Zdecydowanie popieram projekt, który przewiduje obowiązek publikowania każdej polemiki. Przyjęła go jednogłośnie pod koniec lutego senacka komisja ustawodawcza.
Tu chodzi o to, ze jak jakiś głupi dziennikarz napisze na temat ikińskiego bzdury, to iksiński ma prawo napisać odpowiedź a jak ją napisze, to gazeta ma obowiązek opublikowania tej odpowiedzi.
Oczywiście mało któremu dziennikarzowi gazetowemu to odpowiada i dlatego ood apelem o nieuchwalanie prawa, które nakazywałoby publikować każdą polemikę do materiału prasowego pochodzącą od osoby czy instytucji w tym materiale wymienionej, podpisało się 57 redaktorów naczelnych gazet...
Ja bym jeszcze dodał tu prawo do polemiki z materiałem telewizyjnym.
Osobiście raz padłem ofiarą pewnej głupiej dziennikarki, która oczerniła mnie w swoim artykule… Napisałem polemikę i redakcja ją opublikowała. Nie wyobrażam sobie, żeby mogło być inaczej. To jest po prostu prawem każdego człowieka bronić się w tym samym miejscy (czyli na łamach prasy), w którym został przez głupiego dziennikarza oczerniony… Zwykle dziennikarz piszący taki artykuł nie informuje o tym osoby, której ma zamiar zepsuć reputację. Chociażby to uzasadnia prawo do polemiki.
Inne tematy w dziale Polityka