Myślałem, że piosenkę Jonasza Kofty to w Polsce wszyscy znają, ale okazuje się że kilku gostków w mieście Łodzi to jej nie zna. A jest to miasto, które kilka lat temu zgłosiło akces o miano Zielonej Stolicy Europy.
Refren jej brzmi tak:
Pamiętajcie o ogrodach
Przecież stamtąd przyszliście
W żar epoki użyczą wam chłodu
Tylko drzewa, tylko liście
Pamiętajcie o ogrodach
Czy tak trudno być poetą
W żar epoki nie użyczy wam chłodu
Żaden schron, żaden beton
Nie znają jej bo od prawie roku trwa awantura o zachowanie skweru złożonego z kilkunastu drzew i krzewów, znajdującego się przy Piotrkowskiej 235/241. Ludzie mieszkający w pobliskich wieżowcach, powziąwszy wiadomość i zamiarach pozbawienia ich skrawka zieleni posuwali się do dramatycznych czynności jak przypinanie się do drzew, aby umożliwić ich wycinkę. Fakt, że skwer był nieco mało starannie utrzymany, ale to wina SM która nie pielęgnowała trawnika i drzewostany, tak że dość ładne tuje i iglaki poprzerastał dziki bez.
Sprawa ta jest pięknym przykładem jak miasto Łódź nie dba o zieleń miejską. W innym rejonie miasta mieszkańców od lat straszy się, że park zostanie przecięty dwupasmową arterią komunikacyjną...
Ustawa O ochronie przyrody zawiera dość lakoniczne przepisy dotyczące ochrona terenów zieleni i zadrzewień. Art. 78. stanowi, że rada miasta (gminy) jest obowiązana zakładać i utrzymywać w należytym stanie tereny zieleni i zadrzewienia. Nie wiadomo dlaczego ten teren urządzonej zieleni miejskiej dostał się we władanie SM Śródmieście, która uzyskała dla niego status terenu bod owalnego i zamierzała kilkanaście drzew wyciąć i postawić tam apartamentowiec i garaż wielopoziomowy. Nikt nikogo za rączkę nie złapał, ale wiadomo, że niezłe pieniążki musiały tam chodzić, skoro urządzony skwer miejski stał się terenem budowlanym. Pomimo, że jakiś cham ponarzynał pnie drzew, to stały one nadal, a mieszkańcy uzyskali sądowy zakaz wycinki. No i ostatnio poruszyła wszystkich informacja, że Urząd Miasta Łodzi – Wydział (!) Ochrony Środowiska zgodził się definitywnie na zniszczenie skweru przy Piotrkowskiej.
Decyzja władz miejskich jest bezprawna, bo nie można urządzonej zieleni miejskiej – skweru z kilkudziesięcioletnimi drzewami przeznaczać na cele budowlane, traktować jak plac budowy. Władze miasta na wniosek o zezwolenie na wycinkę drzew powinny wydać decyzję odmowną bo przecież usuwać można tylko drzewa, które posadzono lub wyrosły na nieruchomości po zakwalifikowaniu jej w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego na cele budowlane, a z terenów zieleni komunalnej, z parków gminnych, z ogrodów działkowych i z zadrzewień, w związku z zabiegami pielęgnacyjnymi drzew i krzewów, co tu oczywiście nie miało miejsca.
Ludzie walczą nadal i sprawa rozstrzygnie się przez Kolegium Odwoławczym, któremu de3dykuję w całości piosenkę Jonasza Kofty.
Bluszczem ku oknom
Kwiatem w samotność
Poszumem traw
Drzewem co stoi
Uspokojeniem
Wśród tylu spraw
Pamiętajcie o ogrodach
Przecież stamtąd przyszliście
W żar epoki użyczą wam chłodu
Tylko drzewa, tylko liście
Pamiętajcie o ogrodach
Czy tak trudno być poetą
W żar epoki nie użyczy wam chłodu
Żaden schron, żaden beton
Kroplą pamięci
Nicią pajęczą
Zapachem bzu
Wiesz już na pewno
Świeżością rzewną
To właśnie tu
Pamiętajcie o ogrodach
Przecież stamtąd przyszliście
W żar epoki użyczą wam chłodu
Tylko drzewa, tylko liście
Pamiętajcie o ogrodach
Czy tak trudno być poetą
W żar epoki nie użyczy wam chłodu
Żaden schron, żaden beton
I dokąd uciec
W za ciasnym bucie
Gdy twardy bruk
Są gdzieś daleko
Przejrzyste rzeki
I mamy XX wiek
Pamiętajcie o ogrodach
Przecież stamtąd przyszliście
W żar epoki użyczą wam chłodu
Tylko drzewa, tylko liście
Pamiętajcie o ogrodach
Czy tak trudno być poetą
W żar epoki nie użyczy wam chłodu
Żaden schron, żaden beton
Inne tematy w dziale Polityka