i z jakiej działalności nie może zrezygnować?
Nie będzie prywatyzacji łódzkich wodociągów - przynajmniej do końca tej kadencji - zdecydowała o tym prezydent Łodzi Hanna Zdanowska. Jak powiedziała, taka decyzja to przede wszystkim wynik rozmów z łodzianami.
- Decyzję podjęłam po wielu rozmowach i spotkaniach z ekspertami oraz przeanalizowaniu szeregu dokumentów - wyjaśniała prezydent Hanna Zdanowska.
Jednak odstąpienie od prywatyzacji może oznaczać restrukturyzację ZWiK-u , lub połączenia z innymi miejskimi spółkami - dodała prezydent Zdanowska. Decyzja dotycząca przyszłości wodociągów powinna zapaść do końca czerwca.
Tymczasem jak powiedział na antenie Radia Łódź zastępca Zdanowskiej - Marek Cieślak, miasto nie wycofuje się z prywatyzacji części spółek należących do gminy.
Wyjątek może stanowić Zakład Wodociągów i Kanalizacji. Jednak przyczyna jest pozamerytoryczna, bo polityczne emocje wokół ZWiK-u uniemożliwiają rzeczową debatę.
- Nie rozpoczęliśmy procesu prywatyzacji. Zaczęliśmy rozmawiać na temat tego, czy proces ten w związku zceną wody byłby zasadny - wyjaśniał Cieślak.
Prywatyzacja i restrukturyzacja takich spółek jak MPO może być dla nich ratunkiem przed wejściem na polski rynek europejskich firm w tej branży, które ma nastąpić w przyszłym roku.
Ale zdaniem inicjatorów referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta, decyzja władz odnośnie ZWiK to prostu wynik strachu - mówi Bogdan Fatel z komitetu „Stop likwidacji Łodzi”. - Pani prezydent podejmuje decyzję, tylko z powodu referendum. Naszym zdaniem dziś pani prezydent mówi tak, a w przyszłym tygodniu może zmienić zdanie - mówił Fatel.
I słuszne stwierdzenie Fatela. Pani prezydent po prostu nie może być osobą wiarygodną. Do tego dodajmy stanowisko jej zastępcy. Wynika z tego, że tylko chwilowo należy się z prywatyzacji wodociągów wycofać, bo grozi odwołanie Zdanowskiej w drodze referendum, a tak w ogóle to jest to koncepcja słuszna.
Zdanowskiej i jej zastępcy chciałbym przypomnieć, czym jest samorząd miejski i jakie są jego zadania, bo najwidoczniej są to osoby, które o tym nie maja zielonego pojęcia…
Z ustawy o samorządzie wynika, że mieszkańcy gminy tworzą z mocy prawa wspólnotę samorządową.
Ta wspólnota ma określone potrzeby i w zasadzie w celu ich realizacji samorząd gminny, a w przypadku Łodzi miejski działa.
Dozadań własnych samorządu należy zaspokajanie zbiorowych potrzeb wspólnoty. W szczególności zadania własne obejmują sprawy:
1) ładu przestrzennego, gospodarki nieruchomościami, ochrony środowiska i przyrody oraz gospodarki wodnej,
2) gminnych dróg, ulic, mostów, placów oraz organizacji ruchu drogowego,
3) wodociągów i zaopatrzenia w wodę, kanalizacji, usuwania i oczyszczania ścieków komunalnych, utrzymania czystości i porządku oraz urządzeń sanitarnych, wysypisk i unieszkodliwiania odpadów komunalnych, zaopatrzenia w energię elektryczną i cieplną oraz gaz,
4) lokalnego transportu zbiorowego,
5) ochrony zdrowia,
6) pomocy społecznej, w tym ośrodków i zakładów opiekuńczych,
7) gminnego budownictwa mieszkaniowego,
8) edukacji publicznej,
9) kultury, w tym bibliotek gminnych i innych placówek upowszechniania kultury,
10) kultury fizycznej i turystyki, w tym terenów rekreacyjnych i urządzeń sportowych,
11) targowisk i hal targowych,
12) zieleni gminnej i zadrzewień,
13) cmentarzy gminnych,
14) porządku publicznego i bezpieczeństwa obywateli oraz ochrony przeciwpożarowej i przeciwpowodziowej,
15) utrzymania gminnych obiektów i urządzeń użyteczności publicznej oraz obiektów administracyjnych,
16) polityki prorodzinnej, w tym zapewnienia kobietom w ciąży opieki socjalnej, medycznej i prawnej,
17) wspierania i upowszechniania idei samorządowej,
18) promocji gminy,
19) współpracy z organizacjami pozarządowymi,
20) współpracy ze społecznościami lokalnymi i regionalnymi innych państw.
W zasadzie w każdej z tych dziedzin miasto musi utrzymywać instytucje (własne wydziały, spółki, przedsiębiorstwa i inne jednostki organizacyjne), które te potrzeby ogółu mieszkańców miasta będą zaspokajać. Miasto z posiadania tych instytucji zrezygnować nie może, bo rezygnacja ta pociągnie niewywiązywanie się przez miasto realizacji tych potrzeb ogółu mieszkańców.
Oczywiście, tam gdzie jest to możliwe, a czasami konieczne (bo środki miasta są niewystarczające) mogą istnieć i miasto może powierzać im wykonywanie części swoich zadań. Np. w zakresie wywózki śmieci, czy też transportu zbiorowego. Zawsze jednak działalność tych przedsiębiorstw niekomunalnych może być tylko uzupełniająca wobec działalności komunalnych przedsiębiorstw. Dopuszczenie podmiotów prywatnych obok komunalnych nie jest oczywiście możliwe tam gdzie zaspokajanie potrzeb wymaga jednego dla całego miasta systemu infrastruktury (np. wodociągowej).
Tak więc nie dlatego należy odstąpić od prywatyzacji łódzkich wodociągów czy też śmieciarek, że jest chwilowo niekorzystny klimat polityczno-społeczny dla takich przekształceń własnościowych, ale dlatego, że przez te działania miasto pozbawiłoby się możliwości zaspokajania potrzeb ogółu mieszkańców, do czego jest zobowiązane z mocy ustawy.
Innymi słowy, prywatyzacja spółek miejskich pozostaje w sprzeczności z ustawą o samorządzie gminnym, a ponieważ prezydent Zdanowska i jej zastępca tego nie wiedzą, powinni zostać w drodze referendum odwołani.
Inne tematy w dziale Polityka