pierwszym przypadku sprawca zabójstwa ukradkiem cofnął taśmę i kluczowy dla sprawy obraz zbrodni został skasowany, w drugim zaś kierujący pojazdem zasłonił twarz maską, przez co kamera drogowa zarejestrowała przejazd pojazdem pana, a nie pani… Te dwie przygody porucznika Columbo z monitoringiem wskazują na jego wadliwość  

 

Jakelo
O mnie Jakelo

Prawnik

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka