Łódź miastem Trzech Wielkich Wiat.
Łódź wiatuje. Władze Łodzi i inne instytucje przedstawiły ambitne plany owiatowania Łodzi, czyli wzbogacenia jej o Trzy Wielkie Wiaty.
Pierwsza wiata ma powstać na dworcu kolejowym Łódź-Widzew, po jego przebudowaniu. Wiatę tę, której wizualizację przedstawiono oceniam pozytywnie. Perony na tym dworu powinny być zadaszone, to zrozumiałe.
Druga Kolejna wiata ma powstać nad dworcem Łódź-Fabryczna. Długo oczekiwano przedstawienie projektu i wizualizacji tego dworca, którego większość ma być pod ziemią. No i po tym co przedstawiono – wielkie rozczarowanie, bo okazuje się, że ten nowy dworzec to będzie gigantyczna wiata przykrywająca perony i tory kolejowe znajdujące się 16 metrów pod ziemią. Wcześniej przebąkiwano, że Łódź wybuduje dworzec wypisz wymaluj dworzec w Valencji, ale nic z tego. Nic z tego, bo w Valencji dworzec w części naziemnej stanowią piękne, stylowe budynki, a metaloplastyka to schowana jest pod nimi. W Łodzi takiego warianty nie wybrano, a zabytkowy budynek dworca już w kupę gruzu obrócono. Więc teraz tylko wiata nad peronami będzie.
No i Trzecia Wielka Wiata. Ma ona powstać w centrum Łodzi na al. Mickiewicza, na wprost Centralu. Wielka, ogromna, ponoć jak stacja lizbońska. W tej chwili jest tam arteria komunikacyjna z dwoma jedniami, linią tramwajową, przystankami i przejściami podziemnymi do nich. Komuś to zaczęło przeszkadzać i wymyślił sobie, że jezdnie schowa pod powierzchnie a na ich miejscu położy cztery tory tramwajowe i przystanki tramwajowe. Jak pieniądze da Unia, to się do zrobi…
Zrobi się, a przez ten czas główna arteria komunikacyjna Łodzi będzie wyłączona z ruchu, co spowoduje śmierć komunikacyjną miasta. Miasto udusi się komunikacyjnie, z powodu realizacji tego wariackiego pomysłu. Po wybudowaniu tego tunelu poprawy żadnej nie będzie, a kolejki aut będą stały tak jak i teraz tyle, że w podziemiu. Przepływ pojazdów zablokuje skrzyżowanie z ul. Kilińskiego, bo na tunel przekraczający to skrzyżowanie i tak nie ma i nie będzie pieniędzy…
Wracając do tej planowanej wiaty, to ja się zastanawiam po co i w jakim celu ona ma się tam znaleźć. Cała ta maszkara ma sięgać trzeciego piętra pobliskiej kamienicy, czyli ok. 15 metrów. Po co? Już na pierwszy rzut oka widać, że maszkara ta jest niefunkcjonalna i w żaden sposób nie ochroni oczekujących na tramwaj przed wiatrem, deszczem, czy śniegiem, czyli nie będzie spełniała funkcji, jakie powinna spełniać. Wymyślono ją z zapatrzenia w rozwiązania przyjęte w innej, bo cieplejszej szerokości geograficznej, w innym klimacie. U nas klimat jest inny i taka wysoka na trzy piętra wiata, nie ochraniająca pasażerów do niczego się nie nadaje.
A przecież można przebudować przystanki przy al. Mickiewicza w taki sposób, aby dobrze służyły pasażerom oczekującym na tramwaj. Niewiele wyższe ponad linie tramwajowe szklane tunele o opływowych kształtach, przykrywające przystanki umieszczone bliżej ul. Piotrkowskiej, jak również wejścia do przejścia podziemnego. Pozostawienie tyle torów ile jest, bo więcej nie jest tam potrzebnych, bez zabaw w kopanie tunelu. Nie ma potrzeby na jakieś centrum przesiadkowe w tym miejscu, wystarczy nowa linia tramwajowa, np. skręcająca z al. Mickiewicza w al. Kościuszki w kierunku Bałut i z al. Mickiewicza, w al. Kościuszki w kierunku Górniaka. To rozwiąże problem przesiadania się, no bo po co przesiadki, skoro będzie bezpośredni tramwaj.
Jeżeli już w Łodzi mają powstawać te wiaty, to niech będą projektowane z sensem, z wyczuciem potrzeb mieszkańców-pasażerów tramwajów. Żeby nie były one głupim małpowaniem jakiś budowli wzniesionych w innych szerokościach geograficznych…
Inne tematy w dziale Polityka