Marsz Normalności na Piotrkowskiej.
Marsz Normalności na Piotrkowskiej.
Jakelo Jakelo
313
BLOG

Łódź - walka ze zboczeniami seksualnymi…

Jakelo Jakelo Polityka Obserwuj notkę 5


W minioną sobotę w Łodzi maszerowali zwolennicy normalnej, zgodnej z heteroseksualną naturą człowieka i tradycyjnej rodziny, składającej się z ojca, matki i dzieci a zarazem przeciwnicy niezgodnych z naturą człowieka i uwłaczających godności człowieka zbliżeń seksualnych pomiędzy osobami tej samej płci oraz tak zwanym związkom  partnerskim osób tej samej płci.  
Zgromadzenie na Piotrkowskiej i Marsz Normalności w kierunku Starego Rynku zorganizowały ekipy młodzieży narodowej ale udział wzięli też starsi wiekiem również uważający, że najważniejszym zadaniem politycznym w Polsce w zakresie prawa rodzinnego jest udaremnienie wysiłków różnych lobby, mających na celu uchwalenie ustawy o homoseksualnych związkach partnerskich.
I ja tam również byłem i normalności broniłem.
Homoseksualizm postrzegam bowiem jako dewiację. I bez znaczenia są dla mnie ustalenia WHO w tej materii. Skreślenie homoseksualizmu z listy dewiacji przez tę organizację nie nastąpiło pod wpływem ustaleń nauki, poprzedzonej badaniami ale po prostu pod wpływem nacisków lobby homoseksualnego wzmocnionych prawdopodobnie znacznymi argumentami finansowymi, o czym pisano niedawno na łamach Przeglądu Powszechnego. Zaś legalizację związków partnerskich postrzegam jako zagrożenie dla polskiej rodziny, a w konsekwencji dla narodu polskiego, o czym ostrzegano pięć lat temu na Kongresie Obrony Rodziny w Warszawie.
Po kilku przemówieniach młodych narodowców, bardzo dobrze znających materię zboczeń seksualnych uczestnicy w liczbie około 200 zwartą kolumną ruszyli w kierunku placu Wolności, który w to sobotnie południe stał się placem wolności od dewiacji. Kolumnę eskortowało kilka policyjnych wozów, a kamera umieszczona na białym furgonie pracowicie monitorowała kolumnę marszu. Ja, zaś idąc chodnikiem obok monitorowałem reakcję przechodniów. Dominowały głosy uznania dla walczących w ten sposób z dewiacjami. Przemarsz zakończył się w Parku Staromiejskim pod kultowym zegarem słonecznym, by uczestnicy mogli przywitać gromadzących  się na Starym Rynku homoseksualistów i ich zwolenników. Koniec końców zebrało się ich nieco ponad pięćdziesięciu, czyli stosunek sił wynosił 3:1 na korzyść narodowców.
Aby zapobiec negatywnym konsekwencjom takiego układu sił w parku stacjonował oddział konny Straży Miejskiej a uliczkę oddzielającą go od placu obrało za parking kilkadziesiąt aut policyjnych wypełnionych opancerzonymi funkcjonariuszkami i funkcjonariuszami oraz niebieska „krowa” z działkiem wodnym. A z góry nad tym wszystkim czuwał niebieski helikopter.   
Kiedy ruszył pochód homoseksualistów i ich zwolenników (w większości przebranych za klownów cyrkowych) okazało się, że nie zmierzają w kierunku Piotrkowskiej ale w stronę ul. Pomorskiej, a celem przemarszu ma być rondo Solidarności, przy którym na placu przed kościołem św. Teresy miało nastąpić rozwiązanie marszu. Spowodowało to wśród narodowców uzasadnione wzburzenie i większość podjęła jedynie słuszny zamiar powstrzymania kolumny homoseksualistów i ich zwolenników.
Przechodnie i panie ze sklepów, które obserwowały tę maskaradę na ulicy Pomorskiej wyrażały wobec gejów i lesbijek swoją dezaprobatę.
Do ciekawego zdarzenia doszło na wysokości skrzyżowania z ulicą Zacisze, gdzie nagle do gostka stojącego na trotuarze podszedł idący na czele kolumny homosi homoseksualista Biedroń.  Okazało się, że była to jego reakcja na „fakju”, jako ów człowiek pokazał Biedroniowi.  W krótkiej wymianie zdań Biedroń pytał, czy ma on zamiar spotkać się z nim… Najwyraźniej Biedroń odebrał ten gest zgodnie ze słowami w utworze Kubiszew:
 „Proszę to dla Ciebie, to opcja bardzo prosta, ten mój środkowy palec, tylko jego możesz possać (…) Ty już wiesz, że jadę po Tobie kiedy na podwórku moi ludzie Ciebie widzą nie uśmiechają się do Ciebie tylko z Ciebie szydzą opluwam Cię słowami i przychodzi mi to łatwo łykaj moje słowa, wiem że lubisz hardcore…”.
Tuż za skrzyżowaniem z Wierzbową policja zablokował ul. Pomorską, tak że kolumna homosiów zawróciła nie osiągnąwszy ronda Solidarności, około 200 metrów przed nim.

 

Jakelo
O mnie Jakelo

Prawnik

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka