Jakelo Jakelo
241
BLOG

Ciągle o tym Katyniu…. A mnie się już nie chce…

Jakelo Jakelo Polityka Obserwuj notkę 8

Ciągle o tym Katyniu…. A mnie się już nie chce…
Był rok ok. 1985 dotarła do mnie broszurka wydana (chyba) przez oficynę liberałów (w pobliżu Korwina-Mikke) - taki większy tekst programowy: co robić? jak żyć? Jak już nie wiadomo co robić i żyć trudno... - autora nie pamiętam, zresztą chyba pod pseudonimem jakimś się ukrywał...
Jedno zdanie zapamiętałem do dziś: "nie zawsze musimy pamiętać o Katyniu i wypominać to Rosjanom (Sowietom)... " - aktualne do dziś...
Mnie też się nie chce już ani pamiętać, ani wypominać, wystarczy jak raz do roku pomodlę się za dusze zmarłych…  A moje prywatne ustalenia prowadzą do jednego: Katynia współwinni jesteśmy my sami, tzn. polityka sanacyjnego min. Becka...
To ciekawe, że po pojednaniu Cerkwi i Kościoła Ameryka wyciąga Katyń...
jak widać masoneria nie śpi...
Podają, że z "- Z opublikowanych dokumentów wynika wyraźnie, że rządy USA i Anglii wiedziały już w lecie 1943 r. o prawdzie katyńskiej i to od swoich własnych obywateli. Te informacje docierały do nich przez cały czas, był nawał tych raportów.
Byli ludzie - nie wyżsi funkcjonariusze, tylko urzędnicy Departamentu Stanu i naszej ambasady w Moskwie - którzy chcieli powiedzieć to, co wszyscy wiedzieli. Roosevelt nie był jednak do tego skłonny. Ale nie jest to nic nowego."

Że oni to tuszowali to mnie nie dziwi... zawsze postrzegali Sowiety jako aliantów przeciwko Hitlersynom...
Był maj - czerwiec - lipiec 1939r. trwały rozmowy na temat porozumienia brytyjsko-francusko-sowieckiego, miało dojść do sojuszu na wzór Ententy... także z udziałem Polski... ale Beck i Chamberlain nie chcieli... Angol był chory na raka, co wiele tłumaczy, zmarł w 1940... a Beck to po prostu głupek... uważał, że Polska nie może być w sojuszu ani z Niemcami (tu: dobrze) ani z Sowietami (tu: źle) - przez odmowę zawarcia sojuszu spowodował zawarcie paktu Hitler - Stalin, bo ten drugi w ten sposób chciał się zabezpieczyć a dalszym następstwem jego działań był Katyń...  Kilkadziesiąt tysięcy polskich oficerów i urzędników było dla Stalina reprezentantami wrogiego mu państwa, które przez odmowę sojuszu sprowadziło na Sowiety bezpośrednie sąsiedztwo Niemiec i groźbę wojny. Oczywiście Stalin bezpodstawnie wierzył, że pakt z Hitlerem zagwarantuje mu pokój…  był to pokój krótkotrwały… Tym niemniej wiezionych Polaków traktował jako wrogów… Oczywiście powinien był ich  trzymać w jakiś łagrach, ale niestety zrobił to co zrobił…
 

Jakelo
O mnie Jakelo

Prawnik

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka