Jakelo Jakelo
256
BLOG

Łódzki raport drogowy.

Jakelo Jakelo Polityka Obserwuj notkę 2

 Wąskie gardła miasta Łodzi…

 

Jak podaje łódzki Expressiak, opublikowano raport z którego wynika, że Łódź jest miastem wąskich gardeł… Chodzi oczywiście o uliczne wąskie gardła… które są bardzo liczne…

Z raportu wynika, że w Łodzi kierowca dojeżdżający w ub. roku do pracy 10 km tracił w korkach w sumie 4 godziny 27 minut miesięcznie. Czas przejazdu 10 km w szczycie porannym, tj. od 7:30 do 9:00 przedłuża się do 7 minut; w szczycie popołudniowym, tj. od 15:00 do 17:30 - do 8 min.  Czytając ten fragment uśmiałem się setnie, bo oczywiście nie przedłuża się średnio do 7 czy 8 minut, ale o 7 lub 8 minut. W przeciwnym razie Łódź musiałaby być autostradą…

 

Piszą, że kierowca dojeżdżający w ub. roku w Łodzi do pracy 10 km tracił w korkach 4 godziny 27 minut miesięcznie, czyli ponad godzinę tygodniowo. To oczywiście przeciętny kierowca i aby tę przeciętną wielkość osiągnąć są kierowcy, którzy dziennie w korkach marnują ponad godzinę…

Przeciętnego kierowcę w Łodzi korki kosztowały w 2011 roku 1590 zł, co by dawało 132 zł miesięcznie i oczywiście są kierowcy, którzy marnują tyle tygodniowo. Usłyszałem onegdaj z kół zbliżonych do byłych władz Łodzi, że to dobrze, bo paliwo samochodowe jest znaczącym źródłem dochodów budżetu państwa, więc im więcej kierowcy marnują, tym  lepiej…

Cóż jest przyczyną korków. Oczywiście owczy pęd ku motoryzacji. Samochód i codzienne dojeżdżanie nim do pracy to dla wielu mniej świadomych przejaw dobrobytu. Nieświadomych jednak tego, że korzystając codziennie z auta tracą finansowo. Panie z biur śródmiejskich urzędów i firm, wszystko to wsiada rano do auta by na czas zasiąść za biurkiem… Są trasy, np. z Widzewa do Centrum, na których szybciej poruszają się tramwaje niż auta. Prócz tego głupiego owczego pędu do motoryzacji i szpanowania własnym autem ludzie rezygnują z komunikacji miejskiej, która ma złą opinię, bo jest wolna, brak połączeń bezpośrednich wielu dzielnic, no i tabor jest w złym stanie technicznym. Kilka lat temu instalowano nowe wiaty. Każda z nich ma szerokości zaledwie metra, tak że w czasie opadów czekający na tramwaj nie mają gdzie się schronić.   To także odpycha ludzi od korzystania z komunikacji zbiorowej. Kilka lat temu przeprowadzono „reformę” komunikacji tramwajowej, która polegała na likwidacji wielu linii tramwajowych. We władzach drogowych miasta zasiadali wówczas idioci, którzy np.,. twierdzili, że tramwaj powinien jechać tylko po trasie prostej i nie powinien skręcać. W wyniku tego zlikwidowano linie tramwajowe z Retkinii na Chojny i Bałuty, bo tramwaje musiały by kilka razy wykonywać skręt… Z tych samych powodów od lat nie ma bezpośrednich połączeń tramwajowych z Widzewa na Bałuty, czy też do Rudy Pabianickiej. No, a jeżeli nie ma czym dojechać, to ludzie zmuszeni są wybrać własny samochód jako środek transportu.    Zła komunikacja tramwajowa piętrzy ruch samochodowy. 

 

Autorzy raportu wskazali również na tzw. wąskie gardła, czyli ulice, na których, ze względu na ruch napotyka się największe utrudnienia. W Łodzi takimi miejscami są m.in. ulice: Niciarniana w stronę Małachowskiego i Piłsudskiego; Narutowicza na odcinku od Kilińskiego do Kopcińskiego; Paderewskiego w kierunku Pabianickiej. Łączna długość tych łódzkich "wąskich gardeł" według raportu to 7,7 km, a czas zakorkowania tych ulic wynosi od 1,24 godz. do 2,46 godz. – Tu z kolei rąbnęli się o jedno miejsce po przecinku, bo długość łódzkich wąskich gardeł śmiało można określić na kilkadziesiąt kilometrów…  

Korki na Narutowicza na odcinku od Kilińskiego do Kopcińskiego zafundowała łodzianom poprzednia władza instalująca tu na prawie wszystkich skrzyżowaniach sygnalizację świetlną. Z pięciu zainstalowanych sygnalizacji trzy są niepotrzebne (przy pl. Dąbrowskiego i Knychalskiego, przy Składowej i przy Lindleya) i jedyne co powodują to generują korki. Co ciekawe, sygnalizacji nie zainstalowano na tym skrzyżowaniu, na którym powinna być (przy Wierzbowej) i obecnie z powodu jej braku właśnie na nim jest niebezpiecznie i tworzę się korki…

Łódzka policja ocenia, że sytuacja na ulicach miasta, jeśli chodzi o natężenie ruchu, nie zmienia się. "W Łodzi dróg nie przybędzie, bo nie ma takiej możliwości. Trudno też większość z nich poszerzyć ze względu na zabudowę, a samochodów przybywa" - powiedział Olczyk.

