Nie będzie referendum o odwołanie Hanny Zdanowskiej ze stanowiska prezydenta miasta Łodzi, choć powinno być.
Chwała inicjatorom, którzy zostali pokonani, przez zastosowanie wobec ich słusznej inicjatywy nieuczciwych chwytów. Zebrali 90% wymaganych podpisów...
Być może, że ich inicjatywa był przedwczesna, być może, gdyby zaczekali i wystartowali z wnioskiem o referendum i ze zbieraniem podpisów do teraz bez trudy zebraliby wymaganą liczbę podpisów.
Być może, że gdyby nie ostra mobilizacja wobec zakusów sprzedaży ZWiK-u obcemu kapitałowi, która ostatecznie storpedowała ten nieodpowiedzialny pomysł, przez co sama idea referendum wyblakła nieco, do referendum by doszło...
Ale sama inicjatywa przyniosła korzyści: pokazała kim jest pani Zdanowska, pokazała że broniąc się jest gotowa na wszystko, nawet na podejmowanie wobec części inicjatorów działań nie do końca zgodnych z prawem i chociażby z tego powodu należałoby ją odwołać...
Byłem na spotkaniu pani H. Zdanowskiej z mieszkańcami Widzewa. Pewien starszy pan zabierając głos, uniesiony wyrzykiwał, że Łódź od lat nie ma dobrego prezydenta...
Miał rację... nie miała i nie ma...
Inne tematy w dziale Polityka