Pani, której piosenki są od wielu lat bardzo popularne, bo skoczne i rytmiczne i nie ma balangi, migany, czy też potańcówki, na której by nie leciały jej kawałki, a która przybrała sobie pseudonim artystyczny Madonna, odbywa światowe tourne. Tego lata bywa w EUROPIE, a trasa jej przedstawia się następująco:
29-May - Tel Aviv, Israel - Ramat Gam Stadium -
03-Jun - Abu Dhabi - Yas Arena -
07-Jun - Istanbul, Turkey - Turk Telecom Arena -
11-Jun - Zagreb, Croatia - Maksimir Stadium -
14-Jun - Milan, Italy - Stadio San Siro -
16-Jun - Florence, Italy - Stadio Franchi -
20-Jun - Barcelona, Spain - Palau Sant Jordi -
24-Jun - Coimbra, Portugal - Estadio Cidade de Coimbra -
28-Jun - Berlin, Germany - O2 Arena -
02-Jul - Copenhagen, Denmark - Parken Stadium -
04-Jul - Gothenburg, Sweden - Ullevi Stadium -
07-Jul - Amsterdam, The Netherlands - Ziggo Dome -
12-Jul - Brussels, Belgium - Stade Roi-Baudouin -
14-Jul - Paris, France - Stade De France -
17-Jul - London, UK - Hyde Park -
21-Jul - Edinburgh, UK - Murrayfield Stadium -
24-Jul - Dublin, Ireland - Aviva Stadium -
29-Jul - Vienna, Austria - Ernst-Happel-Stadion -
01-Aug - Warsaw, Poland - National Stadium -
07-Aug - Moscow, Russia - Olimpiski Arena -
08-Aug - St. Petersburg, Russia - SKK Arena -
12-Aug - Helsinki, Finland - Olympic Stadium -
15-Aug - Oslo, Norway - Telenor Arena -
18-Aug - Zurich, Switzerland - Stadion Letzigrund -
21-Aug - Nice, France - Stade Charles-Erhmann .
Zaczęła jak widać od Tel Avivu, a zakończy na Nicei… Taka to dziś ta Europa: od Tel Avivu do Nicei… Stadiony Europy przed tą Divą Popu stoją otworem… niczym przed Ronaldo, Messim i Rooneyem…
W Polsce będzie, jak wszyscy wiedzą 1 sierpnia.
Mogła była być 1 lipca, ale wtedy u nas Euro się kończyło i raczej niewielu by zwracało uwagę na jej siad w kowbojskim rozkroku na krześle przodem do oparcia… Mogła, bo 28 czerwca była w Berlinie, skąd do Warszawy pół godziny samolotem…
Pytanie, czy jej występ musi być 1 sierpnia w Warszawie, skoro 29 lipca będzie w Wiedniu, a dopiero 7 sierpnia w Moskwie. Równie dobrze mogła wystąpić tu 2, 3, 4, 5 sierpnia, czyli tak bardziej w weekend. Wystąpi jednakże 1 sierpnia, czyli w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Nie wiem czy to jest data właściwa… i co na tę datę pan W. Bartoszewski, który w powstaniu jako 22-latek brał udział i który tyle nam się naopowiadał na temat 63 dni Powstania. Czy uważa, że dziś udanie się 22-latków na koncert to właściwe uczczenie wybuchu Powstania. Cicho coś wokół niego i żadnej wypowiedzi nie usłyszałem…
Ja się zastanawiam co kieruje organizatorami imprez na stadionie Narodowym, że akurat wybrali 1 sierpnia na zorganizowanie koncertu… Czy to złośliwość, czy też głupota pokrewna głupocie pewnego polityka, który datę wybuchu Powstania Warszawskiego przesunął na lata osiemdziesiąte… Chyba jedno i drugie, chyba głupota przemieszana ze złośliwością…
Pierwotnie myślałem, że kalendarz występów tej pani jest tak napięty i skąpy w wolne dni, jak opięty i skąpy kostium, który zwykle wdziewa, ale okazuje się że nie, bo jest on luźny niczym nocna koszulka… w której sypia i dopiero 6 dnia po wizycie w Warszawie da popisy w Moskwie. Skoro 8 dni dzieli Wiedeń od Moskwy, pojawić się musi pytanie dlaczego już po 2 dniach Warszawa, czyżby była przekonana, że do Moskwy to pięć dni saniami będzie musiała…
Tak wiele pytań, a tak mało odpowiedzi, jak mawiał pewien bohater filmowy…
Inne tematy w dziale Polityka