Kim jest Jarosław Marek Rymkiewicz to się w Polsce wie… a jak kto nie wie, to niech przeczyta poniższą notkę biograficzną:
Autor jest poetą, eseistą, dramaturgiem, tłumaczem i historykiem literatury, znawcą romantyzmu. Studiował i pracował w Łodzi w redakcji tygodnika Odgłosy iw łódzkim teatrze, a następnie m.in. jako kierownik literacki Teatru Narodowego w Warszawie, jest profesorem (obecnie emerytowanym) w Instytucie Badań Literackich Polskiej Akademii Nauk. Publikował na łamach „Arki”, „Dialogu”, „Miesięcznika Literackiego”, „Poezji”, „Pamiętnika Literackiego”, „Twórczości” i „Współczesności”. Wydał dziewięć tomików poetyckich, dwie powieści, kilkanaście książek eseistycznych – jego książki były przekładane m.in. na niemiecki i francuski. Laureat wielu wyróżnień literackich krajowych i emigracyjnych, m.in. Nagrody Fundacji im. Kościelskich (1967) i Nagrody im. Stanisława Vincenza (1984), Nagrody Kulturalnej „Solidarności” (1984), nagrody paryskiej „Kultury” (1986) oraz Nagrody Fundacji Alfreda Jurzykowskiego (1992) i Nagrody miesięcznika „Arka” (1993).
W 2003 roku otrzymał nagrodę literacką Nike (której patronuje „Gazeta Wyborcza”) za tomik wierszy „Zachód słońca w Milanówku”, w 2008 roku wyróżniono go Nagrodą im. Józefa Mackiewicza za esej historyczny pt. „Wieszanie”. Przed wyborami parlamentarnymi 2007 roku należał do Komitetu Honorowego Poparcia Prawa i Sprawiedliwości.
Poetycko zaznaczył się w roku 2010 wierszem, w którym nakreślił współczesną sytuację Polski:
Ojczyzna jest w potrzebie – to znaczy: łajdacy
Znów wzięli się do swojej odwiecznej tu pracy
Polska – mówią – i owszem to nawet rzecz miła
Ale wprzód niech przeprosi tych których skrzywdziła
Polska – mówią – wspaniale lecz trzeba po trochu
Ją ucywilizować – niech klęczy na grochu
Niech zmądrzeje niech zmieni swoje obyczaje
Bo z tymi moherami to się żyć nie daje
A wkrótce po wierszu w sierpniu 2012r. udzielił wywiadu Gazecie Polskiej, w którym stwierdził, że… redaktorzy Gazety Wyborczej to… i tak dalej i tym podobnie…
Za stwierdzenia, które padły w wywiadzie Michnik pozwał polskiego poetę i „zgotował” mu proces cywilny, który toczył się przed warszawskimi sądami.
Przebieg procesu jest wątkiem filmu Grzegorza Brauna Poeta Pozwany. Film wkrótce będzie rozpowszechniany na płycie dvd dodanej do Gazety Polskiej.
Na ekranie pojawia się postać poety, który ma skłonność do widzenia rzeczy z bliska, który lubi patrzeć na świat z bliska. Rymkiewicz patrzy na świat oczyma szeroko otwartymi i ten świat widzi... W ten sposób Jarosław Marek Rymkiewicz jest całkowitym przeciwieństwem Wisławy Szymborskiej, której dewizą było: tak patrz, żebyś niczego nie widział... I za to bardzo, bardzo go lubię...
Poeta spędza czas w swoim domu w Milanówku pomiędzy pecetem a ogrodem, który pielęgnuje, pełnym kotów i innych stworzeń bożych. Tam tworzy, czyli utrwala to, co mu się objawiło w głowie, ale nie tylko tam, bo jak przyznaje wiersze powstają również na kolanie podczas podróży kolejką podmiejską. Sielankę poety zmąciło pozwanie go przed sąd przez Agorę.
Prócz poezji, której wybrane pozycje autor cytuje, zajmuje się również historią polski ze szczególnym uwzględnieniem przyczyn upadku Polski w XVIIIw. oraz własną genealogią. Bo bez wiedzy historycznej nie jesteśmy w stanie powiedzieć kim jesteśmy... Postać Rejtana, którego upadek Polski doprowadził do szaleństwa, postać przodka, który do niewoli dostał się pod Racławicami… postacie zdrajców narodowych…
Procesu utrwalony przez Brauna przybiera formę kabaretową… Pozwanie poety opierało się na zarzucie, że wytykając Michnikowi dziedzictwo luksemburgizmu, a co za tym idzie zdrady Polski sam, w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych trwał w systemie komunistycznym. Poeta nie zaprzecza, tym bardziej że o wszystkim tym było w Hańbie domowej, która ukazało się lat już temu kilkadziesiąt. Szkoła tepedowska "ucząca" dzieci z sowieckich podręczników, ZMP , do którego w młodości należał było dla Rymkiewicza czymś w rodzaju Hitlerjugend... Stwierdza, że na to wszystko został skazany, na doświadczenie okupacji hitlerowskiej w swoim dzieciństwie, a następnie okupacji sowieckiej w latach młodości. „Otwarcie oczu” nastąpiło podczas pobytu w Związku Sowieckim, kiedy to Rymkiewicz spotkał Annę Achmatową i Nadieżdę Mendelsztam. Odkrył wówcza dwie Rosje: sowiecką i tę normalną.
Postawa pełnomocnika Agory jak i Sądu wywołuje wśród publiki salwy śmiechu… Polski poeta przegrał przed polskim sądem, bo musiał przegrać… Już spoza ekranu dowiedziałem się, że jednym z decydujących czynników było wskazanie, że wywiad Rymkiewicza spowodował spadek sprzedaży GW. Sądy mają orzekać według swojego przekonania, wynikającego z doświadczenia życiowego. Jeżeli tak, to rzec można, że sądu obydwu instancji wykazały bardzo małe doświadczenie życiowe. Spadek sprzedaży gazet papierowych jest powszechny i dotyka nie tylko GW, ale wszystkich poza może tabloidami. Bierze się to wszystko z wzrastającej roli Internetu i portali gazetowych.
Osobiście uważam, że Jarosław Marek Rymkiewicz fajnym poetą jest, a szczególnie z racji poglądu, który to pogląd podzielam, że Eurosujuz to jest wcielenie idei Róży Luksemburg po prostu... i jako taki jest szkodliwym dla Narodu Polskiego… Za ideą Eurosojuzu najchętniej opowiadają się ci, którzy w przeszłości opowiadali się za ideami Międzynarodówki. Również z tego powodu, że poeta jasno i otwarcie deklaruje: Jestem nacjonalistą!!!
Inne tematy w dziale Polityka