Dziś, w samo południe zainteresowały mnie dwa newsy.
Pierwszy, o uniewinnieniu śląskiej Alexis. Ten news mnie ucieszył, bo od początku byłem przekonany, że to sprawa uszyta na potrzeby polityczne przez różnych wariatów, którym na nieszczęście dla kraju powierzono stanowiska ministerialne. A jakaś węglowa mafia ślaska to wymysł wariatów był po prostu... Sprawa ta miała przykry incydent w postaci doprowadzenia do samobójstwa Barbary Blidy, co pozwala na stwierdzenie, że bardzo wielu ma krew na rękach...
Drugi, to występ jednego z tych, co mają krew na rękach... On zaprotestował przeciwko biciu kobiet. W kwadrans po tym, kiedy podano do publicznej wiadomości wyrok katowickiego sądu, kompromitujący go totalnie (śledztwo było sztandarową sprawą kierowanej przez Zbigniewa Ziobrę prokuratury), wystapił i powiedział, ze bicia kobiet nie lubi. Oskarżył niesłusznie dwie kobiety i doprowadził do samobójczej śmierci jedną, no ale to nic, on bicia kobiet nie lubi...
Większej obłudy na świecie nie ma...
Inne tematy w dziale Polityka