I tu ocena Olczyka jest błędna. Jedno ze wskazanych przez niego łódzkich wąskich gardeł – ulica Niciarniana na Widzewie – bardzo łatwo może być zlikwidowana. Tę, kiedyś cichą uliczkę osiedlową kierowcy obrali sobie jako trasę łączącą Widzew z północnym Śródmieściem i Bałutami, bo jest to pierwsza od wschodniej granicy miasta ulica przecinająca tory kolejowe. Tworzące się na niej korki przypisywano przejazdowi kolejowemu, na którym zapory zamykano co kwadrans na średnio 3 minuty. Atoli korki nie zniknęły po tym, jak pociągi nie kursują, bo po prostu przybyła ilość kierowców wybierających tę trasę, przekonanych, że teraz korków nie będzie. Jak zlikwidować to widzewskie wąskie gardło? Akurat w tym rejonie wbrew twierdzeniom policji, zditu i innych pseudospeców od łódzkich ulic jest możliwość wybudowania nowych ulic. Prostopadła do ul. Niciarnianej ul. Małachowskiego i jej przedłużenie – Czechosłowacka kończą się w szczerym polu polnymi drogami i od lat nie można doprowadzić do budowy trasy do Widzewa Wschodu, przecinająca tory (wiadukt) w okolicach stacji Widzew. Wbrew twierdzeniom policji właśnie na Widzewie istnieje możliwość wybudowania nowych ulic. W tej części Łodzi może i powinno ich przybyć.   Niestety, od lat nie można tego przeprowadzić… a kolejne władze Łodzi  obecny stan uważały za prawidłowy. Poniechały również przebudowy ul. Pomorskiej w kierunku wschodnim do dwupasmowej trasy wylotowej, pozostawiając nawet wzniesiony tam wiadukt kolejowy. Ta nowa trasa oprócz roli wylotówki w kierunku autostrady pełniła by również rolę łącznika Widzewa-Wsch. i Olechowa ze śródmieściem i Bałutami.  Kiedyś taką myśl podsunąłem, ale jej adresat – władca Łodzi

Według Olczyka poważnym problemem dla kierowców w Łodzi jest ruch tranzytowy, jaki przechodzi przez miasto. "Dopóki nie powstaną obwodnice, to nie będzie można mówić o zmniejszeniu natężenia ruchu" - dodał Olczyk. – Tu ma rację. Ruch ten koncentruje się na Zgierskiej, al. Włókniarzy, Kopcińskiego i Śmigłego. Tu na ruch miejski nakłada się ruch przelotowy głównie na linii Wybrzeże-Śląsk. Rozwiązaniem nie będą autostrady, bo te mają być płatne, muszą powstać nowe obwodnice, w kierunku płn – płd, których pierwszym odcinkiem jest wybudowana ul.Dietla.   

 

Olczyk zwrócił uwagę, że również trasy wyjazdowe z miasta, to kolejne "wąskie gardła". Tak jest np. przy wyjeździe z Łodzi w kierunku Zgierza. Tu kierowcy stoją w korkach, bo z drogi o kilku pasach ruchu wjeżdża się na drogę z jednym pasem. Dodać należy że na ruch aglomeracyjny nakłada się ruch tranzytowy.

Wąskim gardłem jest też Śródmieście, którego ulice są parkingami a nie przejezdnymi trasami. Ponieważ tak jest, kierowcy omijają te ulice wybierając trasy dwupasmowe, często nadrabiając wiele kilometrów. 

 

Ponadto pani Małgorzata Niemiec-Zakolska z zespołu prasowego Zarządu Dróg i Transportu w Łodzi zwróciła uwagę na kolejny problem pogarszający stan łódzkich ulic. Są to roboty drogowe, które najczęściej są źle planowane.  Drogowcy zamknęli właśnie część bardzo ważnego dla ruchu ronda Inwalidów, które jest fragmentem drogi wylotowej z Łodzi na Tomaszów Mazowiecki, Opoczno i Radom. Zamknięcie części ronda spowodowane jest wymianą torowiska przebiegającego z ulicy Puszkina do ronda. A przecież, jakiś rok temu zakończono remont tego ronda związany z instalacją sygnalizacji świetlnej. Jakiś idiota nie pomyślał wtedy, że za rok zaistnieje konieczność wymiany torów i można te dwie inwestycje połączyć w jedną, co byłoby dla łodzian mniej dolegliwe.    

 

W moim programie wyborczym sprzed dwóch lat był program przebudowy łódzkich dróg, tak, aby wyeliminować liczne uliczne wąskie gardła. Program ten jest nadal aktualny i do zrealizowania. 

Jakelo
O mnie Jakelo

Prawnik

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka